18-letnia Sara James oficjalnie wkroczyła w dorosłość i tuż po majowych maturach uciekła na zasłużone wakacje. Wokalistka, która urodziła się 10 czerwca 2008 roku w Słubicach, kusi fanów kadrami w białym bikini w groszki, jednak w kraju jej urodzinowy prezent wywołał gigantyczny skandal. We Wrocławiu wybuchła ostra awantura o krasnala z podobizną gwiazdy, którego postawiono bez zgody dyrekcji teatru.
Sara James skończyła 18 lat i pokazała zdjęcia z wakacji
18-letnia wokalistka Zofia Egwu-James, doskonale znana polskiej publiczności z największych scen muzycznych, właśnie rozpoczęła nowy etap w swoim życiu. Artystka przystąpiła do egzaminów maturalnych w maju 2026 roku. Był to wyjątkowo stresujący czas, który wymagał od niej pełnego skupienia na szkolnej edukacji.
Tuż po zaliczeniu wszystkich przedmiotów młoda gwiazda postanowiła wreszcie odpocząć. Piosenkarka spakowała walizki i wybrała się na zagraniczny urlop. Z wakacyjnej destynacji chętnie relacjonowała swój czas wolny. W mediach społecznościowych udostępniła serię odważnych zdjęć znad basenu.
Zwyciężczyni popularnych talent show wypięła ciało bez żenady w dwuczęściowym, białym stroju kąpielowym w drobne kropki. Obserwatorzy natychmiast ruszyli z komplementami, a niektórzy z krytyką. Ktoś napisał: "To jest dno". Zdjęcia pokazują, że Sara James potrafi świetnie bawić się z dala od medialnego zgiełku.
instagram.com/sara_james_music
Afera we Wrocławiu. Krasnal Sary James wywołał burzę
Gdy wokalistka zażywała kąpieli słonecznych, w Polsce rozkręcał się kuriozalny kryzys wizerunkowy. Z okazji osiemnastych urodzin artystki we Wrocławiu stanęła niewielka figurka krasnala z jej podobizną. Niespodziankę zorganizowali mama piosenkarki oraz jej menedżer, Igor Herbut. Cóż, najwyraźniej uznali, że skoro Sara podbiła Amerykę, to wrocławski chodnik podda się bez walki. Niestety, zapomnieli zapytać o zdanie gospodarza obiektu. Świeżo upieczona osiemnastolatka niezwykle entuzjastycznie zareagowała na ten dowód sympatii.
"Dostałam najlepszy prezent urodzinowy na świecie. Mam swojego krasnala we Wrocławiu." — wyznała Sara James na swoim profilu społecznościowym.
Problem polegał na wyjątkowo niefortunnym doborze miejsca dla rzeźby. Uśmiechnięty skrzat stanął tuż pod Teatrem Muzycznym Capitol. To wywołało stanowczy sprzeciw dyrekcji tej poważanej placówki kulturalnej. Konrad Imiela, dyrektor artystyczny teatru, błyskawicznie zabrał głos w mediach społecznościowych. Znany twórca bez ogródek wyjaśnił absurd całej sytuacji.
"Nikt z organizatorów tego performance’u nie konsultował z Capitolem ani tej idei, ani lokalizacji krasnala. Jest to bardzo przykre. Nic nie mam do Sary James, słyszałem kiedyś jak ładnie śpiewała, życzę jej wspaniałej kariery, ale ona też nic nie ma do Capitolu." — napisał stanowczo Konrad Imiela na Facebooku.
Urzędnicy demontują figurkę. Ostra reakcja internautów
Instytucjonalna przepychanka o maleńką rzeźbę szybko zakończyła się porażką organizatorów urodzinowej niespodzianki. Urząd Miejski Wrocławia musiał osobiście zainterweniować w tej sprawie. Okazało się, że cała inicjatywa nie posiadała wymaganej opinii miejscowego Wydziału Promocji Miasta i Turystyki. Zapadła decyzja o pilnym usunięciu figurki sprzed teatru.
Złoty skrzat zostanie wkrótce przeniesiony w zupełnie inną część miasta. Wrocławski magistrat zadecydował o umieszczeniu go na pobliskiej ulicy Świdnickiej. Znajduje się tam popularna "krasnalowa aleja gwiazd", która pasuje do tego typu wyróżnień znacznie lepiej. Uroczysty gest bliskich zamienił się więc w urzędniczą, przymusową operację logistyczną.
Całe to lokalne zamieszanie błyskawicznie stało się obiektem drwin. Internauci nie mogli pojąć, jakim cudem management znanej artystki wpadł na pomysł montażu figurki pod losowo wybranym teatrem. Wyobraźnia fanów rozkręciła się do czerwoności. Ostateczny i najbardziej celny cios wymierzył obrońcom tej inicjatywy internauta o imieniu Paweł.
"Idąc tym tropem, za chwilę Skolim kupi sobie krasnoludka pod NFM, a Tomasz Karolak pod Instytutem Grotowskiego…" — spuentował ironicznie Paweł pod oświadczeniem dyrektora Capitolu.