Justyna Kowalczyk-Tekieli pojawiła się na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo w 2026 roku, ale tym razem to nie jej sportowa forma jest na ustach wszystkich. Choć pięciokrotna medalistka olimpijska pojechała do Włoch jako ekspertka stacji Eurosport, show skradł jej towarzysz. 4-letni Hugo Tekieli z miejsca stał się ulubieńcem kamer.
"Hugo wyznacza nowe standardy". Syn mistrzyni z mikrofonem Eurosportu
Atmosfera we Włoszech w czasie zimowych igrzysk olimpijskich jest gorąca, a kibice wciąż dyskutują o strojach polskiej reprezentacji, jednak na Instagramie mistrzyni liczy się tylko jeden reporter. Justyna Kowalczyk-Tekieli pokazała zdjęcie syna, który z pełną powagą chwycił za mikrofon z logotypem stacji Eurosport. Chłopiec wygląda na urodzonego dziennikarza, co jego mama skwitowała z właściwym sobie humorem:
Hugo wyznacza nowe standardy ekspertowania! Nie rzuca słów na wiatr. Ale co tam się dzieje na stoku zjazdowym?!?
Mały Hugo od urodzenia towarzyszy mamie w światowych wojażach i górskich eskapadach, więc medialny zgiełk nie robi na nim wrażenia. Zdjęcie błyskawicznie obiegło sieć, pokazując, że syn zmarłego tragicznie Kacpra Tekielego odziedziczył po rodzicach miłość do aktywnego życia.
Wstrząsające wyznanie mistrzyni. "Pierwszy raz od trzech lat otworzyłam laptopa"
Jednak za uśmiechem chłopca i jego mamy kryje się bolesna historia. Powrót na igrzyska to dla Justyny walka z demonami przeszłości. W poruszającym felietonie Sport.pl przyznała, że praca przy tej imprezie zmusiła ją do otwarcia komputera, który był "zamknięty" od dnia tragedii. To wyznanie łamie serce.
Najtrudniejsze w tych igrzyskach jest już za mną. By napisać ten tekst, pierwszy raz od niespełna trzech lat otworzyłam laptop. Przez trzy lata był zatrzaśnięty na stronie, na której próbowałam zlokalizować Kacpra w okolicach Jungfrau. Nie sądziłam, że kiedykolwiek znajdę siłę, aby go znów otworzyć. Jak nie wierzyć w igrzyska?
Mąż biegaczki, Kacper Tekieli, zginął w Alpach w maju 2023 roku. Jungfrau wypadek to hasło, które wciąż wywołuje dreszcze. Wówczas w akcję poszukiwawczą natychmiast zaangażowali się Andrzej Bargiel i Janusz Gołąb, rzucając wszystko, by pomóc przyjacielowi. Niestety, góry okazały się bezlitosne. Dziś Justyna Kowalczyk-Tekieli pokazuje jednak, że życie toczy się dalej.
instagram.com/justyna.kowalczyk.tekieli
Hugo Tekieli idzie w ślady rodziców? "Dzieciaczka mam skrojonego na potrzeby"
Dziś Justyna Kowalczyk jest już na sportowej emeryturze, ale inspiruje Polki w zupełnie nowej roli – jako nieustraszona, samodzielna mama. 4-latek nie siedzi w domu, lecz zdobywa świat u boku sławnej mamy. Biegaczka przyznaje wprost, że Hugo to idealny kompan podróży.
Dzieciaczka mam skrojonego na swoje potrzeby. On jest cały szczęśliwy, że się pakujemy i znów gdzieś jedziemy
Jej oddanie dla syna nie ma granic. Mistrzyni deklaruje, że dla dobra Hugo jest gotowa na absolutnie wszystko, nawet na radykalne zmiany w życiu.
Chciałabym, żeby był szczęśliwym i spełnionym chłopcem, później mężczyzną. Czy będzie sportowcem? Jak będzie chciał, mama stanie na głowie nawet i przeprowadzi się do innego kraju, byleby miał lepiej
Legenda biegów narciarskich w nowym życiu
Widzowie Eurosportu mogą być pewni jednego – analizy Justyny to głos kogoś, kto o bólu, walce i zwycięstwie wie wszystko. To przecież ona w 2014 roku w Soczi wybiegała złoto ze złamaną stopą, co do dziś pozostaje jednym z największych wyczynów w historii polskiego sportu. Teraz jej niesamowite doświadczenie procentuje przy mikrofonie, gdy komentuje biegi narciarskie igrzyska olimpijskie. Historia Justyny i małego Hugo we Włoszech pokazuje, że po najtrudniejszych chwilach można wstać i iść dalej – tym razem już we dwoje.