Krzychu Jezuita zrzucił habit po 9 latach dla influencerki! Teraz świętują 1. rocznicę, a sieć płonie: "Zdrada czy powołanie"?

Krzychu Jezuita zrzucił habit po 9 latach dla influencerki! Teraz świętują 1. rocznicę, a sieć płonie: "Zdrada czy powołanie"?

Krzychu Jezuita zrzucił habit po 9 latach dla influencerki! Teraz świętują 1. rocznicę, a sieć płonie: "Zdrada czy powołanie"?

Po ślubie i tuż przed: Krzysztof Dzieńkowski i Klaudia Domańska / Fot. instagram.com/glos_proroczy

Krzysztof Dzieńkowski, znany szerzej jako Krzychu Jezuita, oraz jego żona Klaudia Domańska świętowali pierwszą rocznicę ślubu. Nowe zdjęcia opublikowane w mediach społecznościowych na nowo rozpętały burzę wokół celibatu i granic wiary w internecie. Kiedy były duchowny odszedł z zakonu dla popularnej influencerki, internauci nie kryli ogromnego szoku i szybko podzielili się na dwa obozy. Dziś kontrowersyjna para udowadnia, że ich uczucie przetrwało największą próbę.

Reklama

Krzysztof Dzieńkowski i Klaudia Domańska świętują 1. rocznicę ślubu

Dokładnie 23 kwietnia 2026 roku były jezuita Krzysztof Dzieńkowski i katolicka influencerka Klaudia Domańska oficjalnie celebrowali swój pierwszy rok spędzony w małżeństwie. Zakochani nie szczędzą sobie czułości w sieci, a rocznicowe wpisy natychmiast obiegły internet. Kobieta traktuje tę relację jako namacalny, boski plan.

Pieczęć przymierza. Krzysztof Dzieńkowski [to] najlepszy mąż

Oboje chętnie manifestują swoje powołanie do małżeństwa i wspólnie rozwijają profil Głos Proroczy. Po burzliwym porzuceniu życia w habicie odnaleźli spokój.

Najlepszy mąż, najlepsza żona

Dlaczego Krzysztof Dzieńkowski odszedł z zakonu jezuitów?

Zanim Krzysztof Dzieńkowski stanął na ślubnym kobiercu, jego droga do ołtarza była długa i skomplikowana. Z wykształcenia inżynier mechatroniki, w młodości poczuł powołanie i postanowił poświęcić życie duchowości ignacjańskiej.

W żadnym razie nie myślałem, żeby być księdzem, a już zupełnie zakonnikiem. Przyszło nawrócenie. Zacząłem sobie zadawać pytanie: czy ja muszę być całe życie inżynierem? Zgłosiłem się do jezuity, który jest odpowiedzialny za powołania i on mi zaproponował pewną ścieżkę. Dał mi rok, w którym miałem się więcej modlić, spotykać z grupą młodych mężczyzn, którzy też chcieli wstąpić do zakonu.

Warto stanowczo podkreślić, że choć spędził wśród braci dziewięć lat, to w momencie odejścia nie posiadał święceń kapłańskich. Złożył jedynie tak zwane śluby proste, co z technicznego punktu widzenia znacząco ułatwiło mu zmianę drogi życiowej.

To trwało 9 lat. Po 2 latach nowicjatu złożyłem swoje pierwsze śluby zakonne i one obowiązują mnie do tej pory. Nazywamy je wieczystymi, ale prostymi ślubami. Są inne niż takie ostatnie uroczyste, które składa jezuita.

Parę połączyły rekolekcje w milczeniu, które prowadził ówczesny zakonnik. Przełom nastąpił w styczniu, kiedy padło szczere wyznanie, które wbija w fotel.

W styczniu podczas modlitwy zajrzałem głębiej w serce i poczułem, że po prostu ją kocham. Bóg pokazał mi moje pierwsze pragnienie, które miałem 10 lat temu, aby pozostać w całkowicie poświęconym Bogu małżeństwie. Wtedy nie miałem jednak na to odwagi

Po tym odkryciu podjął dramatyczną decyzję, by walczyć o miłość. Formalnego rozwiązania zobowiązań musiał udzielić mu przełożony generalny zakonu.

To mi dało odwagę, żeby zakwestionować te 9 lat mojego życia i pójść za tą miłością, za tym pragnieniem. Złożyłem rezygnację. Przełożony generalny przy mnie musi to potwierdzić, udzielić mi dymisji i formalnego rozwiązania ślubów

Krzysztof Dzieńkowski i Klaudia Domańska Krzysztof Dzieńkowski i Klaudia Domańska / Fot. instagram.com/glos_proroczy

CZYTAJ TAKŻE: Katarzyna jest księdzem i ma męża. Gdy idą razem w koloratkach wywołują szok na ulicy [zdjęcia]

Dominik Dubiel SJ krytykuje działalność byłego jezuity i Klaudii Domańskiej

Odejście z zakonu dla kobiety i publiczne manifestowanie nowej drogi to powód, dla którego w sieci zawrzało. Głos w sprawie zabrali również inni duchowni, a znany jezuita Dominik Dubiel SJ nie gryzie się w język. Kapłan ostro punktuje ich religijność w mediach społecznościowych.

Przy całej życzliwości dla obydwojga i zostawiając na boku zażenowanie niektórymi publicznymi wyznaniami, od strony teologicznej w ich działalności obecny jest fideizm, odrzucanie zdrowego rozsądku, demonizowanie rzeczywistości, przypisywanie sobie nieomylności w interpretacji duchowych doświadczeń, roszczenie sobie pretensji do bycia pośrednikami między Bogiem a poszczególnymi osobami poprzez ogłaszanie im, co Bóg chce powiedzieć, a także manipulacyjne wyrywanie z kontekstu cytatów z Pisma Świętego i duchowości ignacjańskiej

Duchowny stanowczo ostrzega przed kreowaniem się małżonków na nieomylnych guru. Zwraca uwagę na niebezpieczne opieranie się na stwierdzeniach o przemawianiu w imieniu Boga.

Mówienie: "Duch Święty kazał mi coś zrobić" uważam w najlepszym razie za błąd poznawczy, w gorszym - za manipulację.

Jednocześnie duchowny apeluje o rozsądek i niepodsycanie nienawiści.

Względem Klaudii i Krzyśka zachęcam do łagodności i cierpliwości. Hejt i ironia na pewno nie pomogą im w spokojnym zobaczeniu, gdzie zabrnęli.

Krzysztof Dzieńkowski i Klaudia Domańska Krzysztof Dzieńkowski i Klaudia Domańska / Fot. instagram.com/glos_proroczy

Reakcja rodziców i internautów na odejście z zakonu dla kobiety

Kiedy informacja o ślubie obiegła media, internauci błyskawicznie podzielili się na dwa obozy. Krzysztof Dzieńkowski przyznał, że na polskiej wsi celibat uchodzi za najwyższą formę służby Bogu. Jego decyzja wprawiła bliskich w osłupienie i sprowokowała lawinę oskarżeń.

Nie zabrakło jednak osób, które poczuły się w pewien osób zdradzone. Inne czuły zawód, rozczarowanie, bo nie rozumiały, że choć jestem dziewięć lat w zakonie, to nie mam święceń i nie jestem jeszcze księdzem

Z kolei dla jego żony, Klaudii Domańskiej, obecna relacja to bezpieczna przystań po latach prywatnego dramatu. Influencerka katolicka ma za sobą bolesną przeszłość, z której ledwo uszła z życiem. Zapewnia jednak, że wspólna decyzja o związku była w pełni przemyślana.

To nie była pochopna decyzja, bazująca na chwilowym uniesieniu. Przez długi czas byłam w toksycznej relacji, w której była obecna przemoc fizyczna, z której odeszłam ponad pięć lat temu. Dużo w tym czasie przerobiłam. Wiem, że mogę w stu procentach polegać na Krzyśku, jest odpowiedzialny, odważny, wspierający

Obecnie zakochani stanowczo bronią swojej racji. Ufają, że ich burzliwa historia w sieci zmusi wiernych do otwartej dyskusji o kościelnych zasadach.

Nasza historia ma dać odwagę innym, aby czynić zmiany, a nie być przestraszonym, bo co inni powiedzą. Wierzę, że Pan Bóg używa tego i tej kontrowersji, żeby poruszyć też tematy celibatu, zakonów, jak one wyglądają w dzisiejszym świecie. Pokazuje po prostu to, że czas na zmiany.

Izabela Trojanowska chciała zostać zakonnicą. To, co dostała od Karola Wojtyły, do dziś budzi podziw
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama