W Szpitalnym Centrum Medycznym w Goleniowie uruchomiono pilne procedury po tym, jak w oknie życia znaleziono 1,5-rocznego chłopca. Do zdarzenia doszło 17 kwietnia tuż po godzinie 16:00. Odkrycie wywołało ogromne poruszenie, ponieważ do takich miejsc trafiają zazwyczaj noworodki, a nie dzieci, które potrafią już stawiać pierwsze kroki.
Alarm w oknie życia przy Szpitalnym Centrum Medycznym w Goleniowie
Sygnał dźwiękowy błyskawicznie postawił na nogi cały dyżurujący personel. Gdy pracownicy dotarli na miejsce, zorientowali się, że sytuacja jest całkowicie nietypowa. To, co zobaczyli lekarze, wprawia w osłupienie. Zamiast kilkudniowego niemowlęcia, w specjalnej wnęce przebywał świadomy, 1,5-roczny chłopiec.
Jak poinformował Piotr Budek, prezes placówki, szpital natychmiast wdrożył odpowiednie działania ratunkowe i zaopiekował się maluchem.
"Znaleziono przy nim tylko kartkę z imieniem. Oczywiście natychmiast zostały wdrożone przewidziane w takich przypadkach procedury i pracownicy szpitala zaopiekowali się dzieckiem" - Piotr Budek (prezes SCM)
canva.com
Co było napisane na kartce przy 1,5-rocznym chłopcu?
Kluczowym dowodem w tej poruszającej sprawie okazała się karteczka pozostawiona tuż obok malucha. Zapisano na niej dokładne imię dziecka oraz datę jego urodzenia, co znacząco ułatwiło pracę medykom i organom ścigania. Aleksandra Głowacka z goleniowskiej policji potwierdziła, że funkcjonariusze niezwłocznie pojawili się na miejscu zdarzenia i przystąpili do działań.
Gdy tylko informacja obiegła media, w sieci wybuchła prawdziwa burza. Internauci nie gryzą się w język i pytają o powody porzucenia tak dużego dziecka, które z pewnością jest już mocno związane z bliskimi.
"Wyznaczyliśmy dla niego osobnego opiekuna, a o zdarzeniu zostały poinformowane odpowiednie służby" - Piotr Budek (prezes SCM)
Dziecko z Goleniowa trafiło do rodzinnego domu dziecka w Nowogardzie
Medycy na oddziale pediatrycznym przeprowadzili szczegółowe badania, które na szczęście wykazały, że chłopiec jest w dobrym stanie fizycznym. Szpital w Goleniowie był dla niego jednak jedynie bezpiecznym, lecz krótkotrwałym przystankiem. Sąd rodzinny błyskawicznie przeanalizował sytuację i uruchomił odpowiednie procedury opiekuńcze. Decyzją organów, maluch został przekazany pod tymczasową pieczę zastępczą i przewieziono go do nowego miejsca, jakim jest rodzinny dom dziecka w Nowogardzie.
Okna życia w Polsce to ratunek w sytuacjach bez wyjścia
Formalnie nie istnieje żadna górna granica wieku, do jakiego można legalnie i anonimowo pozostawić pociechę w takim miejscu. To nie pierwszy raz, gdy do okna trafia świadome dziecko – dwa lata temu Polska mówiła o 6-latce z Warszawy. Należy pamiętać, że okna życia w Polsce funkcjonują od 2006 roku i uratowały już około 160 najmłodszych. Mimo potężnych emocji społecznych, to rozwiązanie wciąż pozostaje gwarancją bezpieczeństwa i nierzadko jedynym ratunkiem przed najgorszym scenariuszem.