Sonia Bohosiewicz postanowiła przygotować się do nadchodzącego sezonu letniego i zamówiła nowy strój kąpielowy. Niestety, zakupy przez internet po raz kolejny okazały się wyjątkowo zdradliwe. Aktorka zorganizowała na swoim Instagramie relację z przymiarki jednoczęściowego kostiumu, który miał być hitem, a okazał się rozczarowaniem. Gwiazda szybko zrozumiała, że fasony dla młodszej siostry zupełnie się u niej nie sprawdzają.
Sonia Bohosiewicz i jej bolesne starcie z zakupami w sieci. Pokazała nietrafiony strój
Wiosną, podczas przygotowań do nadchodzącego sezonu letniego, Sonia Bohosiewicz postanowiła odświeżyć swoją wakacyjną garderobę. Wybór padł na nowy, jednoczęściowy kostium kąpielowy. Czar prysnął zaraz po otwarciu paczki – kostium, który w katalogu wyglądał luksusowo, na żywo okazał się modową katastrofą. O tej wpadce gwiazda od razu poinformowała w swoich mediach społecznościowych, fundując fanom solidną dawkę śmiechu.
Po przymiarce nowo zamówionego stroju kąpielowego, aktorka opublikowała na Instagramie zdjęcie, które wprawia w osłupienie. Zamiast uśmiechu gotowej na plażę bogini w odważnym negliżu, internauci zobaczyli na jej twarzy wyraźnie skwaszoną minę. Sama zainteresowana nie pozostawiła fanom żadnych złudzeń.
Moja mina mówi wszystko
instagram.com/soniabohosiewicz
Szokujące wycięcia w stroju kąpielowym Sonii Bohosiewicz. Gwiazda powiedziała "dość"
Krój kostiumu absolutnie przekroczył akceptowalne przez nią granice komfortu. Sonia Bohosiewicz uznała, że w tym ryzykownym skrawku materiału wycięcia są po prostu zbyt odważne. W relacji na Instagramie, opisując ze szczegółami detale dotyczące przymierzonego kostiumu kąpielowego, gwiazda dosadnie i z dużym humorem zrecenzowała ułańską fantazję producenta.
Za dużo wycięty. Bokami wychodzi mi biust. Nie, nie, nie
Sonia Bohosiewicz o różnicy wieku i figury. Porównała się do młodszej siostry
Ta wpadka zakupowa stała się dla aktorki doskonałą okazją do krótkich przemyśleń o ciele i modzie. Aktorka z imponującym dystansem do samej siebie stwierdziła wprost, że ubrania, które bezbłędnie prezentują się na jej młodszej o 15 lat siostrze, niekoniecznie muszą pasować do niej samej. W wypowiedzi skierowanej do swoich obserwatorów na Instagramie postawiła sprawę niezwykle jasno.
Nie namawiajcie mnie na te duże wycięcia. Co ładnie leży na mojej siostrze, nie znaczy, że będzie leżało ładnie na mnie
Trzeba przyznać, że Sonia Bohosiewicz swoim bardzo szczerym i pozbawionym filtru wyznaniem ujęła rzesze internautek, które z pewnością znają ten specyficzny rodzaj rozczarowania przed lustrem. Nie ma bowiem nic gorszego niż plażowy strój, w którym najmniejszy ruch grozi pokazaniem wszystkiego jak na dłoni. Ostatecznie lepiej zrezygnować z niekomfortowych eksperymentów i postawić na wygodę, by na plaży móc w pełni skupić się na relaksie, a nie na rozpaczliwym łapaniu uciekającego skrawka materiału.