Julia Wieniawa skradła show podczas paryskiego Tygodnia Mody Haute Couture. Środa, 8 lipca 2026 roku, upłynęła pod znakiem polskiej śmietanki towarzyskiej, która licznie stawiła się w eleganckim Salon Hoche. Właśnie w tej lokalizacji zorganizowano pokaz najnowszej kolekcji Ewy Minge na sezon jesień/zima 2026/2027 pod tytułem „Siedem grzechów współczesnych”. W stolicy Francji nie zabrakło znanych twarzy, a wśród nich brylowały między innymi Marcelina Zawadzka, Agata Sieramska, Vanessa Aleksander oraz Arkadiusz Milik.
- Pokaz kolekcji „Siedem grzechów współczesnych” odbył się w środę, 8 lipca 2026 roku. Gospodarzem wydarzenia był paryski Salon Hoche
- Julia Wieniawa skradła uwagę fotoreporterów. Gwiazda zaprezentowała się w efektownej, powycinanej sukni
- Marcelina Zawadzka oraz pozostałe celebrytki zaprezentowały się w bieliźnianych stylizacjach z linii Eva Minge x ESOTIQ
- Ewa Minge przyznała, że wyczerpujące przygotowania do artystycznego wydarzenia kosztowały ją wiele nieprzespanych nocy
Julia Wieniawa i Marcelina Zawadzka w odważnych kreacjach
Julia Wieniawa bez wątpienia wie, jak wywołać poruszenie i skupić na sobie wszystkie obiektywy, prezentując się w paryskim Salon Hoche w iście prowokacyjnym wydaniu. Jej rozgogolona sylwetka i odważne wycięcia mocno przyciągały wzrok, nie pozostawiając wiele wyobraźni. Młoda gwiazda doskonale odnalazła się w odważnej estetyce promowanej na wybiegu.
Na tym jednak nie kończy się modowa parada bezwstydności w światowej stolicy mody. W paryskim wydarzeniu uczestniczyli również inni znani i lubiani z naszego rodzimego podwórka. Marcelina Zawadzka zaprezentowała się w mocno wydekoltowanej stylizacji, kradnąc spojrzenia obecnych na sali fotoreporterów. Wygląda na to, że polskie gwiazdy postanowiły wziąć Paryż szturmem, bez żenady pokazując się w skąpym negliżu.
Wśród zaproszonych gości nie zabrakło również popularnych influencerek. Pozostałe celebrytki dumnie zaprezentowały się na pokazie w bieliźnianych stylizacjach, będących efektem wyjątkowej współpracy pod szyldem Eva Minge x ESOTIQ. Wszyscy zgromadzeni, w tym znany piłkarz Arkadiusz Milik, mogli podziwiać to zmysłowe widowisko z bliska. Ta polska inwazja na stolicę mody zbiegła się w czasie z innym głośnym akcentem — na wybiegu u Balenciagi triumfy święciła Małgorzata Bela, udowadniając, że nasze rodaczki trzęsą Paryżem. To jednak bieliźniane show Minge sprawiło, że o Polkach zrobiło się naprawdę głośno.
Siedem grzechów współczesnych Ewy Minge w Paryżu
W minioną środę zorganizowano z wielką pompą pokaz tego wyjątkowego projektu. Paryska prezentacja nowej kolekcji na sezon jesień/zima 2026/2027 podczas Tygodnia Mody Haute Couture stanowiła doskonały dowód siły polskich twórców. Wydarzenie nie było wyłącznie klasycznym wybiegiem, lecz pełnoprawnym muzyczno-tanecznym performance'em. Za imponującą choreografię odpowiadał Michał Bartkiewicz, a na scenie wystąpiły utalentowane tancerki: Julia Suryś, Klaudia Rąba oraz Izabela Skierska.
Wizja projektantki wykraczała daleko poza standardowe przejście modelek. „Siedem grzechów współczesnych” to interdyscyplinarne dzieło łączące różne środki wyrazu. Sama Ewa Minge nie ukrywała, że jej intencje sięgały znacznie głębiej niż sam ubiór, o czym opowiedziała w bardzo wzniosłych i stanowczych słowach. Projektantka zaznaczyła, że projekt zaprezentowany w paryskim Salon Hoche to dla nich coś więcej niż pokaz mody, określając go jako artystyczny manifest, w którym różne formy artystycznego wyrazu tworzą jedną, totalną opowieść o współczesnym człowieku.
instagram.com/marcelina_zawadzka
Kulisy przygotowań do pokazu w Salon Hoche
Sukces wymagał tytanicznej pracy. Polska projektantka walczyła z czasem i ogromnym stresem przed premierą, dbając o najdrobniejsze techniczne detale. Cała kolekcja została wykonana ręcznie przez wykwalifikowany zespół mistrzyń krawiectwa, a część unikatowych kreacji dopracowywała osobiście Minge. Do uszycia luksusowych form wykorzystano wyłącznie materiały najwyższej próby, w tym rzeźbione dzianiny, szlachetne jedwabie oraz misterne francuskie koronki.
Artystka włożyła w tę kolekcję mnóstwo wysiłku, co mocno odbiło się na jej codziennym funkcjonowaniu. Brak wypoczynku stał się nieodłącznym elementem przygotowań do tego kluczowego wydarzenia, o czym twórczyni wspomniała w szczerym wyznaniu.
Mam w ostatnim miesiącu przynajmniej pięć nocy, których w ogóle nie przespałam
Choć artystka zapłaciła za swój sukces sporym wycieńczeniem, ostateczny efekt w pełni zachwycił zgromadzonych gości. Polskie celebrytki brylowały w blasku fleszy, a ręcznie tkane koronki i odważne wycięcia długo będą gorącym tematem w modowych kuluarach. Nasza rodzima śmietanka towarzyska najwyraźniej doskonale potrafi zrobić show, o ile tylko zrzuci z siebie trochę niepotrzebnego materiału.