Tłumy ludzi w absolutnej ciszy wpatrywały się w trumnę. Wrocław jako pierwszy pożegnał swojego mistrza, a to, co widzieli świadkowie w kościele, odbiera mowę. Żałobnicy dostrzegli łzy, ale też ukrytą siłę rodziny, którą bliscy odnaleźli rok temu w Gietrzwałdzie. Ten jeden szczegół zmienia wszystko w historii nagłego odejścia legendy polskiego sportu.
Pożegnanie Jacka Magiery we Wrocławiu. Setki osób w kościele pw. św. Franciszka z Asyżu
We wtorek, 14 kwietnia, Wrocław pożegnanie trenera zamienił w demonstrację niezwykłego szacunku. Punktualnie o 20:00 kościół pw. św. Franciszka z Asyżu Wrocław pękał w szwach, a miasto musiało uruchomić dodatkowe autobusy z powodu potężnego paraliżu ulic. W świątyni przy ul. Borowskiej zjawili się wychowankowie, przyjaciele i ogromna grupa kibiców, zrzeszona jako Stowarzyszenie Wielki Śląsk. Kibice są zgodni: to najsmutniejszy dzień dla polskiej piłki od lat. Z kolei fani klubu Legia Warszawa przygotowali przejmującą oprawę, dziękując zmarłemu za lata gry i prowadzenia drużyny.
facebook.com/wroclaw.reporter
Ostatnia notatka w telefonie Jacka Magiery. Trener napisał ją chwilę przed śmiercią
Kiedy do ołtarza podszedł ks. Sylwester Łaska, w kościele zapadła martwa cisza. Duchowny wyznał bez ogródek, że Jacek Magiera, pracujący ostatnio w sztabie reprezentacji Polski, był dla młodych sportowców ostatnim ratunkiem przed życiową bylejakością. Największy wstrząs nastąpił jednak w chwili, gdy kapłan ujawnił treść ostatniego, wewnętrznego raportu zmarłego.
To tu toczy się walka codzienna. Robić, nie robić. Chcę, nie chcę.
To szczere do bólu wyznanie, zapisane na kilkanaście minut przed zgonem, dosłownie wbija w fotel. W sieci natychmiast zawrzało po słowach księdza, a internauci masowo udostępniają niezwykłą puentę tego kazania.
Jacek nie odszedł. On tylko zmienił sektor na trybunach.
facebook.com/wroclaw.reporter
Rodzina Jacka Magiery: Żona Magdalena i dzieci Janek i Małgosia. Poruszające wyznanie o różańcu
W tłumie żałobników na pierwszy plan wysuwała się niezwykła postawa najbliższych zmarłego szkoleniowca. Żona Magdalena Magiera oraz jej dzieci, Janek i Małgosia, nie ukrywali łez, ale pokazali też nieprawdopodobny życiowy fundament. Tajemnica ich przetrwania tkwi w decyzji, którą podjęli po zeszłorocznej wizycie w Gietrzwałdzie. Od tamtej pory codziennie odmawiają wspólny różaniec, który stał się dla nich duchowym kołem ratunkowym w najciemniejszej godzinie.
Największym sukcesem Jacka nie były wyniki sportowe. Nie medale, których miał wiele, nie punkty w tabeli, ale dzieci, które w godzinie próby wiedzą, gdzie szukać ratunku. Jacek nauczył swoje dzieci, że różaniec to lina ratunkowa, która łączy nas z Niebem.
Postawa najmłodszych dosłownie wyciska łzy z oczu i roztkliwia sieć. Gdy tylko dotarła do nich informacja o dramacie, dzieci Jacka Magiery od razu sięgnęły po modlitwę. Z ich ust padły słowa, które rozdzierają serce.
Modlimy się dalej. Tata by tego bardzo chciał.
facebook.com/wroclaw.reporter
Przyczyna śmierci Jacka Magiery. Co wydarzyło się w Parku Grabiszyńskim?
Zatrważająca informacja o tym, że Jacek Magiera nie żyje, uderzyła w Polskę jak grom z jasnego nieba w piątek, 10 kwietnia. 49-letni były trener Śląska Wrocław zasłabł podczas rutynowego, porannego biegu. Dramat rozegrał się w popularnym wrocławskim kompleksie Park Grabiszyński. Śmierć wkrótce potwierdzono w Wojskowym Szpitalu Klinicznym, a oficer prasowy policji, Wojciech Jabłoński, stanowczo uciął krzywdzące spekulacje.
Na ten moment wszystko wskazuje na to, że doszło do tragedii z przyczyn naturalnych. Na razie nic nie wskazuje na udział osób trzecich.
Trener Jacek Magiera był uważany za absolutny wzór i człowieka o nieskazitelnej reputacji. Kamil Kosowski, komentując tragedię, wyznał wprost, że "człowiek bez nałogów, krystaliczny, w środowisku piłkarskim można by powiedzieć, że był święty". Przed zbliżającymi się ceremoniami brat zmarłego, Marek Magiera, wystosował w imieniu wdowy ważny apel.
W imieniu naszej rodziny bardzo prosze nie przynoscie kwiatów, zamawiajcie prosze Msze za Jacusia oraz sile dla najblizszych
Pogrzeb Jacka Magiery w Warszawie. Kiedy odbędzie się ceremonia na Powązkach?
Ostateczne pożegnanie legendy zaplanowano w stolicy. Pogrzeb Jacka Magiery odbędzie się w czwartek, 16 kwietnia, a PZPN opublikował precyzyjny harmonogram uroczystości. Fani, dla których reprezentacja Polski w piłce nożnej jest świętością, odliczają godziny, by oddać cześć asystentowi w dawnym sztabie Jana Urbana. Przekazano konkretne szczegóły pogrzebu Jacka Magiery.
Uroczystości pogrzebowe śp. Jacka Magiery odbędą się w czwartek, 16 kwietnia 2026 r. w Warszawie. Msza święta żałobna zostanie odprawiona o godzinie 12:00 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ul. Długiej. Następnie kondukt żałobny uda się na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie o godz. 14:30 odbędzie się ceremonia pogrzebowa
Trzeba jednak pamiętać, że Katedra Polowa Wojska Polskiego nie pomieści wszystkich chętnych. Organizatorzy ostrzegają kibiców, że na terenie świątyni wprowadzono surowe limity dla uczestników.
Rodzina Zmarłego prosi o modlitwę. Z uwagi na charakter miejsca oraz uroczystości pogrzebowej, liczba dostępnych miejsc w katedrze jest ograniczona. Dziękujemy za okazane zrozumienie
Punktualnie o godzinie 14:30 Cmentarz Wojskowy na Powązkach przyjmie wybitnego szkoleniowca na wieczny spoczynek. Fani nie gryzą się w język i w sieci jednym głosem zapewniają, że potężne oklaski z Wrocławia usłyszy w czwartek cała Warszawa.