Anna Lewandowska, mimo miana "trenerki wszystkich Polek", wcale nie jest niezniszczalna. 38-letnia gwiazda fitnessu, która niedawno przeprowadziła się z rodziną do Chicago, przyleciała właśnie do Europy i podzieliła się z fanami zaskakującym wyznaniem. Okazuje się, że mimo obsesyjnego dbania o dietę, sen i regenerację, jej organizm czasem odmawia posłuszeństwa. Annę wprawia to w prawdziwą konsternację.
- Anna Lewandowska przyznała na Instagramie, że jej największym wyzwaniem sportowym jest obecnie regeneracja i odpoczynek.
- Trenerka ćwiczy przynajmniej pięciokrotnie w ciągu siedmiu dni i mimo suplementacji oraz diety potrzebuje więcej czasu na powrót do formy niż inni.
- Gwiazda przyleciała do Europy z USA, gdzie jej mąż Robert Lewandowski gra obecnie w klubie Chicago Fire.
- Pod koniec września trenerka poprowadzi obóz HYROX w Starej Wsi.
Anna Lewandowska o słabościach swojego organizmu
38-letnia Anna Lewandowska przyzwyczaiła swoich obserwatorów do żelaznej dyscypliny i niespożytej energii. Ostatnio w mediach społecznościowych trenerka zdecydowała się jednak na wyjątkowo szczery krok i opowiedziała o ciemniejszych stronach sportowego reżimu. We wpisie opublikowanym na Instagramie wyznała, że jej ciało bywa bezlitosne. Przyznała, że najtrudniejszym elementem układanki pozostaje dla niej odpoczynek oraz właściwa periodyzacja treningów.
Żona najsłynniejszego polskiego piłkarza Roberta Lewandowskiego zdaje się być szczerze zdziwiona faktem, że jej biologiczna maszyna nie posiada przycisku "reset" i czasem po prostu mówi: pas. Na co dzień Anna trenuje co najmniej 5 razy w tygodniu. Dzielnie dotrzymuje kroku profesjonalistom szykującym się do zawodowych startów. Kiedy jednak przychodzi pora na odbudowę sił, sprawy zaczynają się komplikować, co sama podsumowała pełnym bezradności pytaniem.
Ale o co chodzi? Przecież robię wszystko jak z podręcznika!
instagram.com/annalewandowska
Podręcznikowe nawyki kontra rzeczywistość
Anna Lewandowska od lat uchodzi za wzór dbania o każdy detal zdrowego trybu życia, skrupulatnie pilnując wszystkiego - od zbilansowanej kolacji po jakość snu, który w jej wydaniu przypomina pewnie operację wojskową. W codziennej rutynie pilnuje zbilansowanego jedzenia, nawodnienia oraz suplementacji dobranej na podstawie szczegółowych badań. Przed snem stawia na wyciszenie, a po wysiłku regularnie się rozciąga i sięga po rollery.
Mimo tych wszystkich starań gwiazda fitnessu musi czasem uznać wyższość biologii. Lewandowska przyznała otwarcie, że pomimo przestrzegania wszelkich reguł miewa dni, kiedy potrzebuje na regenerację znacznie więcej czasu niż inni sportowcy. Okazuje się więc, że nawet najbardziej rygorystyczny grafik nie zamieni człowieka w maszynę. Jeszcze niedawno media zachwycały się jej formą, gdy strzaskana na mahoń Anna Lewandowska prężyła kaloryfer na wakacjach we Włoszech. Obecne wyznanie pokazuje drugą stronę medalu.
instagram.com/annalewandowska
Wielki powrót do Europy i intensywny wrzesień
Anna Lewandowska ma za sobą wyjątkowo aktywny pobyt w Chicago. Uczestniczyła w New York Fashion Week. Pojawiła się też na pokazie Magdy Butrym w Nowym Jorku. Po modowych emocjach za oceanem wylądowała w Katalonii, publikując w sieci kadr ze swojego hiszpańskiego salonu. Obwieściła wtedy fanom, że nie ma jak w domu, prezentując wnętrza swojego gniazdka w Katalonii.
38-latka nie zagrzeje jednak zbyt długo miejsca na hiszpańskiej kanapie. Jej powrót na Stary Kontynent wiąże się bowiem z kolejnymi zawodowymi obowiązkami w ojczyźnie. Już 22 września trenerka zawita do Polski, by poprowadzić obóz treningowy HYROX Camp by Ann w ośrodku Dojo Stara Wieś. Na zasłużony relaks przyjdzie jej zatem jeszcze trochę poczekać.