Lubor Minařík, ginekolog-położnik ze szpitala w Czeskiej Lipie, sąd uznał za winnego nieumyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu noworodka. Podczas porodu w 2022 roku dziecko wypadło lekarzowi z rąk, uderzyło o podłogę i doznało dotkliwych obrażeń głowy. Medyk otrzymał karę więzienia w zawieszeniu, a sąd przyznał dziewczynce odszkodowanie. Wyrok nie jest prawomocny.
- Do wypadku doszło w sierpniu 2022 roku. Poród był skomplikowany, bo dziecko miało uniesioną rączkę.
- Noworodek złamał kość czaszki i doznał krwawienia do mózgu po upadku na twardą podłogę
- Minařík usłyszał wyrok 4 miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok
- Sąd przyznał dziewczynce 350 tys. czeskich koron odszkodowania, ale wyrok nie jest prawomocny
Szczegóły tragicznego porodu w Czeskiej Lipie
Ginekolog-położnik Lubor Minařík przyjmował poród w sierpniu 2022 roku w szpitalu w Czeskiej Lipie. Sytuacja wymagała szczególnej ostrożności ze względu na ułożenie dziecka. Był to poród powikłany z uniesioną rączką płodu. Oznacza to, że ręka dziecka znajduje się przy głowie.
Takie ułożenie utrudnia przejście noworodka przez kanał rodny. Może też doprowadzić do gwałtownego zakończenia porodu, gdy kończyna zostanie uwolniona. W tej sytuacji lekarz musiał mierzyć się z ryzykiem nagłego i szybkiego urodzenia dziecka.
Do tego właśnie doszło. Noworodek przyszedł na świat z tak dużą siłą, że lekarz nie zdołał go złapać. Dziecko wypadło z jego rąk, przeleciało nad stołem porodowym i uderzyło o podłogę. Wstrząsający przebieg zdarzeń zakończył się obrażeniami, których skutki dziewczynka odczuwa do dziś.
canva.com
Obrażenia noworodka i stan zdrowia poszkodowanej dziewczynki
Upadek miał dla dziecka dotkliwe następstwa. Noworodek doznał złamania kości czaszki oraz krwawienia do mózgu. Były to obrażenia głowy, które wymagały opieki medycznej.
Dziewczynka wróciła do zdrowia i rozwija się niemal tak samo jak jej rówieśnicy. To ważna wiadomość dla rodziny po urazie, do którego doszło podczas jej narodzin.
Mimo to lekarze wskazują, że przebyty w pierwszych sekundach życia uraz pozostawił ślad, a dziecko wciąż jest obarczone ryzykiem wystąpienia padaczki pourazowej w przyszłości. Oznacza to, że powrót do zdrowia nie wyklucza dalszych obaw o konsekwencje wypadku.
Wyrok sądu i postawa lekarza Lubora Minaříka
Sąd rejonowy w Czeskiej Lipie uznał, że Lubor Minařík jest winny nieumyślnego spowodowania poważnych obrażeń ciała noworodka. Wymierzył mu karę 4 miesięcy pozbawienia wolności z rocznym okresem próby. Na rzecz poszkodowanej dziewczynki przyznał też 350 tys. koron czeskich odszkodowania.
Kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia miała ekspertyza Andreja Černego. Jej autor jest ordynatorem Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Pradze. Sąd oparł się na jego opinii podczas oceny przebiegu porodu i odpowiedzialności lekarza.
Ginekolog utrzymywał przed sądem, że nie popełnił błędu. Jak podano, przez cztery lata od zdarzenia medyk nie przeprosił za to, co wydarzyło się na sali porodowej. Po ogłoszeniu wyroku odmówił komentarza i złożył apelację, dlatego orzeczenie pozostaje nieprawomocne. Matka dziewczynki podkreśliła, że cieszy ją samo uznanie odpowiedzialności lekarza przez sąd, choć od medyka nie usłyszała przeprosin.