Joe Biden walczy z nowotworem w IV stadium. Jill Biden przerywa milczenie o przerzutach: "To zupełnie inna historia"

Joe Biden walczy z nowotworem w IV stadium. Jill Biden przerywa milczenie o przerzutach: "To zupełnie inna historia"

Joe Biden walczy z nowotworem w IV stadium. Jill Biden przerywa milczenie o przerzutach: "To zupełnie inna historia"

instagram.com/joebiden

Joe Biden zmaga się z wyjątkowo ciężką chorobą, która bezpowrotnie zmieniła codzienność całej jego rodziny. U 83-letniego byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych zdiagnozowano nowotwór prostaty w czwartym stadium zaawansowania. Wyniki badań potwierdziły rozległe przerzuty do kości. Najbliżsi polityka przeżywają niezwykle trudne chwile, a poruszające wyznania jego żony uświadamiają skalę tej ludzkiej tragedii.

Reklama

Niepokojąca debata z Donaldem Trumpem w 2024 roku

83-letni Joe Biden od dłuższego czasu dawał sygnały, że jego stan zdrowia ulega gwałtownemu pogorszeniu. Pierwsze tak wyraźne obawy milionów Amerykanów pojawiły się pod koniec czerwca 2024 roku w Atlancie. Odbyła się tam wówczas historyczna debata prezydencka między nim a Donaldem Trumpem. Podczas wystąpienia polityk mówił cicho, niewyraźnie i sprawiał wrażenie mocno zagubionego. Widzowie przed telewizorami zamarli z niepokoju.

W wywiadzie udzielonym programowi CBS "Sunday Morning" żona byłego przywódcy odniosła się do tamtych wydarzeń, wspominając swój ogromny lęk. Opisała z perspektywy czasu emocje, jakie towarzyszyły jej podczas obserwowania zmagającego się z kryzysem męża. Jill Biden wyznała:

Byłam wystraszona, bo nigdy wcześniej ani później nie widziałam Joe'ego w takim stanie. Nigdy. Nie wiem, co się stało. Gdy to oglądałam, pomyślałam: o Boże, ma udar. Byłam śmiertelnie tym przerażona.

Miesiąc po tym telewizyjnym wystąpieniu, w lipcu 2024 roku, Joe Biden ogłosił swoją rezygnację z ubiegania się o drugą kadencję prezydencką. Opinia publiczna nie zdawała sobie jeszcze wtedy sprawy z nadchodzącego dramatu. Prawdziwe przyczyny jego gasnących sił cały czas pozostawały tajemnicą.

joe i jill bidenowie siedzą obok siebie i trzymajją noworodka w ramionach instagram.com/joebiden

Joe Biden walczy z rakiem prostaty i przerzutami do kości

Joe Biden poznał druzgocącą prawdę o swoim zdrowiu niemal rok później, gdy rutynowe badania urologiczne wykazały najgorsze. W maju 2025 roku po zgłoszeniu problemów lekarzom przeprowadzono szczegółowe badania kontrolne. To wtedy u byłego prezydenta USA zdiagnozowano agresywnego raka prostaty w bardzo zaawansowanej fazie. Najgorszą wiadomością dla bliskich okazał się fakt, że choroba zdążyła już zaatakować kolejne obszary organizmu. Wyniki testów medycznych potwierdziły jednoznacznie zmiany w układzie kostnym.

Początkowo rodzina miała nadzieję, że sytuację da się szybko i skutecznie opanować za pomocą nowoczesnych terapii. Zaawansowanie nowotworu drastycznie zmieniło te perspektywy. Żona polityka wytłumaczyła różnicę między chorobą ograniczoną do jednego narządu a stadium z przerzutami. Mówiła o tym w wywiadzie dla "Today Show" na początku czerwca 2026 roku. Małżonka polityka mówiła o diagnozie męża wprost:

Myślę, że gdyby zdiagnozowano u niego tylko raka prostaty, to jeszcze pół biedy, bo to da się wyleczyć. Ale fakt, że pojawiły się przerzuty do kości, to zupełnie inna historia.

Rokowania lekarzy i codzienne życie w cieniu nowotworu

Medyczne statystyki dla Joego Bidena są, zdaniem ekspertów, bezwzględne. Dr Matthew Smith z Massachusetts General Brigham Cancer Center przedstawił w czerwcu 2026 roku perspektywy pacjentów. Jego wypowiedź przytoczyła agencja Associated Press. Oszacował on z ogromnym smutkiem średnią długość życia osób z nowotworem gruczołu krokowego z przerzutami do kości. Według specjalisty wynosi ona od czterech do pięciu lat.

Polityk stara się jednak nie poddawać wyrokowi i zachować codzienną rutynę. We wspomnianej rozmowie dla "Today Show", Jill Biden opisała aktywność męża. Mimo zaawansowanej choroby, Joe Biden nie zamierza znikać z życia publicznego. Regularnie wygłasza przemówienia, podróżuje pociągami Amtrak oraz uczestniczył w uroczystościach dla weteranów na Moście Pamięci w Delaware. Pierwsza dama dodała:

Wychodzi z domu, dużo robi, ale ma raka w IV stadium.

Próba zachowania pozorów normalności wymaga dziś od niego gigantycznego wysiłku i wsparcia całej rodziny. Zwykłe wyjazdy pociągiem czy spotkania z weteranami to dla bliskich najcenniejsze momenty wytchnienia. Każdy taki wspólny dzień jest dla nich bezcenny.

81-letni Joe Biden zaliczył fatalną wpadkę [wideo]. Są memy
Źródło: Instagram.com/bosieporycze
Reklama
Reklama