Podczas gdy my w Polsce marzniemy i z utęsknieniem wyglądamy pierwszych oznak wiosny, Kinga Rusin postanowiła zafundować internautom prawdziwy pożar. 54-letnia dziennikarka wyznacza zupełnie nowe standardy, a jej najnowsze zdjęcia z Meksyku to absolutny nokaut. Gwiazda w skąpym bikini udowadnia, że metryka to bzdura, a formy mogłaby jej pozazdrościć niejedna nastolatka.
Kinga Rusin w drapieżnym wydaniu. Ten brzuch to efekt morderczych treningów?
Wystarczyło jedno zdjęcie, by w sieci zawrzało. Na profil Kingi Rusin na Instagramie trafiły kadry, obok których po prostu nie da się przejść obojętnie. Dziennikarka zapozowała w niezwykle skąpym, panterkowym bikini, które idealnie podkreśliło jej drapieżną naturę i pewność siebie. Ale to nie kostium gra tu pierwsze skrzypce.
Uwagę wszystkich kradnie niesamowita sylwetka Kingi Rusin. Jej umięśniony brzuch jest wyrzeźbiony jak u profesjonalnej sportsmenki startującej w zawodach fitness.
instagram.com/kingarusin
Widząc tak "stalowe" mięśnie i jędrne ciało, aż trudno uwierzyć, że gwiazda ma 54 lata. Fani przecierają oczy ze zdumienia – Kinga Rusin wygląda jak milion dolarów i zdaje się zupełnie nie przejmować upływającym czasem.
Korzystam na maksa ze słońca, bo wszystko wskazuje na to, że zima tak szybko się w Polsce nie skończy, a ja nie mogę tu czekać w nieskończoność na wiosnę.
instagram.com/kingarusin
Kinga Rusin zachwyca mimo przeciwności losu
Choć na zdjęciach widzimy uśmiechniętą i zrelaksowaną kobietę, ostatnie dni nie były dla niej łaskawe. Przypomnijmy, że pod koniec tygodnia wstrząsnęła wiadomość o dramacie Kingi Rusin. Przenikliwy chłód mógł uziemić każdego, ale nie "dziennikarkę bez granic".
Patrząc na jej formę, nikt nie ma wątpliwości – Kinga Rusin nie zamierza zwalniać tempa ani na chwilę. Wakacje w tropikach to dopiero początek. Czy patrząc na brzuch Kingi Rusin, ktoś jeszcze ma wątpliwości, że 54-latka to absolutna ikona formy?