Andrzej Zaucha. 10 października 1991 roku Yves Goulais zastrzelił go na parkingu przy Teatrze STU w Krakowie. Zginęła również towarzysząca mu aktorka Zuzanna Leśniak, żona napastnika, trafiona przypadkowo lub rykoszetem. Zbrodnia położyła tragiczny kres życiu wybitnego wokalisty i na zawsze zmieniła losy jego córki.
- Yves Goulais oddał w stronę Andrzeja Zauchy dziewięć strzałów. Muzyk zginął na miejscu.
- W wyniku strzelaniny w pobliżu krakowskiej sceny zginęła również 26-letnia Zuzanna Leśniak
- Sąd skazał francuskiego reżysera na piętnaście lat więzienia
- Po wyjściu z więzienia zabójca pisze scenariusze do znanych seriali jako Iwo Kardel
Tragiczny romans Andrzeja Zauchy i Zuzanny Leśniak
Uwielbiany polski muzyk Andrzej Zaucha poznał młodszą aktorkę Zuzannę Leśniak podczas pracy na scenie krakowskiego Teatru STU. Między artystami szybko wybuchło uczucie, które przerodziło się w romans. Kobieta była wówczas żoną francuskiego artysty Yves'a Goulaisa, który dzielił swoje życie między Francję a Polskę.
Pewnego dnia zdradzony mąż niespodziewanie wrócił wcześniej do swojego krakowskiego lokum. Zastał w nim żonę w intymnej sytuacji z piosenkarzem. To odkrycie wywołało u Francuza wstrząs i zapoczątkowało spiralę wydarzeń, która doprowadziła do nieodwracalnej tragedii. Podczas tamtej konfrontacji padły złowrogie słowa, które zwiastowały najgorsze.
Powiedziałem mu: będę musiał cię zabić
– wspominał Goulais w wywiadzie dla WP.
Andrzej Zaucha i Zuzanna Leśnia na scenie Teatru STU / Fot. facebook.com/teatrstu
CZYTAJ TAKŻE: Jacek Cygan po 47 latach ujawnia prawdę o żonie! Niewiarygodne, do czego zmusiła go tuż po poznaniu
Zaplanowany zamach pod krakowskim teatrem
Wstrząśnięty zdradą reżyser opuścił Polskę i udał się do Francji, gdzie zdobył broń. Kupił karabinek sportowy kalibru 22 Long Rifle, a następnie nielegalnie przewiózł go do Polski. W jego głowie kiełkował plan zemsty na artyście, którego obwiniał o rozpad małżeństwa.
Feralnego wieczoru 10 października 1991 roku Goulais czekał pod Teatrem STU. Gdy Zaucha i Leśniak zmierzali do zaparkowanego auta, padło dziewięć strzałów. Piosenkarz zginął na miejscu, a jedna z kul raniła śmiertelnie także żonę napastnika, trafioną przypadkowo lub rykoszetem. Sąd Wojewódzki w Krakowie wymierzył Yves'owi Goulaisowi karę 15 lat pozbawienia wolności.
Mężczyzna po latach mówił o poczuciu winy i braku jakiegokolwiek usprawiedliwienia dla tamtego czynu. W tym samym materiale opisał, jak patrzy na swoją przeszłość:
Nie czuję się ofiarą. Ja żyję, a Zuzanna i Andrzej nie. Oni mieli prawo się spotykać. Czułem się jednak zdradzony. Nie miałem absolutnie prawa do takiej reakcji, do jakiej doszło. Dopiero niedawno zrozumiałem, jakie mechanizmy sprawiły, że ja - normalny człowiek, jeżdżący do szpitali z pomocą charytatywną - nagle stałem się potworem
Agnieszka Zaucha, córka Elżbieta i Andrzeja Zauchów / Fot. facebook.com
Wybaczenie córki i nowe życie sprawcy
Ogromny ból po stracie ojca musiała udźwignąć Agnieszka, córka Andrzeja Zauchy. Mimo niewyobrażalnego dramatu kobieta po latach zdecydowała się przebaczyć człowiekowi, który odebrał życie jej tacie. Jej słowa mówią o wysiłku, jaki wiązał się z próbą uwolnienia się od nienawiści.
Wiem, że pod wpływem silnych emocji ludzie robią różne rzeczy. Gdybym pielęgnowała w sobie nienawiść, nigdy nie zaznałabym spokoju
– oświadczyła córka piosenkarza w rozmowie z portalem.
Andrzej Zaucha z żoną Elżbietą / Fot. Wiki Commons
Po odbyciu kary Goulais pozostał w Polsce i zajął się pisaniem scenariuszy pod pseudonimem Iwo Kardel. Współtworzył fabułę popularnych produkcji telewizyjnych, w tym seriali TVP takich jak "Leśniczówka" oraz "Na sygnale". Pracował również przy filmach "Kret" i "Chrzciny", a także przy dokumencie "Blachnicki. Życie i światło".
Andrzeja Zauchę pochowano 16 października 1991 roku na Cmentarzu Batowickim w Krakowie. W dniu pogrzebu radio RMF FM emitowało jego utwór "Byłaś serca biciem". Piosenka, którą znało tak wielu słuchaczy, towarzyszyła pożegnaniu artysty zaledwie sześć dni po strzelaninie na parkingu Teatru STU. Pamięć o zbrodni sprzed 35 lat jest wciąż żywa.