Monika Olejnik wygadała się, jak wyglądały kulisy finału Mai Chwalińskiej. Słowa o Francuzach wprawiają w osłupienie

Monika Olejnik wygadała się, jak wyglądały kulisy finału Mai Chwalińskiej. Słowa o Francuzach wprawiają w osłupienie

Monika Olejnik wygadała się, jak wyglądały kulisy finału Mai Chwalińskiej. Słowa o Francuzach wprawiają w osłupienie

instagram.com/monikaolejnik_official

Maja Chwalińska została nową bohaterką narodową po spektakularnym finale Roland Garros, który odbył się 6 czerwca 2026 roku. Choć 24-letnia Polka uległa Mirrze Andriejewej 3:6, 2:6, jej niesamowita droga z kwalifikacji aż do meczu o puchar przeszła do historii tenisa. Polka zgarnęła gigantyczną premię finansową i stała się sportowym objawieniem sezonu.

Reklama

Historyczny finał Mai Chwalińskiej na turnieju Roland Garros

24-letnia Maja Chwalińska dokonała w Paryżu rzeczy absolutnie bezprecedensowej i udowodniła niedowiarkom, że niemożliwe po prostu nie istnieje. Została pierwszą zawodniczką w wieloletniej historii turnieju Rolanda Garrosa, która zdołała dotrzeć do wielkiego finału singla. Swoją drogę zaczynała od kwalifikacji. Aby ostatecznie stanąć do walki o puchar na pomarańczowej mączce, musiała rozegrać łącznie aż dziesięć wyczerpujących spotkań w upalnej stolicy Francji.

Sport na tym poziomie nie wybacza błędów, a skrajne zmęczenie organizmu potrafi dać się we znaki nawet najtwardszym graczom. Choć finałowy pojedynek z rozstawioną z numerem ósmym Mirrą Andriejewą zakończył się zwycięstwem Rosjanki, to nie suchy wynik zapadnie w pamięć kibiców. Polka wraca do domu z wysoko podniesioną głową, statusem gwiazdy i potężnym zastrzykiem gotówki na koncie. Za swój wspaniały rajd po paryskich kortach otrzymała nagrodę w wysokości 1,4 miliona euro, co w przeliczeniu daje niemal 6 milionów złotych.

Monika Olejnik szaleje na trybunach mecz Mai Chwalińskiej instagram.com/monikaolejnik_official

Zarobki i awans Mai Chwalińskiej w rankingu WTA po turnieju w Paryżu

Maja Chwalińska dosłownie rozbiła sportowy bank, a o jej epickim wyczynie mówi się dziś w najdalszych zakątkach globu. Zmiany widać w oficjalnym notowaniu rankingu WTA, zaprezentowanym tuż po emocjonującym paryskim finale. Polka odnotowała w nim spektakularny skok. 24-latka zanotowała awans o 93 pozycje, dumnie lądując na 21. miejscu w światowym zestawieniu z dorobkiem 1996 punktów.

Taki spektakularny awans otwiera przed nią zupełnie nowe, ekscytujące perspektywy w kolejnych prestiżowych turniejach. Chwalińska nie będzie już musiała przecierać szlaków przez kwalifikacje, a bardziej utytułowane rywalki z pewnością zaczną drżeć na samą myśl o wylosowaniu jej w głównej drabince. Polska tenisistka udowodniła, że z uporem i tenisowym rzemiosłem najwyższej próby można przenosić góry, a jej finansowa przyszłość rysuje się w niezwykle jasnych barwach.

maja chwalińska z rakietą i zadowoloną miną instagram.com/majachwalinska

Monika Olejnik zachwycona Mają Chwalińską i reakcją Francuzów

Monika Olejnik z zapartym tchem śledziła zmagania tenisistki bezpośrednio z paryskich trybun. Znanej polskiej dziennikarce w tych gorących, sportowych emocjach towarzyszył wieloletni partner, Tomasz Ziółkowski. Słynąca z ciętego języka gwiazda telewizji tym razem odłożyła ironię całkowicie na bok, nie kryjąc ogromnego, szczerego wzruszenia. Zdradziła w pomeczowym wywiadzie, jak wielkie wrażenie wywarła na niej gra młodszej rodaczki.

Jestem oczarowana Mają. Jej skromnością i artystycznym stylem gry, którym zaskoczyła wiele tenisistek. Jest pięknym odkryciem turnieju, niesamowitą dziewczyną, która pokazała moc, ambicje i magię. Polska tenisistka zdobyła finał i drugie miejsce. To wielki sukces zarówno na kortach Rolanda Garrosa, jak i poza turniejem

— powiedziała Monika Olejnik w rozmowie z portalem Plejada.

Dziennikarka wyjawiła przy okazji jeden smakowity szczegół, który dobitnie udowadnia, że rewelacja turnieju dosłownie skradła serca zazwyczaj chłodnych Francuzów. Okazuje się, że zachwyt nad wspaniałą postawą naszej reprezentantki wykraczał daleko poza sportowe areny i dał się odczuć również na najelegantszych paryskich ulicach oraz w przestrzeniach pełnych wielkiej sztuki.

Odwiedzając najpiękniejsze miejsca Paryża, wszędzie słyszałam, że Maja jest fantastyczna. W Musée d’Orsay na wystawie „Renoir & Love”, w muzeum LV na wystawie Caldera, spacerując ulicami Paryża na Montmartre i w innych dzielnicach — wszędzie spotykałam ludzi zachwyconych Mają

— dodała dziennikarka.

Polka podbiła światową stolicę mody nie drogimi kreacjami, ale wyłącznie magią na korcie. Czekamy na więcej i życzymy kolejnych równie emocjonujących sukcesów na międzynarodowych turniejach!

Maja Chwalińska wróciła do Polski. Na lotnisku dantejskie sceny, tenisistka tylko krzyknęła: "Jezu!" [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama