Maja Frykowska po latach wróciła do traumy, która na zawsze zmieniła jej życie. 48-letnia dziś gwiazda wyznała, że jako 18-latka padła ofiarą zbiorowego gw*łtu, a jednym z oprawców był jej ówczesny partner. W poruszającej rozmowie Frykowska opisała moment ataku, paraliżujący bezwład i walkę o powrót do normalności po dramacie, który wydarzył się podczas towarzyskiego wyjścia do lokalu.
Jak doszło do gw*łtu na 18-letniej Mai Frykowskiej?
Maja Frykowska miała zaledwie 18 lat, kiedy jej życie zamieniło się w niewyobrażalny dramat. Do wstrząsających zdarzeń doszło w przeszłości, podczas jednego ze spotkań towarzyskich w lokalu. W wyjściu uczestniczyła młoda kobieta, jej ówczesny chłopak Michał, dwie koleżanki z pracy oraz dwóch znajomych jej partnera. Spędzano czas w gronie znajomych i nic nie zwiastowało tragedii, jaka miała się niebawem rozegrać.
Nastoletnia dziewczyna wypiła wówczas zaledwie jeden kieliszek szampana. Bardzo szybko po tym poczuła niespodziewany bezwład w kończynach i narastający szum w głowie. Straciła możliwość jakiejkolwiek skutecznej obrony. Maja Frykowska została bezlitośnie skrzywdzona przez swojego ówczesnego chłopaka oraz jego dwóch kolegów. Sytuacja ta na zawsze odcisnęła piętno na jej psychice, wprowadzając do jej życia gigantyczny ból i strach, z którym musiała nauczyć się funkcjonować przez kolejne dekady.
instagram.com/majafrykowska.official
Maja Frykowska opisała szczegóły ataku w książce "Pokonaj siebie"
Przez wiele lat ofiara zmagała się ze swoim cierpieniem w milczeniu, z dala od blasku fleszy i świadomości opinii publicznej. Dopiero w 2018 roku opublikowała swoje wstrząsające wyznanie, decydując się otwarcie opisać doświadczenie tego bestialskiego ataku. Zrobiła to przy okazji premiery swojej autobiografii zatytułowanej „Pokonaj siebie”. Przelanie tragicznych wspomnień na papier stanowiło akt odwagi oraz próbę rozliczenia się z obezwładniającą przeszłością.
Zanim się zorientowałam, widziałam siebie rozebraną i trzech mężczyzn sapiących nade mną. Czułam się tak, jakbym była sparaliżowana, a oni zabawiali się mną
— wyznała Maja Frykowska w autobiografii „Pokonaj siebie”
Zaraz po brutalnym zdarzeniu, do którego doszło u progu jej dorosłości, kobieta była całkowicie bezbronna. Sparaliżowana strachem i ogromem cierpienia nastolatka nie poszła na policję. Dramat rozegrał się w czterech ścianach milczenia, a sprawa nigdy nie trafiła na salę sądową. Zaledwie dwa miesiące po akcie przemocy na osiemnastolatce, doszło jednak do dramatycznego zbiegu okoliczności. Jej były partner, będący jednym ze sprawców, zginął w tragicznym wypadku samochodowym.
TRICOLORS/East News
Występ w Kołodziejski Podcast i stanowcza przestroga przed używkami
Choć minęło wiele lat, temat dawnej krzywdy wciąż wymaga odpowiedniego podejścia i głośnego mówienia o problemie. Obecnie, jako dojrzalsza 48-letnia kobieta, pojawiła się niedawno w popularnym internetowym programie „Kołodziejski Podcast”. To właśnie tam, w szczerej rozmowie z prowadzącym, wróciła wspomnieniami do brutalnych chwil, aby przekazać widzom i słuchaczom niezwykle istotną lekcję życiową.
Jej otwarta opowieść o dawnej tragedii stała się narzędziem do ostrzegania innych. Podzieliła się swoimi doświadczeniami, aby z całą mocą i autorytetem osoby, która przeżyła piekło, zaapelować o ostrożność. Przestrzegała przed używkami, uświadamiając, jak tragiczne mogą być skutki jakiejkolwiek utraty kontroli w niepewnym towarzystwie.
Skończyło się to gw*łtem, niestety. Mój chłopak razem z dwoma kolegami zgw*łcili mnie w wieku 18 lat. Napisałam to w swojej książce. To była bardzo duża konsekwencja tego, co się działo. Myślę, że trauma straszliwa. I chcę tylko powiedzieć, żeby była jasna sprawa, że nar*otyki to jest jedno wielkie g**no
— podkreśliła Maja Frykowska podczas wizyty w „Kołodziejski Podcast”
Jej słowa budzą dziś głęboki szacunek i współczucie, dając siłę innym pokrzywdzonym. Przypomnienie tej bolesnej historii to nie tylko akt wielkiej siły, ale też wyraźna chęć uchronienia choćby jednej osoby przed koszmarem, z którym ona sama musiała radzić sobie przez całe dorosłe życie.