Kuba Wojewódzki zaprosił do swojego nowego podcastu postać, która od lat wywołuje w sieci ogromne emocje. Rozmowa z Wojciechem Cejrowskim błyskawicznie zamieniła się w bezpardonowe rozliczenie z przeszłością. Padły oskarżenia o resortowe pochodzenie i służenie zbrodniczemu systemowi. Te słowa natychmiast podzieliły internautów i wywołały prawdziwą burzę.
- Premiera podcastu „WojewódzkiWojewódzki” z udziałem Wojciecha Cejrowskiego odbyła się w poniedziałkowy wieczór
- Wojciech Cejrowski nazwał gospodarza programu „resortowym dzieckiem”. Słowa te padły w premierowym odcinku nowego podcastu
- Podróżnik oskarżył ojca Wojewódzkiego o udział w zbrodniach PRL i powołał się na biblijną karę pokoleniową
- Kuba Wojewódzki stanowczo bronił pamięci ojca, podkreślając brak wpływu na jego przeszłość zawodową
- Dziennikarz oświadczył po nagraniu, że woli być „resortowym dzieckiem” niż rzymskim katolikiem w stylu Cejrowskiego
Nowy podcast Kuby Wojewódzkiego i starcie z Wojciechem Cejrowskim
Kuba Wojewódzki zainaugurował swój autorski projekt „WojewódzkiWojewódzki” w atmosferze wielkiego skandalu. Pierwszy odcinek nowego formatu trafił do sieci w poniedziałkowy wieczór na platformy Onet, Onet Audio oraz YouTube. Nosił wymowny tytuł „Resortowe dziecko”, a zaproszony gość od pierwszej chwili gwarantował spore kontrowersje. Naprzeciwko showmana zasiadł Wojciech Cejrowski i, jak można było się spodziewać, kulturalna wymiana uprzejmości trwała mniej więcej tyle, ile zajęło mu zauważenie „papuci” gospodarza. Rozmowa błyskawicznie wymknęła się z utartych ram.
Spotkanie zaczęło się od tradycyjnej wymiany uprzejmości: Cejrowski pojawił się w kowbojkach, a Wojewódzki przywitał go w domowych „papuciach”, co dla podróżnika musiało być widokiem co najmniej egzotycznym. Różnica w obuwiu szybko ustąpiła miejsca poważniejszemu sporowi. Rozmowa przerodziła się w bezpardonową batalię na temat przeszłości ojca gospodarza oraz bolesnych rozliczeń z minionym ustrojem PRL.
AKPA
Wojciech Cejrowski o biblijnej karze i „skazie” pokoleniowej
Gość bez wahania zaatakował gospodarza, przypominając publicznie, że jego ojciec pracował w czasach PRL jako prokurator. Podróżnik przedstawił stanowisko o „skazie” wynikającej z wychowania, powołując się na biblijne twierdzenie, że kara za grzechy ojców spada na kolejne pokolenia. Zdaniem podróżnika nikt, kto współtworzył ówczesny aparat władzy, nie uniknie moralnej odpowiedzialności.
Cejrowski przekonywał, że skoro ówczesny ustrój był zbrodniczy, to wszyscy w nim uczestniczący odpowiadają za jego zbrodnie. Posunął się nawet do porównania prokuratorów z czasów PRL do Niemców służących w formacjach SS. Oświadczył także, że bez wahania odesłałby do Moskwy wszystkich śledczych służących tamtej władzy. Na nagraniu promującym odcinek słyszymy wyjątkowo bezwzględne słowa.
Resortowe dziecko i obrzydliwy typ. Wychowanie przez takiego ojca bądź brak wychowania przez takiego ojca, który zajmował się zabijaniem ludzi... – wypalił Wojciech Cejrowski.
Reakcja Wojewódzkiego na oskarżenia pod adresem ojca
Kuba Wojewódzki nie zamierzał chować głowy w piasek i stanowczo stanął w obronie własnego życiorysu. Showman odparł, że nie ma żadnego wpływu na to, kim był i gdzie pracował jego ojciec. W studiu padło dramatyczne pytanie, które obnażyło absurd stosowania odpowiedzialności zbiorowej.
Mój stary był prokuratorem w PRL-u. Ile w tym mojej winy? – zapytał wprost Kuba Wojewódzki.
Gospodarz programu nie zostawił sprawy bez komentarza również po wyłączeniu kamer. Tuż po premierze Wojewódzki zamieścił w mediach społecznościowych krótki, dosadny wpis, w którym bez ogródek podsumował postawę swojego gościa.
Po tej rozmowie wiem jedno. Wolę przez siedem pokoleń być resortowym dzieckiem niż przez jedno, Takim Rzymskim Katolikiem – skwitował Kuba Wojewódzki.