Łukasz Litewka nie żyje. 36-letni poseł i uwielbiany przez tysiące ludzi "anioł od zwierząt" zginął w tragicznym wypadku na leśnej drodze. Zamiast podziwiać jego kolejne słynne akcje ratunkowe z pieskami na plakatach, Polska musi pogodzić się z potworną stratą, tracąc człowieka o wielkim sercu. Młody polityk poruszał się na rowerze, gdy z impetem uderzył w niego rozpędzony samochód osobowy. Prokuratura ujawnia nowe fakty w tej sprawie, a ten jeden szczegół zmienia wszystko i wbija w fotel.
Tajemnica "braku śladów hamowania". Co stało się na drodze?
Śledztwo w sprawie zdarzenia, które wstrząsnęło Polską, prowadzi Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu. Eksperci badający ten tragiczny Dąbrowa Górnicza Sosnowiec wypadek dokonali na miejscu wstrząsającego odkrycia. Na asfalcie stwierdzono całkowity brak śladów hamowania. Oznacza to, że kierowca uderzył w jadącego rowerzystę bez jakiejkolwiek próby zatrzymania pojazdu, na odcinku, gdzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 60 km/h. Prokurator Bartosz Kilian zabrał głos w tej sprawie.
Na chwilę obecną mamy ustalenie, które wskazuje na brak śladów hamowania, aczkolwiek co do przyczyny braku tych śladów będziemy starali się odpowiedzieć możliwie kategorycznie
Podejrzany 57-latek usłyszał już zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i przyznał się do winy. Internauci nie mają litości dla 57-latka, szczególnie w kontekście jego linii obrony, która próbuje zrzucić winę na rzekome osłabienie organizmu.
Wiki Commons
Czy telefon kierowcy doprowadził do tragedii? Prokuratura bada smartfony
Sprawca wypadku w swoich wyjaśnieniach powołuje się na nagłą utratę przytomności lub drastyczny spadek koncentracji. Jednak Bartosz Kilian nie gryzie się w język i mówi wprost: to budzi wątpliwości, dając do zrozumienia, że niepamięć może być jedynie przemyślaną strategią. Takie zachowanie i zeznania sprawcy to według obserwatorów balansowanie na krawędzi bezwstydności, zwłaszcza że po uderzeniu mężczyzna był przytomny. Biegli wykluczyli awarię układu hamulcowego, potwierdzając, że auto było w pełni sprawne.
W ocenie prokuratora część z jego oświadczeń budzi wątpliwości, z tego też względu zasygnalizowano mi, iż referent postępowania dostrzega przesłanki, które przemawiają za koniecznością poddania sprawy pod rozstrzygnięcie sądu
Zintensyfikowane śledztwo prokuratury wchodzi na nowy tor, a głównym celem stały się urządzenia elektroniczne. Czy to wyświetlacz smartfona doprowadził do zguby na drodze?
Zarówno telefon podejrzanego, jak i pokrzywdzonego zostały zabezpieczone i podlegają badaniu. Na tym etapie są one analizowane przez specjalistów
Jednocześnie organy ścigania dokładnie weryfikują wersję o chwilowym zasłabnięciu 57-latka. Wstępne badania wykluczyły u niego obecność substancji psychoaktywnych, ale na tym analizy się nie kończą.
znaczną część dzisiejszego dnia zatrzymany mężczyzna spędził na badaniach lekarskich, które zmierzały do ustalenia okoliczności związanych z jego stanem zdrowia
W szczególności kwestii, które miały na celu naświetlenie ewentualnych deficytów jakichkolwiek czynników mogących mieć wpływ na to, iż doszło do tego tragicznego zdarzenia
Nie ignorujemy żadnej sfery zdrowia, która mogła wpłynąć na zdolności motoryczne kierowcy. (...) Będziemy kontynuować badania kompleksowo
Dlaczego zginął Łukasz Litewka? Wyniki sekcji zwłok nie pozostawiają złudzeń
Każdy wypadek drogowy Sosnowiec to ludzki dramat, ale śmierć posła Litewki to brutalnie przerwana misja życiowa. Łukasz Litewka, dumnie reprezentujący ugrupowanie Nowa Lewica, całą swoją publiczną drogę poświęcił walce o tych, którzy sami bronić się nie mogli. Tymczasem wypadek Łukasza Litewki miał dramatyczny finał – sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu polityka był rozległy krwotok wywołany potężnymi obrażeniami kończyny dolnej.
Śledczy przygotowują się teraz do drobiazgowej rekonstrukcji zdarzenia. Wykorzystane zostaną do tego samochód Mitsubishi oraz rower posła, które ujawnią faktyczny moment uderzenia. Wersja o niepamięci kierowcy coraz mocniej traci na wiarygodności, co zauważyli sami śledczy przebywający na miejscu zaraz po tragedii.
mężczyzna ten był przytomny
Jeśli widziałeś ten czarny samochód na trasie, nie milcz – prokuratura czeka na każdy ślad.