Bianka Chajzer wywołała burzę w sieci swoją wypowiedzią o zarobkach w popularnym paradokumencie. Według danych z października 2026 roku ma 20 lat. W drugim odcinku wspólnego podcastu z Filipem Chajzerem wyznała, że za około trzy dni pracy na planie otrzymała pięć tysięcy złotych. Na jej słowa ostro zareagowała aktorka Marlena Ługowska, która zakwestionowała tę stawkę.
- Bianka Chajzer twierdzi, że za pracę w serialu „Ukryta prawda” otrzymała 5 tysięcy złotych. Według niej zajęło to około trzech dni zdjęciowych
- Marlena Ługowska, która występowała już w tym formacie, publicznie zarzuciła jej kłamstwo na TikToku
- Według Ługowskiej stawka 1600 zł dziennie w budżetowym serialu codziennym jest niemożliwa i znacznie przewyższa realne zarobki
- Wyznanie padło w drugim odcinku wspólnego podcastu. Program opublikowano 1 października 2026 roku
Zarobki Bianki Chajzer w serialu TVN
Bianka Chajzer nie daje o sobie zapomnieć. Tym razem rozgrzała dyskusję w drugim odcinku wspólnego podcastu z Filipem Chajzerem. Program opublikowano 1 października 2026 roku. W rozmowie wróciła do swojej przygody z telewizją i opowiedziała o wynagrodzeniu za udział w „Ukrytej prawdzie”. Wcześniej Bianka Chajzer, która w październiku 2026 roku ma 20 lat, wyznała, ile zarobiła w „Ukrytej prawdzie”, wzbudzając ogromną ciekawość fanów. Jej słowa szybko odbiły się echem poza podcastem.
Według relacji młodej żony prezentera praca na planie docu-soap okazała się wyjątkowo intratnym zajęciem. Bianka Chajzer oświadczyła, że za około trzy dni zdjęciowe zainkasowała sumę 5 tys. zł. To daje mniej więcej 1600 zł za dzień pracy przed kamerą. Właśnie ta kwota stała się punktem zapalnym. Dla widzów brzmi kosmicznie, a dla osób znających budżetowe realia paradokumentów – wręcz niewiarygodnie.
instagram.com/bianka_chajzer
Marlena Ługowska odpowiada na rewelacje o stawkach w paradokumencie
Na reakcję ze środowiska aktorskiego nie trzeba było długo czekać. Marlena Ługowska, która ma doświadczenie związane z pracą przy „Ukrytej prawdzie”, opublikowała na TikToku nagranie. Zakwestionowała w nim kwotę podaną przez Chajzer. Doświadczona artystka zna realia tego formatu od środka, dlatego jej stanowczy komentarz stał się mocną kontrą dla opowieści o łatwym zarobku. Ługowska nie ukrywała poruszenia i stwierdziła, że rzekome tysiące za kilka chwil na planie nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
Kwota, która tu pada, to jest jedna wielka abstrakcja.
Aktorka uznała, że takie deklaracje mogą wprowadzać odbiorców w błąd. Jej zdaniem tworzą fałszywe wyobrażenie, że aktorstwo w paradokumentach to szybki sposób na wysokie zarobki. Ługowska ostro odniosła się do opowieści o stawkach, które miałyby być standardem w branży.
Denerwuje mnie takie szerzenie deepfake'ów i kłamstw w internecie na temat naszego zawodu.
Marlena Ługowska podkreśliła, że stawka rzędu 1600 zł za dzień zdjęciowy w tego typu produkcji jest po prostu niemożliwa, a realne zarobki w budżetowych serialach są nieporównywalnie niższe. Przywołała także przykład koleżanki z dyplomem Akademii Teatralnej. Kobieta pracuje w czołowym polskim teatrze i reżyseruje, a mimo doświadczenia nie była w stanie wynegocjować pięciu tysięcy za trzy dni zdjęciowe. Jest jednak i drugi element tej dyskusji: w ogłoszeniach castingowych do serialu z 2023 roku pojawiały się stawki od 200 do nawet 5 tysięcy złotych, zależnie od roli. Ługowska mówiła o realiach swojej pracy, a castingowe widełki wskazywały górną granicę, niekoniecznie typową gażę.
Więc chcę powiedzieć, że 1600 zł za dzień zdjęciowy w takim serialu budżetowym, jak „Ukryta prawda”, codziennym, to jest abstrakcja, to jest niemożliwe (...) Tyle się nie zarabia w „Ukrytej prawdzie”. Jest to dużo, dużo, dużo mniej
Ślub Bianki i Filipa Chajzerów oraz medialna przeszłość
Dla 20-latki to kolejny raz, kiedy jej telewizyjna przeszłość staje się tematem rozmów. W październiku 2025 roku zagrała żądną sławy uwodzicielkę w 1732. odcinku „Ukrytej prawdy”. Czujni internauci szybko ją rozpoznali. Jej udział w paradokumencie opisywaliśmy już wcześniej, zanim w centrum zainteresowania znalazła się kwestia gaży.
Bianka i Filip Chajzer poznali się na początku 2026 roku, a w kwietniu pojawiły się doniesienia o zaręczynach. 19 września 2026 roku wzięli ślub w Krakowie. Teraz wspólnie prowadzą podcast, a drugi odcinek przyniósł temat, który natychmiast przeniósł rozmowę z domowego studia do branżowej kłótni o stawki. W opowieściach o kosmicznych zarobkach łatwo usłyszeć obietnicę luksusowego życia, ale Ługowska przypomina o mniej efektownej stronie paradokumentów.