Afera cennikowa za oceanem zatacza coraz szersze kręgi! Kwaśniewski apeluje do Nawrockiego. "Moja dobra rada jest prosta"

Afera cennikowa za oceanem zatacza coraz szersze kręgi! Kwaśniewski apeluje do Nawrockiego. "Moja dobra rada jest prosta"

Afera cennikowa za oceanem zatacza coraz szersze kręgi! Kwaśniewski apeluje do Nawrockiego. "Moja dobra rada jest prosta"

AKPA; prezydent.pl

Karol Nawrocki znalazł się w centrum potężnej burzy medialnej po doniesieniach o szokującym cenniku za spotkania w Stanach Zjednoczonych. Dziennikarze ujawnili, że podczas Polish-American Economic Summit w Nowym Jorku zewnętrzny podmiot oferował pakiety sponsorskie sięgające nawet sześciocyfrowych sum za rozmowę w cztery oczy z głową państwa. Sprawa wywołała ogromne poruszenie na polskiej scenie politycznej.

Reklama
  • Prywatna fundacja Centrum Strategii Rozwojowych oferowała pakiety sponsorskie na szczyt w Nowym Jorku powiązane ze spotkaniem z prezydentem
  • Pakiet Platinum kosztował 100 tys. dolarów za rozmowę 1 na 1 z Karolem Nawrockim, a Gold wyceniono na 50 tys. dolarów
  • Rzecznik Rafał Leśkiewicz oficjalnie nazwał doniesienia medialne manipulacją i nagonką na prezydenta

Aleksander Kwaśniewski ostrzega Karola Nawrockiego

Prezydent Karol Nawrocki musi zmierzyć się z poważnym kryzysem wizerunkowym. Sprawa odbiła się szerokim echem w kraju. Do sprawy w rozmowie z portalem Onet odniósł się Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent nie krył zdumienia całym zamieszaniem, choć starał się zachować chłodną ocenę sytuacji.

Były prezydent zwrócił uwagę na amerykańskie realia, w których płatne spotkania ze znanymi postaciami są czymś powszechnym. Jednak w odniesieniu do głowy państwa taka praktyka budzi ogromny niesmak. Jak podkreślił rozmówca portalu:

Pobieranie pieniędzy za spotkanie z ważną osobą, często z kimś, kto właśnie pełni eksponowane stanowisko, jest obyczajem stricte amerykańskim. Tyle że jeśli byłoby to spotkanie z prezydentem kraju, to w żadnym wypadku nie on by jakieś pieniądze z tytułu takiego spotkania dostał. To nie do pomyślenia

Kwaśniewski zaznaczył, że nie obarcza bezpośrednią winą urzędującego prezydenta. Podkreślił natomiast konieczność trzymania współpracowników w ryzach. Polityk przekazał Karolowi Nawrockiemu jednoznaczną wskazówkę:

Moja dobra rada jest prosta - prezydent musi być bardzo wyczulony, ba, nawet przeczulony, żeby nikt go bez jego wiedzy nie wykorzystał. Przy czym za obecne zamieszanie nie winię samego prezydenta Nawrockiego, choć sytuacja jest dla niego mocno krępująca

Po tym doświadczeniu dałbym prezydentowi Nawrockiemu jedną radę. By był, przepraszam za słowo, cholernie ostrożny. I taki sam sygnał wysłał do swojej kancelarii

Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy idą po schodach, trzymając się za ręce AKPA

Szczegóły cennika za spotkanie z prezydentem

Karol Nawrocki i fundacja Centrum Strategii Rozwojowych udowodnili, że "Polish-American Dream" ma bardzo konkretną cenę. Przy niej nawet nowojorska kawa na Manhattanie wydaje się być rozdawana za darmo. Karol Nawrocki i jego świta nie spodziewali się zapewne, że szczegóły ich nowojorskiej wyprawy trafią na czołówki portali w takim kontekście. Sprawa ujrzała światło dzienne dzięki śledztwu dziennikarzy Newsweeka i Radia ZET.

Z ustaleń mediów wynika, że prywatna fundacja Centrum Strategii Rozwojowych przygotowała ofertę sponsorską, od której niejednemu prezesowi mogło zakręcić się w głowie. Cennik podzielono na trzy poziomy. Za pakiet Silver należało zapłacić 25 tysięcy dolarów, co dawało wstęp do szerszej strefy VIP. Pakiet Gold wyceniono na 50 tysięcy dolarów i gwarantował spotkanie w małym gronie. Najbardziej kontrowersyjny okazał się pakiet Platinum za maksymalną kwotę 100 tysięcy dolarów, który oferował rozmowę 1 na 1 z Karolem Nawrockim.

Oficjalne zaproszenia wychodziły prosto z Kancelarii Prezydenta, a dokładniej ze skrzynki pocztowej ministra Karola Rabendy, prywatnie kolegi Karola Nawrockiego z czasów studenckich. W wysyłanych wiadomościach sugerowano kontakt z CSR w razie dodatkowych pytań. Przedstawicielka dużej firmy IT potwierdziła, że po otrzymaniu pisma i przekierowaniu do fundacji jej przedsiębiorstwo natychmiast zrezygnowało z udziału w szczycie. Fundację tę założyły osoby powołane do władz spółek Skarbu Państwa za rządów PiS. W procesie tym brał udział także ówczesny premier Mateusz Morawiecki.

To nie pierwszy raz, kiedy wspomniana organizacja budzi kontrowersje. W czerwcu 2026 r. zorganizowała w Warszawie Poland Future Summit pod patronatem honorowym prezydenta, oferując pakiety za 120, 80 i 40 tys. zł. Lunch roboczy z głową państwa ostatecznie zastąpiono tam kolacją z jego ministrami.

Wizyta Karola Nawrockiego w USA, 2026 - selfie Wizyta Karola Nawrockiego w USA, 2026 (zdjęcie ilustracyjne) / Fot. prezydent.pl

Kancelaria Prezydenta i fundacja odpowiadają na zarzuty

Karol Nawrocki musiał szybko oddelegować swoich współpracowników do gaszenia wizerunkowego pożaru. W sieci zawrzało od komentarzy o handlu dostępem do prezydenta. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w serwisie X kategorycznie odrzucił wszelkie zarzuty i uznał publikacje medialne za nagonkę. Rzecznik zapewnił, że nikt nie płacił za wstęp ani udział w forum w Nowym Jorku. Kancelaria Prezydenta pod żadnym pozorem nie uzależniała spotkania z głową państwa od jakichkolwiek wpłat.

Wywołana do tablicy organizacja wydała oficjalne oświadczenie. Przedstawiciele przekazali, że żadna firma nie zawarła umowy na najwyższy pakiet sponsorski. Dodali też, że żadna z umów nie przewiduje spotkania z prezydentem ani przedstawicielami KPRP jako świadczenia. Fundacja zwyczajnie nie dysponuje czasem głowy państwa. W rozmowie z Onetem głos zabrał również Bronisław Komorowski, który stwierdził, że udział strony polskiej w pobieraniu opłat za tete-à-tete z prezydentem byłby "niesłychanie przykrym zaskoczeniem" i psuciem polskich dobrych obyczajów. Niesmak po amerykańskim cenniku jednak pozostał.

Marta Nawrocka z wizytą w Nowym Jorku. Pierwsza Dama zagrała nóżką w stonowanej czerni [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama