Justyna Steczkowska po raz kolejny pokazała, że ma do siebie dystans. Gwiazda polskiej sceny pojawiła się w salonie fryzjerskim bez doczepianych pasm i zażartowała ze swojego wieku.
- Justyna Steczkowska odwiedziła znany salon fryzjerski. Chciała odświeżyć wizerunek przed nadchodzącymi koncertami
- Na nagraniu gwiazda pokazała się bez doczepów i żartowała ze swojego wieku
- Po metamorfozie wokalistka zaprezentowała bardzo długie włosy, sięgające niemal bioder
- Profil salonu na Instagramie pokazał proces przemiany diwy
Justyna Steczkowska bez doczepów podczas wizyty u stylisty
Justyna Steczkowska odwiedziła salon fryzjerski przed kolejnymi koncertami. Na instagramowym profilu znanego salonu opublikowano nagranie, na którym widać proces metamorfozy. Wokalistka najpierw pokazała się bez doczepianych pasm. Przygotowania do występów zaczęły się więc od fryzury w wersji naturalnej.
Na nagraniu wokalistka prezentuje się bez dodatkowych włosów. Nie unika też żartów na temat metryki. Gwiazda z uśmiechem skomentowała stan swoich włosów, najwyraźniej uznając, że fryzjerskie tematy nie muszą być powodem do powagi.
Justyna Steczkowska zwróciła się do osoby pracującej nad jej fryzurą:
"Musimy podfarbować, bo 50+"
– żartowała.
instagram.com
Spektakularna metamorfoza gwiazdy przed koncertami
Justyna Steczkowska postanowiła odświeżyć swój wizerunek przed kolejnymi koncertami. Tym razem zmiana dotyczyła długości włosów. Artystka zdecydowała się na doczepiane pasma, które sięgają niemal do bioder.
Efekt końcowy metamorfozy robi piorunujące wrażenie. Nowa długość nadała artystce wyrazistego wyglądu i spektakularnej objętości. Bardzo długie pasma, sięgające niemal bioder, wpisują się w sceniczny wizerunek wokalistki.
Wcześniej Justyna Steczkowska pokazała prawdę o swoich włosach i odwiedziła salon, by odświeżyć kolor oraz zagęścić fryzurę. Z kolei Natalia Siwiec ściągnęła doczepy i pokazała, co ma na głowie podczas relacji z fotela fryzjerskiego.
instagram.com
Nowa fryzura Justyny Steczkowskiej na Instagramie salonu
W sieci pojawiła się pełna relacja z przemiany Justyny Steczkowskiej. Materiał salonu pokazuje kolejne etapy zmiany fryzury i jej końcowy efekt. To właśnie tam można zobaczyć, jak wokalistka prezentuje się najpierw bez doczepów, a później z nowymi, długimi pasmami.
Wizyta w salonie była związana z przygotowaniami do kolejnych koncertów. Wokalistka zdecydowała się na wyraźną zmianę długości, a jej żart o „50+” stał się jednym z momentów nagrania. Metamorfoza miała konkretny cel: odświeżyć wizerunek przed nadchodzącymi występami.
W końcu, jak na prawdziwą diwę przystało, Justyna nie mogła wyjść z salonu bez fryzury, której objętość mogłaby zawstydzić małą chmurę burzową. Pozostaje tylko współczuć kręgosłupowi piosenkarki – utrzymanie takiej ilości dodatkowych kilogramów na głowie podczas tańca to niemal sport ekstremalny.