Conan Kaźmierski wprawił w osłupienie profesorów wrocławskiej uczelni. 23-letni syn "Królowej życia" właśnie zakończył ważny etap edukacji na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu. Przyszły lekarz pochwalił się w sieci nagraniem z ostatniego egzaminu teoretycznego z medycyny ratunkowej. Uwagę fanów przykuła jednak nie tylko obszerna wiedza studenta, ale przede wszystkim jego nader oryginalna stylizacja.
Egzaminacyjne wyzwanie Conana
25-letni Conan Kaźmierski udowadnia, że popularność w mediach można z powodzeniem połączyć z wymagającą nauką. Trzeba przyznać, że państwowa uczelnia to nie przelewki, a medycyna niezmiennie wymaga ogromnego poświęcenia i zarwanych nocy. Zgodnie z wieloletnią studencką tradycją na swój ostatni egzamin teoretyczny postanowił przyjść w przebraniu. Zamiast eleganckiego garnituru, wybrał dość nieoczekiwany "uniform".
Student zaprezentował się wykładowcom jako prawosławny duchowny. Na korytarzach uczelni zadał szyku, mając na sobie kłobuk, charakterystyczny epitrachelion oraz niezwykle okazały krzyż. Wygląda na to, że nawet w obliczu tak stresującego przedmiotu, jakim jest medycyna ratunkowa, student nie traci specyficznego poczucia humoru i w pełni korzysta z akademickich przywilejów.
Conan Kaźmierski przyznał na nagraniu:
No i stało się! Ostatni egzamin na medycynie, na który każdy przychodzi przebrany. (…) strój wypożyczyłem parę dni temu i naprawdę bardzo się cieszę, że będę mógł go założyć.
Wyświetl ten post na Instagramie
Koniec studiów medycznych i plany Conana Kaźmierskiego
Conan Kaźmierski nie ukrywa, że zaliczenie tej części materiału było dla niego wyzwaniem i powodem do sporej dumy. Zamknięcie teoretycznego etapu na uczelni to jednak wcale nie finał lekarskiej przeprawy. Jak sam zaznaczył w mediach społecznościowych, przed nim wciąż długa droga do w pełni samodzielnego diagnozowania chorych. Jest ona jeszcze najeżona kolejnymi testami sprawdzającymi nabyte umiejętności.
Relacjonował w materiale wideo:
Odnośnie samego egzaminu to z medycyny ratunkowej, ostatni teoretyczny egzamin, bo potem już mamy tylko cztery praktyczne, międzynarodowe. I ciężko w to uwierzyć, ale koniec tej przygody. W sumie to dopiero początek, ale studiów koniec.
Przed absolwentem pozostały zatem dokładnie cztery praktyczne egzaminy międzynarodowe. Skoro jednak bez większego problemu poradził sobie z opanowaniem opasłych tomów teorii z zakresu medycyny ratunkowej, wszystko wskazuje na to, że sprawdzian z pracy bezpośrednio na oddziale będzie jedynie czystą formalnością.
Zarzuty internautów i oświadczenie Conana Kaźmierskiego
Niestety, naturalna radość z akademickich sukcesów niemal od razu zderzyła się z twardą rzeczywistością internetu. W sieci błyskawicznie pojawiły się uszczypliwe komentarze i bezpodstawne plotki na temat rzekomych przewinień młodego adepta sztuki lekarskiej. Internauci zarzucają mu nie tylko brak kompetencji, ale i skrajną nieodpowiedzialność. Jedna z komentujących twierdziła nawet, że chłopak przepisał jej antybiotyk, na który jest uczulona, a wyniki jej badań przekazał sławnej matce.
Młody Kaźmierski nie zamierzał ignorować oszczerstw i odniósł się do nich w osobnym oświadczeniu. Stanowczo zaprzeczył fałszywym oskarżeniom, brutalnie gasząc zapał złośliwców. Podkreślił wyraźnie, że w 2026 roku dopiero odbierze prawo wykonywania zawodu (PWZ), a w obecnej sytuacji na sali szpitalnej może służyć wyłącznie jako asysta dla dyplomowanych specjalistów.
23-latek wytłumaczył we wpisie:
Mózg mnie boli po niektórych komentarzach. (…) Kochani, jak wiecie albo nie wiecie, ja dopiero kończę studia. W tym roku odbieram dopiero PWZ. I nie mam fizycznie możliwości sam na sam konsultować jakiegokolwiek pacjenta, ewentualnie mogę pomagać, asystować innym lekarzom jako student medycyny. Bardzo przykre to jest, ponieważ to nie jest pierwszy komentarz i wiem, że w przyszłości będzie tylko więcej takich komentarzy wyssanych z palca, ale już się przyzwyczaiłem.
Głos zabrała też sama Dagmara Kaźmierska, która nie kryła oburzenia atakami na syna:
ŚWIAT SIĘ KOŃCZY Synku. Nie bierz za bardzo do serca. Dość już od życia po głowie dostałeś! I TO ZA NIC...
Zdaje się, że chłopak ma twardą skórę i potrafi profesjonalnie oddzielić internetowy hejt od swojej lekarskiej pasji. Pozostaje życzyć mu powodzenia na zbliżających się testach praktycznych. Z taką fantazją pacjenci Conana z pewnością nie będą mogli narzekać na nudę.