Ryszard Petru przywołał wyniki sondażu, w którym 40 proc. Polaków opowiedziało się za cięciami wydatków socjalnych w celu obniżenia deficytu. Poseł proponuje ograniczenie 800 plus dla najbogatszych. Chce też wpisać trzynastą i czternastą emeryturę na stałe do podstawowych świadczeń, zamiast wypłacać je jako osobne dodatki. Jego postulaty spotkały się z krytyką Beaty Szydło.
- Czterech na dziesięciu ankietowanych wskazało cięcia wydatków socjalnych jako sposób na obniżenie deficytu państwa
- Ryszard Petru postuluje ograniczenie 800 plus dla najbogatszych i stałe włączenie dodatkowych emerytur do podstawy
- Beata Szydło sprzeciwia się likwidacji programów społecznych i wskazuje na ich znaczenie podczas drożyzny
- Agencja Moody’s obniżyła rating Polski do poziomu A3, co wzmacnia dyskusję o konieczności szukania oszczędności
Sondaż Ryszarda Petru o wydatkach socjalnych i 800 plus
Ryszard Petru we wrześniu przywołał sondaż dotyczący sposobów obniżenia deficytu. Czterech na dziesięciu ankietowanych wskazało w nim zmniejszenie wydatków socjalnych. Podwyższenie podatków wybrało 20 proc. badanych. Wyniki stały się punktem wyjścia do kolejnej dyskusji o stanie finansów państwa.
Petru proponuje ograniczenie programu 800 plus. Według posła świadczenie nie powinno trafiać do osób najbogatszych. To postulat selektywnego ograniczenia, a nie ogłoszenie likwidacji całego programu. Ryszard Petru chce również zmienić sposób wypłacania świadczeń emerytalnych: trzynastą i czternastą emeryturę należy wpisać raz na zawsze do emerytur, aby podwyższyć je na stałe, rezygnując z dorocznych świadczeń wypłacanych jako osobne transfery i prezenty od państwa. Seniorzy mieliby więc otrzymywać wyższe emerytury na stałe, bez corocznego dodatku z uroczystą wstążką.
Za postulatami szukania oszczędności stoją też oceny gospodarcze. W tygodniu poprzedzającym 27 września agencja Moody’s obniżyła rating Polski do poziomu A3. To siódmy stopień w 21-stopniowej skali, określany jako poziom średnio wyższy; instytucja obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej kraju.
Do dyskusji o wydatkach publicznych dołączyły kolejne głosy ekonomistów. W obliczu rosnących wyzwań budżetowych argument o konieczności przeglądu świadczeń zyskuje na znaczeniu, chociaż politycy wciąż różnią się co do tego, gdzie dokładnie szukać oszczędności.
facebook.com/beataszydlo
Beata Szydło o trzynastej i czternastej emeryturze
Była premier Beata Szydło sprzeciwiła się likwidacji świadczeń dla seniorów. W programie "Sprawdzam!" w RMF FM, 26 września, przekonywała, że trzynasta i czternasta emerytura stanowią istotną pomoc, zwłaszcza przy powracającej drożyźnie. W jej ocenie rezygnacja z tych pieniędzy uderzyłaby w osoby, które szczególnie odczuwają wzrost kosztów życia.
Wiceprezes PiS przypomniała także o wpływie programu 500 plus, funkcjonującego jako 800 plus. Jak wskazywała, świadczenie wspierało rodziny, a zarazem zasilało portfele przedsiębiorców, szczególnie w mniejszych miejscowościach. To argument szerszy niż domowy budżet: pieniądze z programu miały krążyć również w lokalnej gospodarce.
Europosłanka dopuściła możliwość przedefiniowania programów społecznych albo stworzenia ich na innych zasadach. Warunkiem ma być zachowanie równowagi. Całkowita likwidacja świadczeń jest jednak, według niej, niedopuszczalna. Po jednej stronie mamy więc postulaty Petru dotyczące stałego włączenia emerytur do podstawy, po drugiej stanowczy sprzeciw Szydło wobec likwidacji wsparcia socjalnego.
AKPA
Spadek poparcia dla PiS w najnowszym badaniu United Surveys
Jarosław Kaczyński i jego formacja mają twardy orzech do zgryzienia, bo spór o przyszłość socjalu rozgrywa się na tle zmian w sondażach. W badaniu United Surveys dla Wirtualnej Polski, zrealizowanym 18–20 września, PiS uzyskało 17,2 proc. poparcia. To spadek o 2,0 punkty procentowe. Sondaż pokazuje obecne poparcie dla partii, nie przesądza natomiast o skutkach ewentualnej wygranej żadnego ugrupowania.
Podobny wynik PiS odnotowało w badaniu Pollster dla Super Expressu, w którym Koalicja Obywatelska uzyskała 31,5 proc., a partia Jarosława Kaczyńskiego 17,2 proc. Więcej o tamtym pomiarze pisaliśmy w tekście o tym, jak Koalicja Obywatelska wyprzedziła PiS w sondażu, choć jeden szczegół studził entuzjazm Tuska. W takich warunkach dyskusja o świadczeniach szybko staje się także sporem o polityczną wiarygodność: jedni mówią o oszczędnościach budżetowych, drudzy o obronie dotychczasowych programów.