Mateusz Banasiuk włączył się do publicznej wojny, którą od lat toczą Joanna Opozda i Antoni Królikowski. Popularny aktor i wieloletni przyjaciel gwiazdy "Na Wspólnej" nie wytrzymał i publicznie uciszył hejterów, którzy zarzucają aktorce wygórowane oczekiwania finansowe. Cała Polska żyje szczegółami szóstej rozprawy rozwodowej pary, która odbyła się w Sądzie Okręgowym w Warszawie, a na jaw wychodzą kolejne, mrożące krew w żyłach fakty o walce o Vincenta.
Mateusz Banasiuk broni Joanny Opozdy przed hejterami
Wtorkowe oświadczenie, które wydał Antoni Królikowski, wywołało w sieci istną burzę, a sekcje komentarzy na portalach plotkarskich natychmiast zapłonęły od skrajnych ocen. W obronie matki małego Vincenta stanął Mateusz Banasiuk, który najwyraźniej nie mógł znieść krzywdzących opinii powielanych przez internautów. Wieloletni znajomy aktorki, znany na salonach jako partner Magdaleny Boczarskiej, bezlitośnie uderzył w złośliwe nagłówki prasowe. Zarzucił mediom jawną stronniczość i manipulowanie opinią publiczną w kwestii tak wrażliwej, jak walka o alimenty. Zirytowany aktor postanowił uciąć domysły i ostro odpowiedział na krzywdzącą narrację.
Polecam jednak wysłuchać, co w tej sprawie ma do powiedzenia Asia u siebie na Instagramie. Ten nagłówek jest stronniczy, pomija fakt, że pieniądze są na dziecko, steruje opinią publiczną, co doskonale widać po komentarzach
AKPA
Rozwód Opozdy i Królikowskiego: szczegóły szóstej rozprawy
Aby w pełni zrozumieć ten medialny spór, trzeba połączyć wstrząsające fakty, które ujrzały światło dzienne podczas ostatniej wizyty zwaśnionych małżonków w sądzie. Rozwód, o który zacięcie walczą Joanna Opozda i Antoni Królikowski, ciągnie się od początku 2022 roku. Przypomnijmy, że powodem bolesnego rozstania miała być zdrada, której Antoni Królikowski dopuścił się, gdy jego żona była w ciąży, by ostatecznie doczekać się dziecka z nową partnerką. Obecnie sądowa batalia toczy się nie tylko o sprawiedliwy podział majątku, ale przede wszystkim o to, jak w praktyce ma wyglądać opieka nad dzieckiem. Szczęka opada na wieść o absurdalnej propozycji ojca, o której wspomniała zdruzgotana gwiazda.
Wszystko, co było pisane przez te lata, było nieprawdą. Dzisiaj (...) ojciec dziecka zaproponował kontakt raz w miesiącu
Aktorka nie ukrywa swojego gigantycznego żalu i formalnie wnioskuje o znacznie częstsze spotkania ojca z synem. Gwiazda przypomniała również najczarniejsze chwile sprzed roku, gdy mały Vincent wylądował na oddziale szpitalnym. Te dramatyczne słowa dosłownie wbijają w fotel.
Rok temu moje dziecko walczyło w szpitalu z sepsą o życie. Kiedy poinformowałam ojca mojego dziecka o jego stanie, w odpowiedzi usłyszałam, że dramatyzuję, że "szukam atencji" i że to "zwykłe zapalenie ucha".
Czy dziecko z zapaleniem ucha trafia do szpitala karetką? Kiedy zapytałam, czy przyjedzie do szpitala, odpisał, że nie ma czasu, bo musi pracować na moje "wygórowane oczekiwania"
Reprezentujący gwiazdę mec. Ronald Wasilewski ujawnił również, że medialne zapewnienia ojca nijak mają się do rzeczywistości panującej na sali rozpraw. Prawnicy aktorki nie zostawili na tych wzniosłych deklaracjach suchej nitki. W oficjalnym stanowisku podkreślono, jak długo trwała całkowita bezczynność w tej kwestii.
Pan Antoni wielokrotnie deklarował w przekazie medialnym, że będzie walczył o opiekę naprzemienną oraz uregulowanie kontaktów z dzieckiem. Mimo to przez cztery lata postępowania nie został skutecznie złożony żaden wniosek w tym zakresie. Dopiero dziś, na rozprawie, na półtora miesiąca przed planowanym wydaniem wyroku, pojawił się wniosek dotyczący uregulowania kontaktów
Czy Antoni Królikowski ukrywa dochody przed sądem?
Ogromne emocje budzą też zasądzone alimenty, z których egzekucją od miesięcy są potężne problemy. Kwestie finansowe stały się jednym z najbardziej newralgicznych punktów ostatniej rozprawy. Mec. Karolina Olbrych-Mandrysz poinformowała media, że prawnicy żądają bezwzględnej weryfikacji dochodów aktora, sugerując, że Antoni Królikowski ukrywa ich wysokość za pośrednictwem swojej nowej partnerki.
Dzisiaj wyrok nie zapadł, ponieważ na sali sądowej wybrzmiało dużo nowych wniosków dowodowych. Pojawiło się wiele nowych faktów. Czekamy teraz jeszcze na dodatkowe dowody, które mają wykazać fakt, że pan Antoni ukrywa wysokość swoich dochodów poprzez swoją partnerkę. Po tym czasie złożymy stanowisko końcowe i będziemy oczekiwać na wyrok mniej więcej w połowie czerwca
Wyraźnie zmęczona ciągłymi przepychankami Joanna Opozda postanowiła w końcu uciąć domysły. Gwiazda wyznała bez ogródek, co myśli o powielanych plotkach, które na każdym kroku mocno nadszarpnęły jej poczucie niesprawiedliwości. Z jej emocjonalnego wpisu przebija ogromna ulga, że fakty wreszcie ujrzały światło dzienne.
Mam dość oczerniania mnie i powielania nieprawdziwych narracji. Faktem jest, że nigdy nie odpowiedział na moje prośby o uregulowanie kontaktów i sam nie podjął żadnych działań w tym kierunku, mimo że publicznie mówił o walce o opiekę naprzemienną i sugerował, że to ja utrudniam kontakt. Prawda w końcu wychodzi na jaw. Kamień z serca
W obliczu tak brutalnego starcia, wsparcie bliskiej osoby z branży okazuje się niezwykle cenne. Gest, na który zdobył się Mateusz Banasiuk, błyskawicznie roztkliwił sieć. Joanna Opozda nie kryła wdzięczności za to, że jej wieloletni przyjaciel nie przestraszył się internetowego hejtu, i podziękowała mu w krótkiej relacji na Instagramie.
Dziękuję, Mati
Czy Waszym zdaniem Mateusz Banasiuk słusznie wtrącił się w ten medialny spór? Zgadzacie się z jego mocnymi słowami? Dajcie znać w komentarzach!