Krzysztof Rutkowski wpadł w furię w sądzie? Jest decyzja w sprawie alimentów

Krzysztof Rutkowski wpadł w furię w sądzie? Jest decyzja w sprawie alimentów

Krzysztof Rutkowski wpadł w furię w sądzie? Jest decyzja w sprawie alimentów

AKPA

Krzysztof Rutkowski i Natasza Zych stoczyli bitwę w łódzkim sądzie. Chodzi o alimenty na 17-letniego Alexandra – matka chce 30 tys. zł, detektyw twierdzi, że ma na koncie grosze.

Reklama

Afera w Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Widzewa. Alexander Rutkowski ujawnia zachowanie ojca

Rozprawa z 8 kwietnia zakończyła się karczemną awanturą. Zamiast merytorycznej dyskusji o stawkach, świadkowie relacjonowali głośne krzyki na korytarzu. Krzysztof Rutkowski i Natasza Zych nie szczędzili sobie gorzkich słów, a w samym środku konfliktu znalazł się 17-letni Alexander Rutkowski. Nastolatek wprost zarzucił ojcu, że ten celowo wpadł na salę wcześniej, by wyprowadzić go z równowagi przed złożeniem kluczowych zeznań.

Krzysztof (tak go nazywam) miał pojawić się po moich zeznaniach, a przyszedł specjalnie wcześniej. Wparował na salę i zaczął tak krzyczeć, że zrobił się cały czerwony i bałem się, że dostanie zawału. Do sądu przyszedł w złotym łańcuchu, a twierdzi, że ma tylko 6 tys. zł na koncie?

Oskarżany o sprowokowanie awantury celebryta stanowczo odcina się od słów syna. Zapewnia, że w budynku sądu nie podnosił głosu, a cała sytuacja to wyłącznie próba wykluczenia go z przesłuchania nastolatka.

AKPA

Ile zarabia Krzysztof Rutkowski? 6 tysięcy na koncie i złoty łańcuch na szyi

Sprawa o alimenty błyskawicznie zamieniła się w bezlitosną wojnę na paragony. Matka chłopca złożyła wniosek o zabezpieczenie na czas procesu i domaga się podwyższenia kwoty do 30 tys. zł miesięcznie. Detektyw bez licencji, który obecnie uiszcza 3 tys. zł, chce obniżenia świadczenia do zaledwie 1 tysiąca złotych, argumentując to pogorszeniem sytuacji finansowej. Przed sądem zarzekał się, że na własne utrzymanie ma jedynie 6 tys. zł miesięcznie, a luksusowe dobra pozyskuje w barterach, w czym pomaga mu obecna żona, Maja Rutkowski. Internauci i fani, widząc obwieszonego złotym łańcuchem celebrytę narzekającego na brak środków, nie gryzą się w język i wytykają mu rażącą dysproporcję.
Sam zainteresowany odpiera zarzuty i wyciąga twarde dowody na roszczenia byłej partnerki, nazywając je wprost naciągactwem.

W sądzie powiedziała, że miesięcznie wydaje 1,5 tys. zł. za samą wodę toaletową Vercase. Ona mówi że wydała na wakacje na Helu 40 tys. zł. To są absurdy ekonomiczne. Wydawanie 10 tys. zł na tydzień na Helu jest niedorzeczne. To typowe naciągactwo i próba wyłudzenia pieniędzy. Niech sąd zdecyduje o realnych możliwościach utrzymania dziecka. Skoro ja położę 3 tys. zł i ona jako matka ma również obowiązek utrzymywać dziecko w tych ramach ekonomicznych, to mamy kwotę 6 tys. Na utrzymanie 16-letniego chłopaka taka kwota w zupełności wystarczy.

Kiedy zapadnie wyrok w sprawie alimentów Krzysztofa Rutkowskiego?

Przewód sądowy w tej zaciętej sprawie został już oficjalnie zamknięty. Instytucja po przeanalizowaniu wszystkich dowodów finansowych i przesłuchaniu stron wkrótce podejmie ostateczną decyzję.

Uprzejmie informuję, że Sąd w dniu 8 kwietnia zamknął rozprawę i odroczył publikację orzeczenia kończącego postępowanie do dnia 6 maja 2026 r.

Wiele wskazuje na to, że nawet prawomocny wyrok nie naprawi zrujnowanych relacji. Detektyw, który dowiedział się o istnieniu syna po sześciu latach od jego narodzin, otwarcie przyznaje, że 17-latek jest wydziedziczony. Krzysztof Rutkowski zapowiada jednak, że spróbuje nawiązać dialog z synem dopiero po osiągnięciu przez niego pełnoletności.

Będę rozmawiał z dorosłym facetem, jeżeli nie będzie pod jej [matki - przyp. red.] wpływem. (...) zbudowała sobie opcję, że jak ktoś ma pieniądze, to musi jej dać, musi się z nią podzielić. Na razie jednak chłopak jest wydziedziczony.

Szczęka opada! Maja Rutkowski wypięła rozgogolone ciało na fotkach sprzed 20 lat. Pikantne fotki obiegły sieć [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/majaplich_rutkowski_
Reklama
Reklama