Nikt nie spodziewał się takich dźwięków w Sejmie. Szczęka opada, gdy patrzy się na najnowsze nagranie z korytarzy parlamentu. Jarosław Kaczyński, pytany o rosnący problem dzików w stolicy, niespodziewanie porzucił polityczną powagę. Prezes PiS mówi wprost, jak radzić sobie ze zwierzętami i bez żenady wciela się w nietypową rolę. Ten jeden szczegół wprawił wszystkich w osłupienie.
Jarosław Kaczyński chrumka w Sejmie. Prezes PiS o dzikach w Warszawie
Zazwyczaj sejmowe korytarze tętnią poważnymi, politycznymi dyskusjami, ale wtorkowa rozmowa z dziennikarzami 14 kwietnia 2026 roku przybrała zupełnie nieoczekiwany obrót. Reporterzy postanowili zapytać lidera prawicy o palący problem dzików pojawiających się w miastach. Zamiast standardowej, urzędniczej odpowiedzi, usłyszeli bardzo barwną i zaskakującą opowieść.
W pewnym momencie Jarosław Kaczyński kompletnie zapomniał o kamerach i zaczął naśladować odgłosy zwierząt. To niespodziewane chrumkanie Kaczyńskiego wprawiło w osłupienie zgromadzonych na korytarzu dziennikarzy, którym dosłownie szczęka opadła. Sytuacja momentalnie wywołała salwy śmiechu wśród zebranych.
Wtedy leśniczy powiedzieli mi, że mogę tam chodzić, ale jak idą dziki, nawet wielkim stadem, to trzeba na nie iść, nie można się przestraszyć. Samce mogą się odwracać i tak chrumkać
x.com; facebook.com/annazalewskapis
CZYTAJ TAKŻE: Ujawniono tajne dane z Żoliborza. Tyle kosztuje mieszkanie ściana w ścianę z Kaczyńskim. Kwota zwala z nóg!
Rada Kaczyńskiego na dziki. Prezes wspomina wakacje w leśniczówce w 1992 roku
Skąd u byłego premiera taka dogłębna wiedza o naturze? Okazuje się, że Jarosław Kaczyński o dzikach wie całkiem sporo, a wszystko za sprawą urlopu sprzed ponad trzydziestu lat. Polityk cofnął się pamięcią do czasów, gdy odpoczywał na łonie natury, z dala od politycznego zgiełku.
Wspomniana przez niego leśniczówka sąsiadowała z potężną, blisko 200-hektarową zagrodą, po której swobodnie przemieszczały się dzikie zwierzęta. To właśnie tam leśnicy o dzikach opowiedzieli mu najwięcej, przekazując zasady survivalu, które wziął sobie głęboko do serca. Były premier wyznał bez ogródek, że w starciu z watahą nie można okazywać strachu.
Kiedyś byłem na wakacjach, w 1992 r. w leśniczówce. Obok była ogromna leśna zagroda, nawet pod 200 ha. Tam była masa najróżniejszych zwierząt, w tym ogromne stada dzików
No i mają te kły, ale trzeba na nie iść. I ja to robiłem. Jakoś żyję
Pilne! Kieszonkowy był na wakacjach i tam były dziki i robiły chrum chrum i mimo to kieszonkowy żyje ? pic.twitter.com/s3PuBSCil6
— Grzegorz Kot (@gfkot) April 14, 2026
Odstrzał dzików w Warszawie. Przepisy ASF uniemożliwiają wywożenie zwierząt
Choć anegdota prezesa rozbawiła tłum, to same dziki w Warszawie są powodem rosnącego przerażenia i frustracji mieszkańców. Zwierzęta coraz częściej wchodzą na osiedla ze względu na łatwy dostęp do pożywienia, a spotkania z nimi mrożą krew w żyłach. Władze stolicy decydują się na radykalne kroki, co skutkuje drastycznymi decyzjami.
W ostatnim czasie przeprowadzono głośny odstrzał dzików – zlikwidowano między innymi 7 osobników na Mokotowie oraz aż 16 na Bemowie. Prawdziwy wstrząs nastąpił w okresie Wielkanocy, kiedy to służby uśpiły i zutylizowały całe stado zwierząt. Taki finał interwencji wywołał ogromne oburzenie i podzielił warszawiaków na dwa obozy.
Dlaczego zwierząt po prostu się nie relokuje do lasu? Służby tłumaczą, że na przeszkodzie stoją bezwzględne przepisy ASF wobec dzików (dotyczące afrykańskiego pomoru świń). Zgodnie z prawem, wywożenie żywych osobników poza teren aglomeracji jest niemożliwe, co sprawia, że bezpieczeństwo w mieście ma niezwykle wysoką i kontrowersyjną cenę.
AKPA
Internauci oceniają sposób Kaczyńskiego na dziki. Nagranie z Sejmu hitem sieci
Zestawienie mrocznej rzeczywistości miejskich odstrzałów z rozweselonym politykiem, który bez żenady odgrywa leśne scenki, dało niesamowity efekt. Nagranie z Sejmu natychmiast obiegło media społecznościowe i dosłownie roztkliwiło sieć. Wideo, na którym lider PiS demonstruje, jak odganiać watahę, bije rekordy popularności.
Pod opublikowanymi materiałami komentarze kipią od emocji, a w sieci wrze.