Rodzina, przyjaciele i środowisko narciarskie pożegnali Grzegorza Miętusa w jego rodzinnym Dzianiszu. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w środę, 8 lipca 2026 roku. Były skoczek i trener miał zaledwie 33 lata. Zmarł nagle, pozostawiając pogrążoną w niewyobrażalnym bólu żonę oraz osierocając dwóch małych synów.
- Żona skoczka odczytała na pogrzebie osobisty list skierowany do zmarłego męża.
- Grzegorz Miętus zmarł nagle w wieku 33 lat, osierocając dwóch synów.
- W ostatniej drodze towarzyszyły mu legendy polskich skoków, między innymi Kamil Stoch i Dawid Kubacki.
Pogrzeb Grzegorza Miętusa w Dzianiszu
W minioną środę urokliwy Dzianisz zamienił się w miejsce pełne łez i zadumy. To właśnie tutaj odbyły się uroczystości pogrzebowe Grzegorza Miętusa. Bliscy zdecydowali się na tradycyjny pochówek, a ciało zmarłego spoczęło w trumnie. Zgromadzeni goście w ciszy oddali hołd zmarłemu sportowcowi.
Wśród żałobników nie zabrakło wybitnych przedstawicieli świata sportu, z którymi zawodnik dzielił skocznie i narciarskie pasje. W ostatniej drodze towarzyszyli mu między innymi Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Aleksander Zniszczoł oraz Andrzej Stękała. Obecny był również prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Apoloniusz Tajner, który w wyjątkowych słowach odniósł się do charakteru zmarłego.
Bardzo spokojny, zrównoważony, lubiany przez zawodników i potem przez podopiecznych
Magdalena Prochot-Miętus odczytała list do męża
Najbardziej przejmującym momentem uroczystości była jednak chwila, gdy ciszę w świątyni przerwał drżący głos żony. Magdalena Prochot-Miętus zdobyła się na niezwykle trudny gest. Kobieta podzieliła się z obecnymi osobistym wyznaniem. Ból po stracie oddawał także napis zamieszczony na klepsydrze i afiszu pogrzebowym.
Odszedłeś tak nagle, że ani uwierzyć, ani się pogodzić...
W swoim poruszającym wystąpieniu zdruzgotana wdowa nawiązała do wspólnego życia i największego daru, jaki po sobie pozostawił. Grzegorz Miętus osierocił dwóch synów, dla których matka stała się w tej dramatycznej sytuacji jedyną opoką. Magdalena złożyła zmarłemu wzruszającą obietnicę, że będzie mu na bieżąco relacjonować rozwój i dorastanie ich dzieci. Zrozumienie rozmiaru straty, jakiej doświadczyła ta młoda rodzina, wycisnęło łzy u każdego uczestnika ceremonii.
Fot. Pawel Murzyn/East News, 08.07.2026. Dzianisz, woj. malopolskie. Pogrzeb bylego reprezentanta Polski w skokach narciarskich Grzegorza Mietusa.
Kariera i nagłe odejście Grzegorza Miętusa
Do ogromnej tragedii doszło w sobotę 4 lipca 2026 roku. Wtedy to dotarła do opinii publicznej druzgocąca informacja, że zmarł nagle utalentowany szkoleniowiec. Grzegorz Miętus miał zaledwie 33 lata. W przeszłości sportowiec odnosił znaczące sukcesy na arenie międzynarodowej. W 2009 roku wywalczył brązowy medal drużynowo na mistrzostwach świata juniorów, startując między innymi wspólnie z Maciejem Kotem. Triumfował również w zawodach Pucharu Kontynentalnego w Estonii. W późniejszych latach z wielkim zaangażowaniem realizował się w roli trenera.
Zrozpaczona żona po śmierci męża wystosowała w mediach społecznościowych specjalne oświadczenie. Apelowała w nim o uszanowanie prywatności oraz kategoryczne zaniechanie krzywdzących spekulacji w internecie. Magdalenie zależało na tym, aby chronić swoich osieroconych synów przed falą nieprawdziwych doniesień.
Prosimy media o odpowiedzialność i rzetelność, a wszystkich użytkowników internetu o powstrzymanie się od komentowania i spekulowania na temat przyczyn śmierci. Uszanujmy prywatność rodziny i pozwólmy jej przeżywać żałobę w spokoju i godności.