Mieliśmy pić darmową kranówkę w restauracjach, ale rząd właśnie zmienił zdanie. Znamy powód tej decyzji

Mieliśmy pić darmową kranówkę w restauracjach, ale rząd właśnie zmienił zdanie. Znamy powód tej decyzji

Mieliśmy pić darmową kranówkę w restauracjach, ale rząd właśnie zmienił zdanie. Znamy powód tej decyzji

pixabay.com

Ministerstwo Klimatu i Środowiska wycofało się z propozycji, która wzbudzała duże emocje wśród klientów i przedsiębiorców. Nowe przepisy uderzające w plastikowe butelki miały wejść w życie już 12 sierpnia, jednak po wątpliwościach zgłoszonych przez posła KO i w toku uzgodnień międzyresortowych nastąpił nagły zwrot akcji. Ostatecznie projekt obowiązku podawania pół litra wody za darmo wyleciał do kosza, zostawiając restauratorów z ogromną ulgą.

Reklama
  • Pierwotny projekt zakładał obowiązkowe podawanie pół litra darmowej kranówki na każdego klienta lokalu.
  • Ministerstwo Klimatu i Środowiska oficjalnie wycofało się z tego zapisu po licznych uzgodnieniach międzyresortowych.
  • Przepisy miały wejść w życie 12 sierpnia i docelowo uderzyć w masowe zużycie plastikowych butelek.
  • Poseł Robert Dowhan podniósł kwestię higieny i zaproponował zerowy VAT na wodę zamiast odgórnych nakazów.

Obowiązkowe pół litra wody na głowę – tak miało być

Ministerstwo Klimatu i Środowiska jeszcze niedawno kusiło Polaków wizją darmowego orzeźwienia. Zapisy w pierwotnej wersji projektu ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych przewidywały obowiązek nieodpłatnego zapewnienia przez lokale gastronomiczne pół litra wody kranowej na każdego klienta.

Zgodnie z wczesnymi założeniami, woda kranowa miała być udostępniana na życzenie klienta. Szklanki miały trafiać prosto do stolika lub w inne miejsce podawania posiłków. Warunek był jeden – musiały to być wyłącznie naczynia wielokrotnego użytku lub wielokrotnego napełniania.

Celem zmian zaproponowanych przez resort było drastyczne ograniczenie zużycia wody butelkowanej oraz plastikowych opakowań, co wpisuje się w szerszą politykę unijną. Przepisy zakładały, że darmowa kranówka miałaby być zapewniona klientom barów i restauracji od wakacji, a ustawa mogłaby wejść w życie 12 sierpnia. Dla wielu przedsiębiorców, którzy i tak ledwo wiążą koniec z końcem, byłby to kolejny cios wymierzony w ich marże.

woda mineralna/ Pixabay

Wątpliwości posła Roberta Dowhana, kranówka i koszty restauracji

Propozycja Ministerstwa Klimatu i Środowiska wzbudziła spore emocje, a głos w dyskusji zabrał Robert Dowhan. Poseł KO skierował do urzędników lawinę szczegółowych pytań. Trzeba przyznać, że absurdy biurokracji zasygnalizowane przez polityka mogły przyprawić autorów ustawy o spory ból głowy.

Robert Dowhan podniósł kluczowe kwestie: od rodzaju i higieny naczyń, przez paragony, zasady zamawiania posiłków, aż po ewentualne kary za brak wody oraz różnice w jakości cieczy w różnych miastach. Polityk zastanawiał się również, czy darmowa woda przysługiwałaby osobie, która złożyła zamówienie, czy każdemu, kto tylko usiądzie przy stoliku. Pół litra darmowego napoju brzmi wspaniale, ale urzędnicy musieli pochylić się nad tym, co się stanie, gdy kelner naleje odrobinę mniej.

Kwestia naczyń – czy szklane, czy plastikowe? Plastikowe, to co z utylizacją, a szklane to co z myciem i suszeniem? Wystawiać paragon zerowy, usługę? Co z kosztami? Czy klient musi coś zamówić? Czy tylko usiąść w restauracji? Jakie kary będą za brak podania wody? Czy kranówka w każdym mieście jest taka sama? Mówi się, że na jedną osobę musi być pół litra wody. A jak będzie mniej nalane, to kara, a więcej to doliczyć do rachunku? Wolałbym VAT zerowy na wodę, niż bawienie się w kubki plastikowe i kranówkę, czasami koloru Fanty lub oranżady.

W toku dyskusji poseł uznał, że znacznie lepszym rozwiązaniem od przymuszania przedsiębiorców byłoby po prostu wprowadzenie zerowego podatku VAT na wodę.

Wiceminister Anita Sowińska ucina spekulacje

Po uwagach o cieczy przypominającej oranżadę i karkołomnym problemie odmierzania właściwej objętości, Ministerstwo Klimatu i Środowiska skapitulowało. W toku uzgodnień międzyresortowych resort całkowicie wycofał się z projektu nakładającego na lokale gastronomiczne ten innowacyjny obowiązek.

Aktualna wersja projektu ustawy, która trafiła do Komitetu do Spraw Europejskich, nie zawiera już zapisów nakładających na restauratorów wymogu podawania darmowej kranówki. Wycofanie się ze zmian skomentowała wiceminister klimatu Anita Sowińska.

W toku uzgodnień międzyresortowych Ministerstwo Klimatu i Środowiska odstąpiło od zawarcia w projekcie ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych regulacji zobowiązujących restauracje oraz podmioty prowadzące działalność gospodarczą obejmującą przygotowanie i podawanie posiłków klientom do nieodpłatnego zapewnienia klientom wody z kranu.

Wygląda na to, że rewolucja zatrzymała się w progu. Klienci restauracji będą musieli obejść się smakiem, a kelnerzy mogą odetchnąć z ulgą – nikt nie będzie ich rozliczał z mililitrów kranówki niedolanej do ustawowego pół litra.

"Ślub od pierwszego wejrzenia": nie znalazła miłości w programie. Teraz ponownie stanie na ślubnym kobiercu
Źródło: instagram.com/malamizii
Reklama
Reklama