Jacek Łągwa w najnowszym wywiadzie szczerze opowiedział o sytuacji w zespole Ich Troje. W rozmowie z Kubą Śliwińskim w podcaście Radia RMF24 przyznał, że jego relacje z Michałem Wiśniewskim są dalekie od ideału. Muzyk ujawnił też, że w najbliższym czasie panowie będą musieli zdecydować, czy formacja będzie działać dalej, czy znów zawiesi działalność.
- Jacek Łągwa przyznał, że relacje z Michałem Wiśniewskim nie są doskonałe. Opierają się głównie na profesjonalizmie.
- Muzycy mają wkrótce odbyć kluczową rozmowę. Rozstrzygnie ona, czy Ich Troje będzie dalej istnieć, czy czeka ich kolejna przerwa.
- Łągwa ujawnił, że przed Eurowizją w 2003 roku zespół formalnie rozpadł się na kilka godzin
- Artysta skomentował ponowny związek Michała i Marty Wiśniewskich, nazywając go rozpoczęciem drugiego kółka piosenkarza
Jacek Łągwa o relacjach z Michałem Wiśniewskim
Jacek Łągwa nie gryzie się w język, gdy mowa o atmosferze panującej za kulisami Ich Troje. Przyznał, że z liderem grupy nie łączą go dziś wielkie czułości ani udawana przyjaźń. Obaj panowie traktują swoją relację zawodowo i skupiają się na pracy dla dobra zespołu.
Współpraca artystów od początku była pełna spięć i kłótni. W przeszłości regularnie dochodziło do spięć, a w młodości między artystami zdarzały się nawet rękoczyny. Łągwa mówi wprost:
Nie twierdzę, że obecnie stosunki między mną a Michałem są doskonałe, bo tak nie jest. Nie będziemy kłamać. (…) Zbliżamy się do szczytu, gdzie trzeba będzie omówić temat przyszłości. Albo zespół się znów rozwiąże na jakiś czas, albo będzie działał dalej.
EAST NEWS
Decyzja o przyszłości i ewentualnym rozwiązaniu zespołu Ich Troje
Jacek Łągwa podkreślił, że żadna oficjalna decyzja o zakończeniu działalności grupy jeszcze nie zapadła. Muzycy zdają sobie jednak sprawę, że zbliżają się do momentu, który artysta określił jako „szczyt”. Wtedy będą musieli zdecydować, co dalej z zespołem: kontynuować działalność czy zrobić kolejną przerwę.
Widmo rozpadu to dla fanów lidera grupy żadna nowość, bo Ich Troje istnieje od ponad trzech dekad i działa od lat 90. Kryzysy nie są więc w tej opowieści nowym rozdziałem. Łągwa przypomniał sytuację z 2003 roku, gdy formacja przygotowywała się do występu na Eurowizji w Rydze. Na kilka godzin przed wejściem na scenę muzycy formalnie rozwiązali zespół.
W momencie wyjścia na scenę zespół Ich Troje nie istniał, bo myśmy się rozwiązali parę godzin wcześniej.
Kryzys udało się wtedy zażegnać podczas wspólnej podróży autobusem. Muzycy porozumieli się na nowo, a ich występ na konkursie w Rydze przeszedł do historii polskiej muzyki. Ta anegdota pokazuje, że nawet formalne rozstanie nie musi oznaczać ostatniego słowa.
AKPA
Jacek Łągwa komentuje powrót Michała Wiśniewskiego do Mandaryny
Jacek Łągwa odniósł się również do ponownego związku dawnych małżonków. W lipcu 2026 roku Michał i Marta Wiśniewscy potwierdzili, że po dwóch dekadach od rozwodu postanowili dać sobie drugą szansę. Kompozytor skwitował tę wiadomość z dystansem. W jego wypowiedzi pojawiła się także córka Michała, która śpiewa z zespołem.
I mogę tylko powiedzieć tak, że śpiewa z nami córka Michała. I jak doszło do tego powrotu, to pamiętam, że pomyślałem: „Eti, ty uprzedź matkę, że Wiśnia zaczął drugie kółko”.
Pojawiły się pytania o to, czy Marta Wiśniewska mogłaby zostać wokalistką formacji, jednak Łągwa rozwiewa te nadzieje. Jego zdaniem Mandaryna nie zgodziłaby się dołączyć do Ich Troje, bo jest na to „za mądra”. Artysta uważa, że doskonale wie, iż reprezentuje inny styl śpiewania. A zatem drugie kółko w życiu prywatnym nie oznacza automatycznie powrotu do zespołu.