Martyna Wojciechowska zrobiła to dla swojej córki. Ikona podróży i nieustraszona gwiazda postanowiła zdemitologizować opresyjny system edukacji, który wywiera ogromną presję na młodych ludziach. Powód tej poruszającej szczerości jest jeden. Jej ukochana córka, Marysia Błaszczyk, właśnie drży przed komisją, zdając egzamin dojrzałości. Gwiazda pokazała kadr z przeszłości i zdradziła bolesną prawdę, którą ukrywała przez lata.
Martyna Wojciechowska i jej buntownicze zdjęcie z liceum. Tak wyglądała jako nastolatka
Kiedy w sieci pojawiło się archiwalne zdjęcie Martyny Wojciechowskiej, fani przecierali oczy ze zdumienia. Słynna podróżniczka zaprezentowała się w iście drapieżnym, buntowniczym wydaniu. To absolutnie szokująca metamorfoza, bo na fotografii jest niemal nie do poznania.
Dziennikarka wykorzystała to zdjęcie z młodości, by puścić oko do wszystkich zestresowanych nastolatków. Gwiazda udowodniła, że każdy przechodził przez ten trudny i pełen zawirowań etap. Szybko przeszła jednak do znacznie poważniejszego przesłania, dzieląc się swoją własną, niełatwą historią z czasów szkolnych.
instagram.com/martyna.world
Jakie studia skończyła Martyna Wojciechowska? Prawda o wynikach matury wyszła na jaw
To właśnie tutaj zaczyna się najmocniejsza część wyznania. Gwiazda, którą dziś podziwiają miliony Polaków za jej gigantyczne sukcesy, jako młoda dziewczyna usłyszała bolesne "nie" podczas rekrutacji. Zamiast wymarzonego kierunku, ostatecznie skończyła zarządzanie i marketing.
Dziś dziennikarka realizuje się w zupełnie innej profesji, prowadząc od kilkunastu lat kultowy format "Kobieta na krańcu świata". Wojciechowska zrzuca z uczniów ogromny ciężar oczekiwań i bez ogródek przyznaje, że wynik matury nie ma ostatecznego znaczenia. W swoim wpisie podsumowała to jednym, niezwykle mocnym zdaniem, uświadamiając zestresowanej młodzieży, że w dorosłym życiu nikt o to nigdy nie zapytał.
Martyna Wojciechowska nie owijała w bawełnę, obalając jeden z największych mitów polskiej szkoły:
Nie dostałam się na studia, na które planowałam się dostać. Robię coś zupełnie innego niż mój zawód wyuczony. Nikt mnie nigdy nie zapytał, jaki miałam wynik z matury
AKPA
Martyna Wojciechowska i Marysia Błaszczyk. Poruszający apel do rodziców maturzystów
Dziennikarka od lat udowadnia, że ma wielkie serce i zawsze staje w obronie słabszych. Jej walka o kondycję psychiczną najmłodszych to nie tylko puste hasła, co udowodniła, gdy zaadoptowała dwie chore na albinizm dziewczynki: Kabulę Nkalango oraz Tatu. Teraz całą swoją empatię i matczyną troskę kieruje do nastolatków piszących egzaminy.
Doskonale wie, co czują rodziny uczniów, bo sama przeżywa ogromny stres u boku własnej córki. Właśnie dlatego opublikowała poruszające słowa, które powinny stać się drogowskazem dla wszystkich rodziców.
Kochani maturzyści! Trzymam za was bardzo mocno kciuki! Za rodziców też, bo jako mama tegorocznej maturzystki rozumiem doskonale, jak rodzice mogą się stresować Na maturze dajcie z siebie tyle, ile możecie dać, niech wszystko pójdzie po waszej myśli, ale nie stresujcie się za bardzo tym całym "egzaminem dojrzałości"
Gwiazda zaapelowała też bezpośrednio do młodzieży, przypominając w ramach swojego projektu "Młode głowy", że od cyferek na świadectwie ważniejsza jest życiowa pasja.
Potraktujcie to jako kolejny etap, kolejny stopień w drodze do Waszego przyszłego życia, a nie coś, co je zdefiniuje i określi Waszą wartość. Młode głowy, dbajcie o siebie i o swoje głowy. Dbajcie o swoje marzenia i pasje. Czasem do realizacji szczęśliwego życia prowadzą niekonwencjonalne drogi. Część z Was się o tym na pewno przekona — czytamy.
Na sam koniec zostawiła wzruszającą puentę, zdradzając swój własny przepis na wielki, międzynarodowy sukces.
Ważniejsze okazało się to, że ktoś mi pomagał rozwijać skrzydła. I przekonał, że niemożliwe nie istnieje. To dzięki temu daję sobie radę w życiu. Kibicuję Wam z całego serca! P.S. A na zdjęciu ja, w mojej buntowniczej wersji w czasach liceum