Szymon Nyczke, znany w sieci jako Książulo, wywołał prawdziwe trzęsienie ziemi na polskim rynku gastronomicznym. Youtuber ogłosił wprowadzenie do sklepów Żabka własnej pizzy Muala, przeznaczonej do odgrzania, w cenie 24,99 zł za sztukę. Zamiast zachwytów w sieci wylała się fala ostrej krytyki, a rozczarowani fani zarzucają idolowi hipokryzję i bezpowrotną utratę autentyczności.
- Sprzedaż pizzy Muala w Żabce ruszy 7 października 2026 roku
- Fat Peppa i Fat Cheese to dwa warianty smakowe pizzy Książula
- Produkcja autorskiej pizzy youtubera odbywa się w zakładzie na Słowacji
- Wartość energetyczna wariantu Fat Peppa wynosi niemal 1800 kcal na jedną sztukę
Kulisy współpracy Szymona Nyczke z siecią Żabka
Szymon Nyczke postanowił zrealizować biznesowy projekt na gigantyczną skalę. Choć dotąd kojarzył się z bezkompromisowym ocenianiem lokali gastronomicznych, tym razem otwiera ponad 13 tysięcy punktów ze swoim produktem. Gdy informacja o nowym przedsięwzięciu niespodziewanie przedostała się do sieci przed oficjalnym ogłoszeniem, twórca nie krył ogromnej irytacji w trakcie nagrania.
Książulo przed kamerą zareagował na wyciek w bardzo emocjonalny sposób:
Ja pie***lę, dokładnie teraz, jak to nagrywam, ktoś nagrał TikToka i jest przeciek. W Żabce pracuje podobno 70 tys. osób. Wiedziałem, że to się stanie. (…) Ale się w***wiłem...
Youtuber szybko doprecyzował formalny charakter całego projektu. Stanowczo podkreśla, że zielona sieć sklepów pełni dla niego wyłącznie rolę kanału dystrybucyjnego, a nie podmiotu zlecającego tradycyjną reklamę.
Książulo wyjaśnił zasady dystrybucji następującymi słowami:
To nie jest współpraca reklamowa z Żabką. To nie jest promocja Żabki (choć mimochodem jest), ale to jest mój produkt, do którego mam prawa, i po prostu zdecydowałem się go puścić do Żabki. To nie jest reklama ich produktu, bo on jest mój
Wyświetl ten post na Instagramie
Reakcja internautów i zarzuty o utratę wiarygodności
Tłumaczenia twórcy nie przekonały jednak wszystkich odbiorców. W sekcjach komentarzy zawrzało od gorzkich słów zawiedzionych widzów, którzy przypomnieli influencerowi jego wcześniejsze deklaracje o unikaniu komercyjnych współprac i reklamowania jedzenia. Wielu komentujących zarzuciło mu hipokryzję oraz złamanie obietnic składanych społeczności.
O skali rozczarowania świadczą też statystyki. Film zapowiadający pizzę zebrał niemal 26 tysięcy negatywnych ocen, a jeden z najpopularniejszych komentarzy, „Muala właśnie straciło sens”, polubiło ponad 4 tysiące osób. Jeszcze niedawno internet żył sytuacją, gdy Książulo na Winobraniu w Zielonej Górze został chłodno powitany przez obsługę stoiska. Dziś to jego właśni fani krytykują cenę sięgającą 25 złotych i zarzucają mu złamanie wcześniejszych deklaracji.
Krytycy zwracają uwagę, że dotychczasowy wizerunek niezależnego recenzenta może ucierpieć w zderzeniu z masowym produktem z marketu.
Skład, produkcja na Słowacji i kaloryczność pizzy Muala
Za produkcję autorskiego przysmaku odpowiada wyspecjalizowany zakład zlokalizowany na Słowacji. Książulo wyjaśnił, że wybór zagranicznej fabryki podyktowały względy technologiczne. Tylko tam udało się uzyskać pożądaną jakość i powtarzalność ciasta, której nie oferowały polskie zakłady.
W najbliższą środę klienci znajdą w lodówkach dwa warianty smakowe, przeznaczone do odgrzania w piecu. Fat Peppa zawiera pepperoni, a Fat Cheese to wersja serowa z jalapeño. W pierwszym wariancie znalazło się 110 gramów sera i około 12 plastrów salami, które dojrzewało przez sześć tygodni.
Spore emocje budzą również parametry odżywcze gotowego dania. Dotychczasowy pogromca niezdrowych fast foodów zaserwował odbiorcom prawdziwą bombę energetyczną. Zjedzenie całej sztuki Fat Peppa dostarcza organizmowi niemal 1800 kcal. Twórca podkreślił też, że wraz z zespołem obciął własną marżę do minimum, by utrzymać cenę na poziomie 24,99 zł.
O tym, jak na tle konkurencji wypadnie nowa propozycja i czy obroni się smakiem, zadecydują ostatecznie portfele klientów. Wyniki sprzedaży pokażą, czy bunt w komentarzach przełoży się na pustki przed sklepowymi lodówkami.