Anna Wendzikowska przez lata kojarzyła się głównie z bolesnymi rozstaniami i głośną aferą, która zakończyła jej karierę w TVN. Po latach uczuciowej suszy i publicznego prania brudów, dziennikarka w końcu postawiła na swoim. Karta się odwróciła, a gwiazda oficjalnie potwierdziła to, o czym szeptano na korytarzach.
Przeszłość, o której trudno zapomnieć
Przez 15 lat Anna Wendzikowska była twarzą stacji TVN, prowadząc kącik w "Dzień dobry TVN*". Jednak za uśmiechem na ekranie krył się prywatny dramat. Największy cios nadszedł w momencie, który powinien być najpiękniejszy.
Została z noworodkiem na rękach i złamanym sercem. To był test, którego nikt nie powinien przechodzić. Partner odszedł od niej zaledwie trzy tygodnie po narodzinach córki.
"Zrobiłam wszystko, co mogłam zrobić (...), a to wciąż nie było wystarczająco. No i to mnie doprowadziło do momentu, kiedy trzy tygodnie po porodzie zostałam sama"
Gdy wydawało się, że dziennikarka zamknęła się na miłość, stało się coś, czego nikt nie przewidział.
instagram.com/aniawendzikowska
Wielka radość i pierścionek na palcu
To nie były tylko domysły internautów. Anna Wendzikowska oficjalnie potwierdza: jest narzeczoną! 44-latka znów promienieje, a plotki o gwiazdach tym razem okazały się najczystszą prawdą.
To jednak zupełnie inna Anna – dojrzała i świadoma swoich potrzeb. Anna Wendzikowska zaręczyny traktuje jako wstęp do relacji opartej na głębokim zaufaniu, a nie medialnym szumie.
I teraz mam takie wewnętrzne poczucie, że chciałabym to zrobić na swoich warunkach, w gronie osób, z którymi jestem blisko, na których mogę liczyć zawsze, i chcę, żeby byli blisko w dalszej części mojej drogi. To byłoby dla mnie najcenniejsze
Ale to nie był koniec rewelacji, bo wizja samej uroczystości zaskoczy wielu jej fanów.
Ślub inny niż wszystkie. Anna Wendzikowska ucieka z Polski?
Czy tym razem uda jej się odnaleźć spokój na malowniczej plaży? Anna Wendzikowska nie ukrywa, że planuje swój drugi ślub, ale zasady gry się zmieniły. Pierwszy ślub był dla tłumów, ten drugi ma być tylko dla niej.
Dziennikarka wspomina tamtą huczną imprezę z mieszanymi uczuciami. Czuła się wtedy zagubiona we własnym święcie.
Nie wiem, czy to będzie wielka i huczna impreza, ale jest taki plan. Wiesz, ja miałam już w życiu jedno wesele i ono było wielkie, i huczne
Nie masz nawet przestrzeni, czasu, żeby z tymi osobami spędzić chwilę. Miałam takie poczucie, że dzieje się tyle rzeczy, a mnie tam nie ma w ogóle
Teraz gwiazda TVN, mając 44 lata, stawia na intymność i świadomy wybór. Jej wizją jest ślub za granicą, z dala od polskiego show-biznesu. Partner Anny Wendzikowskiej ma być częścią ceremonii na plaży, o której ona zawsze marzyła.
Zawsze mi się marzył i wizualizowałam sobie ślub na plaży, więc chciałabym, żeby to było w jakimś takim malowniczym, pięknym miejscu, z dala od Polski
Najważniejsza dla niej jest teraz autentyczność.
Chciałabym, żeby ten drugi, bardziej świadomy ślub był taki bardziej w zgodzie ze mną