Trudno wyobrazić sobie polskie kino bez "Kilera" czy "13. posterunku", a jednak niewiele brakowało, by Cezary Pazura zamiast na plan filmowy, trafił przed ołtarz. Gwiazdor właśnie ujawnił, dlaczego w ostatniej chwili porzucił marzenia o kapłaństwie.
Pazura w sutannie. "Nie musiałem wchodzić w tę rolę"
Widok odtwórcy roli twardziela z "Psów" w sutannie może być dla wielu fanów szokiem. Jednak dla Cezarego Pazury wcielenie się w postać duchownego w filmie "Dalej jazda 2" było czymś więcej niż tylko kolejnym zleceniem. Aktor przyznał, że założenie stroju duchownego przyszło mu z nienaturalną wręcz łatwością i wcale nie musiał szukać inspiracji u księży.
Okazuje się, że sutanna nie była dla niego tylko kostiumem, ale przypomnieniem o dawnych planach życiowych. Aktor czuł się w niej jak w drugiej skórze, co wyznał z rozbrajającą szczerością.
Zasadniczo w tę rolę nie musiałem wchodzić — założyłem sutannę i mówię "ksiądz". Do klasy maturalnej miałem silne postanowienie, żeby pójść do seminarium, a potem się zakochałem.
AKPA
Wielkie powołanie przegrało z miłością. Decyzja zapadła tuż przed maturą
To nie jest żart ani filmowa fikcja. Powołanie towarzyszyło aktorowi przez niemal całą młodość. Młody Cezary był o krok od wstąpienia do seminarium duchownego, a decyzja była niemal ostateczna. Wszystko zmieniło się w ostatniej chwili — w klasie maturalnej.
To właśnie wtedy w sercu przyszłego gwiazdora pojawiło się uczucie, które wywróciło jego świat do góry nogami. Młodzieńcza miłość okazała się silniejsza niż plany o kapłaństwie. To właśnie tej jednej, maturalnej fascynacji zawdzięczamy odpowiedź na pytanie, dlaczego Cezary Pazura nie został księdzem. Gdyby nie strzała amora, polska scena komediowa straciłaby swoją największą gwiazdę na rzecz kościelnej ambony.
www.instagram.com/czarekpazura/
Zamiast celibatu – czwórka dzieci i młodsza o 26 lat żona. "To jest słowo klucz"
Los napisał dla niego zupełnie inny scenariusz. Zamiast życia w samotności, Cezary Pazura wybrał gwarne życie rodzinne. Dziś jest szczęśliwym mężem Edyty Pazury, młodszej od niego o 26 lat, oraz ojcem czwórki dzieci: Anastazji (z pierwszego małżeństwa) oraz Amelii, Antoniego i Rity. Aktor nie ukrywa, że rodzina jest dla niego absolutnym priorytetem i czerpie radość z najprostszych domowych obowiązków.
Wspieramy się i czerpiemy z tego przyjemność. To jest słowo klucz. Cieszę się, że wstanę rano i przed wyjściem do roboty zobaczę dzieci. Ogarnę im śniadanie, przypilnuję, żeby się odpowiednio ubrały.
A co z pracą? Choć aktor myślał chwilami o emeryturze, kariera aktorska wciąż nie daje mu o sobie zapomnieć. Pazura przyznaje wprost: wciąż czuje głód grania, a ciekawe propozycje same wpadają w jego ręce, skutecznie odciągając go od wizji odpoczynku.
Moje wyzwanie życiowe to jest, żeby pracować cały czas — dostawać propozycję, dostawać role mniejsze, większe, ale ciekawe. Cały czas mnie to aktorstwo kręci. Miałem takie momenty zwątpienia, gdzie mówiłem, że mam dosyć, nie chce mi się, może już wystarczy — pójdę na emeryturę, a potem co chwila dostaję coś ciekawego.
Patrząc na dorobek artysty, można tylko zadać sobie pytanie: jak wyglądałaby polska popkultura, gdyby ta jedna maturalna miłość nie stanęła na drodze do ołtarza? Na szczęście dla widzów, serce wygrało z sutanną.