Łukasz Mejza wylatuje z klubu PiS z hukiem. Ten szczegół zaszokował Kaczyńskiego: "Czara się przelała"

Łukasz Mejza wylatuje z klubu PiS z hukiem. Ten szczegół zaszokował Kaczyńskiego: "Czara się przelała"

Łukasz Mejza wylatuje z klubu PiS z hukiem. Ten szczegół zaszokował Kaczyńskiego: "Czara się przelała"

facebook.com/mejzalukasz; instagram.com/pisorgpl

Łukasz Mejza oficjalnie ląduje na politycznym aucie. Poseł, który zasłynął jazdą 200 km/h i powiązaniami z kontrowersyjną kliniką, usłyszał wyrok od samego Jarosława Kaczyńskiego. Po długiej serii skandali oraz planach walk w klatce, klub PiS definitywnie zamyka przed nim drzwi i ucina wszelkie spekulacje.

Reklama

Dlaczego Łukasz Mejza nie jest już w klubu PiS? Rafał Bochenek ujawnia prawdę

Informacja o wyrzuceniu Łukasza Mejzy gruchnęła nagle, wprawiając w osłupienie sejmowe korytarze. Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, Rafał Bochenek, nie gryzł się w język i za pośrednictwem mediów społecznościowych bez ogródek poinformował o losie kłopotliwego działacza. W oficjalnym komunikacie nie zabrakło bolesnej szpili, która jednoznacznie odcina PiS od jego kolejnych wybryków.

Od dzisiaj, po rozmowie z kierownictwem partii i klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości poseł Łukasz Mejza przestaje być członkiem klubu PiS. Jednocześnie informujemy, iż członkiem partii nigdy nie był

Sam Łukasz Mejza najwyraźniej postanowił zachować resztki twarzy i przedstawił w sieci zupełnie inną wersję wydarzeń. Skompromitowany poseł publicznie zasugerował, że to on samodzielnie rzucił papierami na stół. W swoim wpisie przekonywał, że zrobił to rzekomo w trosce o dobro całego narodu.

W poczuciu odpowiedzialności za Polskę i obóz patriotyczny, po rozmowie z kierownictwem Partii i Klubu, podjąłem decyzję o wystąpieniu z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Podkreślam również, że członkiem partii Prawo i Sprawiedliwość nigdy nie byłem

Ile punktów karnych ma Łukasz Mejza? Rekordowa liczba mandatów i freak fighty w tle

Powodem ostrej reakcji kierownictwa partii są przede wszystkim liczne wykroczenia drogowe posła, który bez żenady kolekcjonował punkty karne jak cenne trofea. Z wyliczeń wynika, że Łukasz Mejza zgromadził oszałamiające 168 punktów karnych za sprawą co najmniej 17 niezapłaconych mandatów. Co gorsza, polityk ignorował wezwania z Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego, mimo wcześniejszego zrzeczenia się immunitetu. Tak ogromne punkty karne Mejzy oznaczają, że czeka go ostateczna administracyjna utrata uprawnień do kierowania pojazdami.

Głośnym echem odbiła się zwłaszcza jego parada bezwstydności na drodze ekspresowej, gdzie w połowie października pędził z prędkością 200 km/h. To właśnie na trasie S3 prędkość wykraczała drastycznie poza dozwolony limit 120 km/h, za co polityk otrzymał mandat karny 2,5 tys. zł. Niedługo później wpadł ponownie koło Zielonej Góry, jadąc 151 km/h.

Źle się zachowałem i nie mam zamiaru pie*rzyć głupot, bo nic tego nie tłumaczy. Przepraszam. Taka sytuacja nie powtórzy się więcej

Jeśli będzie taka możliwość prawna, ureguluję ten mandat od razu, a jeśli nie, zrzeknę się immunitetu i poniosę pełną odpowiedzialność, bo jestem charakternym gościem, a nie jakimś Tomaszem Grodzkim, który będzie się chował za immunitetem

Czarę goryczy w siedzibie PiS przelały jednak walki w klatce i plotki o tym, że freak fight Mejza traktuje jako swój nowy pomysł na polityczny biznes. Poseł snuł wizje o byciu "pierwszym czynnym posłem w Europie" w ringu, deklarując charytatywny cel. Tego typu freak fighty okazały się jednak całkowicie nie do przełknięcia dla centrali partii.

Szczerze? Rozważam. Dopuszczam taką możliwość. Byłbym pierwszym czynnym posłem w Europie, który wziąłby udział w takim wydarzeniu, więc stawka za walkę musiałaby być adekwatna. Oczywiście całe wydarzenie potraktowałbym charytatywnie. Jeśli mógłbym pomóc ludziom lub schronisku dla zwierząt, wchodząc do oktagonu, to warto to rozważyć

łukasz mejza w sejmie facebook.com/mejzalukasz

Afera z Vinci NeoClinic i zarzuty prokuratorskie. Za co jeszcze odpowie Łukasz Mejza?

Ostatnie drogowe popisy i marzenia o oktagonie to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Słynne afery Mejzy ciągnęły się za nim od dawna, dramatycznie obciążając wizerunkowo cały klub PiS. Wirtualna Polska wielokrotnie opisywała bulwersującą sprawę wokół Vinci NeoClinic, powiązanej z politykiem firmy. Oferowała ona zrozpaczonym rodzicom chorych dzieci niesprawdzone terapie za niebotyczną sumę 80 tysięcy dolarów, które ostatecznie okazały się nieskuteczne.

Na tym jednak nie koniec jego poważnych problemów z prawem. Niedawno Łukasz Mejza usłyszał konkretne zarzuty prokuratorskie w Prokuraturze Okręgowej w Zielonej Górze w związku z poważnymi nieprawidłowościami w jego dokumentach finansowych. Śledczy wzięli pod lupę jego oświadczenie majątkowe i stwierdzili zatajenie kluczowych informacji, w tym ukrywanie prywatnych pożyczek.

Do tej długiej listy grzechów należy dopisać także skandaliczne zachowanie w miejscu pracy. W hotelu sejmowym doszło do głośnej imprezy z udziałem posła, która zakończyła się gigantyczną awanturą. Sytuacja była na tyle napięta, że interweniować musiała Straż Marszałkowska oraz policja, a Komisja Etyki Poselskiej ukarała go później oficjalną naganą.

Łukasz Mejza w czerwonej czapce z daszkiem instagram.com/michalmarszal

CZYTAJ TAKŻE: "Trzęsiesz się, dziadku?!" Wyciekła notatka z burdy Mejzy w Sejmie

Jarosław Kaczyński i politycy PiS przerywają milczenie. Koniec taryfy ulgowej

Co ciekawe, na samym początku burzy o drogowym piractwie Jarosław Kaczyński sprawiał wrażenie mocno wyrozumiałego lidera. Prezes początkowo próbował chłodzić partyjne nastroje wokół tej sprawy. Kiedy na światło dzienne wyszło pierwsze wykroczenie drogowe posła, polityk w swoim stylu podsumował skandal bez większych emocji.

To jest wykroczenie drogowe. Jeżeli ktoś sądzi, że my z tego powodu będziemy wyrzucali z partii...

Jednak rosnące mandaty Łukasza Mejzy i plany wejścia do pato-oktagonu sprawiły, że cierpliwość ostatecznie pękła, a zszokowany lider obozu prawicy całkowicie zmienił front. Partyjni koledzy wprost przyznawali, że bezwzględne wykluczenie z klubu PiS to konieczność, ponieważ ostrzeżenia odbijały się od posła jak od ściany. Jak stwierdził anonimowo jeden z polityków, mimo dyscyplinujących rozmów nie było żadnej reakcji, a Łukasz Mejza "dalej w to brnął".

Nigdy nie pochwalaliśmy tego rodzaju patosportów, patowalk, krytycznie się do tego odnosiliśmy i można powiedzieć, że czara się przelała

Nawet czołowe nazwiska ugrupowania ostatecznie odcięły się od jego szokujących rewelacji. Janusz Cieszyński publicznie przedstawił "dwa scenariusze" dla wykluczonego polityka. Z kolei Jacek Sasin ostrzegał młodego posła przed popełnieniem fatalnego w skutkach błędu.

Na razie nie wystartował. Jak wystartuje, to się będziemy zastanawiać. Na razie nie wybiegam w przyszłość. Będę przekonywał, jeśli będę miał taką możliwość, żeby nie szedł tą drogą. To jest droga, która politykowi polskiego parlamentu nie przystoi

Teraz, gdy ostateczna decyzja ujrzała światło dzienne, klub parlamentarny PiS oficjalnie odciął wizerunkowy balast. Historia tego polityka pokazuje dobitnie, że nie można w nieskończoność testować cierpliwości swoich przełożonych. Pozostaje jedno, kluczowe pytanie: czy z tak ogromną stertą mandatów i widmem zarzutów karalnych, skompromitowany działacz szybciej wyląduje przed sądem, czy w obiecanej klatce dla celebrytów?

Łukasz Mejza wstąpił za zakonu i zamieścił śmieszne zdjęcie. Memiarze odpowiedzieli memami
Źródło: facebook.com/sekcjagimnastyczna
Reklama
Reklama