Dorota Rabczewska po raz pierwszy tak otwarcie mówi o kulisach relacji z Łukaszem Litewką. Ceniony społecznik zginął potrącony przez samochód w trakcie jazdy na rowerze. Piosenkarka prowadziła z nim tajną współpracę nad prawami zwierząt i początkowo publicznie komentowała wypadek. Wszystko zmieniło się po stanowczej interwencji prokuratury i rodziny zmarłego, która ucięła jej dalsze wypowiedzi.
Dorota Rabczewska niezwykle mocno przeżyła nagłą stratę bliskiego współpracownika. Jak się okazuje, piosenkarka i społecznik widzieli się zaledwie dzień przed tragedią na wydarzeniu Łatwogang, planując kolejne wspólne kroki. Informacja o tym, że Łukasz Litewka zginął w wyniku potrącenia przez samochód, wywołała ogromny szok. Artystka opublikowała wówczas w mediach społecznościowych emocjonalny wpis, w którym wyraziła głęboki żal i poddała w wątpliwość wersję o nieszczęśliwym wypadku.
Jeszcze przed obiadem żartowaliśmy… Nic się nie martw, wszystko dokończę. Widzimy się w kolejnym wcieleniu. Nie wierzę w wypadki. Ale co ja tam wiem. Jestem tylko załamaną piosenkarką, której pękło serce. Kontynuujmy to, co Łukasz w nas wszystkich zasiał, jego misja i idea nie umrą nigdy — wyznała Doda w poruszającym wpisie tuż po śmierci społecznika.
x.com/stefaniuk_ala
Tajna współpraca Dody i Kancelarii Prezydenta
W maju 2026 roku, podczas konferencji prasowej przed festiwalem KFPP w Opolu, Doda zdecydowała się ujawnić szczegóły ich wspólnych działań. Doda wyznała, że od lutego aż do maja 2026 roku ona, Łukasz Litewka oraz Kancelaria Prezydenta prowadzili tajną współpracę. Celem tych spotkań było wypracowanie konkretnych rozwiązań prawnych dotyczących ochrony zwierząt w Polsce, w tym kluczowych projektów, takich jak ustawa schroniskowa i ustawa łańcuchowa. To właśnie ta brutalnie przerwana misja uwydatnia ogrom strat po odejściu społecznika.
Niewyjaśniony pożar na grobie Łukasza Litewki
Podczas spotkania z mediami na opolskiej konferencji pojawił się kolejny, trudny do wytłumaczenia fakt. Okazało się, że dokładnie w tym samym momencie, w którym piosenkarka opublikowała w sieci nagranie podsumowujące ich wspólną pracę, na grobie Łukasza Litewki wybuchł pożar. To nagłe zdarzenie na cmentarzu zbiegło się w czasie z ujawnieniem przez artystkę informacji o ich wielomiesięcznej walce o prawa zwierząt.
Ja cię kręcę. Niesamowite. No to super, bo my to długo trzymaliśmy w tajemnicy i może też tak chciał wykazać swoją obecność w wyjściu na światło dzienne tej informacji — skomentowała Doda w rozmowie z Klaudią Lewandowską na opolskiej konferencji.
Interwencja prokuratora i apel rodziny zmarłego
Wokół tragicznego wypadku zaczęło pojawiać się coraz więcej teorii. W odpowiedzi na to rodzina Łukasza Litewki wystosowała oficjalny list otwarty. Bliscy zmarłego zadeklarowali w nim pełne zaufanie wyłącznie do organów ścigania i poprosili o zaprzestanie publicznych dyskusji na temat śledztwa. Sama Dorota Rabczewska, po odbytej rozmowie z prokuratorem, zdecydowała się na natychmiastowe ograniczenie swoich wypowiedzi na temat śmierci współpracownika.
Czytałam, tam jest też straszny bałagan. Do mnie też dzwonią ludzie z jakimiś dziwnymi plotkami też na temat tej Fundacji. Nawet nie chcę ich powtarzać, bo nie chcę się w to w ogóle mieszać. Obiecałam sobie, że nie będę, po tym jak zostałam sprowadzona na ziemię przez prokuratora, a potem jak rodzina dała mi jednoznacznie do zrozumienia, że oni wierzą tylko i wyłącznie organom ścigania, nikomu innemu. To postanowiłam to uszanować, a też mam swoje sprawy. Moja przyjaciółka jest ciężko chora, więc pragnę zająć się żywymi. Ale tak to jest, no niestety kapitana nie ma, statek tonie — wyjaśniła Doda powody swojego wycofania podczas spotkania z mediami w maju 2026 roku.