Ojciec przycinał mu narty, matka pilnowała ocen. To oni stoją za sukcesem 19-letniego Kacpra Tomasiaka

Ojciec przycinał mu narty, matka pilnowała ocen. To oni stoją za sukcesem 19-letniego Kacpra Tomasiaka

Ojciec przycinał mu narty, matka pilnowała ocen. To oni stoją za sukcesem 19-letniego Kacpra Tomasiaka

instagram.com/kacper.tomasiak

19-letni Kacper Tomasiak wytrzymał gigantyczną presję Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie i w swoim pierwszym starcie sensacyjnie stanął na podium. Choć świat oklaskuje teraz nastolatka, za jego plecami stoi rodzina, która perfekcyjnie zaplanowała tę drogę na szczyt. Poznajcie ludzi, bez których ten sukces byłby niemożliwy.

Reklama

Garażowe początki i ojcowskie lekcje pokory

Dziś Kacper Tomasiak rywalizuje na najnowocześniejszych obiektach świata, ale jego historia zaczęła się znacznie skromniej. Wszystko wystartowało na maleńkiej skoczni w miejscowości Wisła Łabajów, gdzie odbywał się lokalny Puchar Głuszca. To tam 6-letni Kacper oddał pierwsze skoki na sprzęcie, który był dziełem determinacji jego taty. Wojciech Tomasiak musiał własnoręcznie modyfikować narty w garażu, by syn w ogóle mógł marzyć o lataniu.

Miał sześć lat, gdy pojechaliśmy na zawody w Wiśle Łabajowie. To był "Puchar Głuszca", konkurs organizowany z inicjatywy Nadleśnictwa Wisła. Na tamtej maleńkiej skoczni można było potrenować, więc wybraliśmy się dzień wcześniej, zabierając elany, które musiałem dla niego przyciąć do długości metr czterdzieści, wtedy w sklepach tak krótkich nie było. Kacper rywalizował po raz pierwszy w życiu, ale od razu było widać, że potrafi się odbić na progu i odlecieć

Jednak kluczowa dla kariery syna była inna decyzja ojca. Wojciech Tomasiak to ceniony fachowiec i trener w klubie SMS Szczyrk. Mimo ogromnej wiedzy, schował ojcowskie ambicje do kieszeni. Uznał, że relacja ojciec-trener to stąpanie po cienkim lodzie i oddał Kacpra pod opiekę innych szkoleniowców. Ta lekcja pokory i profesjonalizmu sprawiła, że relacje w domu pozostały zdrowe, a Kacper mógł rozwijać się bez zbędnej presji.

kacper tomasiak w stroju instagram.com/kacper.tomasiak

Mama – jednoosobowy sztab wsparcia

Jeśli tata dbał o fundamenty sportowe, mama stworzyła w domu "ministerstwo edukacji i psychologii". To dzięki niej najmłodszy polski skoczek narciarski z medalem olimpijskim jest nie tylko świetnym atletą, ale i ułożonym chłopakiem. Absolwentka Akademii Pedagogicznej pilnowała, by narty nie przesłoniły świata. Efekt? Kacper śpiewająco zdał maturę i dziś studiuje Wychowanie Fizyczne. To chłopak, który ma wszystko: talent, poukładaną głowę i mądre wsparcie.

Żona kończyła w Krakowie Akademię Pedagogiczną i to ona kładła szczególnie duży nacisk na to, by syn nie zaniedbywał nauki. Powtarzaliśmy mu, że skoro ma inne talenty poza sportem, to też powinien je rozwijać. Jemu wiedza łatwo wchodzi do głowy, z uwagi na starty i zgrupowania często opuszczał zajęcia, ale wystarczyło, że przejrzał materiał na przerwie między lekcjami i bez problemu zaliczał przedmiot na bardzo dobrą ocenę. Zawsze jednak naciskaliśmy na to, by się tym nie zadowalał

W nowoczesnym sporcie sztaby szkoleniowe liczą dziesiątki osób. W domu Tomasiaków większość tych ról pełni mama. To ona jest domowym psychologiem, który pomaga radzić sobie ze stresem, i dietetykiem dbającym o każdy posiłek mistrza. Bez jej cichej pracy, srebrny medalista olimpijski mógłby nie mieć siły na walkę z czołówką światową, w której wyprzedził go jedynie Philipp Raimund.

Tu dużą rolę odgrywa moja żona, podobnie jak w sprawach diety, regeneracji

Klan Tomasiaków – w Szczyrku rośnie potęga

Kacper to dopiero początek. W domu Tomasiaków skoki to chleb powszedni. Rodzeństwo jest liczne i niezwykle utalentowane. Oprócz Kacpra są jeszcze Filip, Konrad, Jan oraz siostra Emilia. Co ważne, sportowy bakcyl jest zaraźliwy. Filip i Konrad już wpadają na treningi, podążając śladami starszego brata.

W Szczyrku rośnie prawdziwa skokowa dynastia. Rodzice stworzyli środowisko, w którym pasja miesza się z normalnością. Nikt nie zmusza dzieci do skakania, ale przykład Kacpra działa na wyobraźnię. Czy za kilka lat zobaczymy braci Tomasiaków w jednej drużynie? Patrząc na determinację tej rodziny, to bardzo prawdopodobny scenariusz.

Eksperci prześcigają się w porównaniach, twierdząc, że Kacper Tomasiak to talent na miarę Kamila Stocha i Adama Małysza. To wielkie słowa, ale 19-latek ma nad legendami jedną przewagę – unikalne zaplecze. Małysz i Stoch przecierali szlaki, Kacper idzie drogą, którą wspólnie wytyczyli mu mądrzy i kochający rodzice. A mając taką asekurację, można latać naprawdę daleko.

Ojciec przycinał mu narty, matka pilnowała ocen. To oni stoją za sukcesem 19-letniego Kacpra Tomasiaka
Źródło: instagram.com/kacper.tomasiak
Reklama
Reklama