Policja zatrzymała Krzysztofa Dunina-Holeckiego 1 listopada 2026 roku przed cmentarzem na warszawskim Służewie. Do zdecydowanej interwencji funkcjonariuszy doszło w Dniu Wszystkich Świętych, gdy przedsiębiorca wraz z żoną Danutą Holecką przyjechał odwiedzić grób zmarłego syna. Zdarzenie pod nekropolią zakończyło się założeniem kajdanek, a po zgłoszeniu przez mężczyznę dolegliwości w klatce piersiowej wezwano karetkę.
- Mąż Danuty Holeckiej został skuty kajdankami po wjechaniu samochodem w strefę zakazu ruchu przy cmentarzu
- Podczas interwencji Krzysztof Dunin-Holecki zgłosił dolegliwości w klatce piersiowej, więc wezwano pomoc medyczną
- Danuta Holecka poznała przyszłego męża na studiach podczas organizowanego przez niego wyjazdu zarobkowego
- Krzysztof Dunin-Holecki był żonaty, gdy poznał dziennikarkę, i zostawił pierwszą żonę
Awantura pod bramą cmentarza. Interwencja policji wobec Krzysztofa Dunin-Holeckiego
Policja zatrzymała Krzysztofa Dunina-Holeckiego 1 listopada 2026 roku. Do incydentu doszło przed starym cmentarzem na warszawskim Służewie przy ulicy Fosa. Przedsiębiorca przyjechał tam z żoną, Danutą Holecką, aby odwiedzić grób syna. Wcześniej informowaliśmy, że mąż dziennikarki został zatrzymany pod nekropolią i skuty w kajdanki.
Dla małżonków był to niezwykle bolesny moment, podszyty rodzinną żałobą. Ich syn, Julian Dunin-Holecki, z zawodu lekarz ortopeda, zmarł w lipcu 2024 roku w wieku 31 lat. Gdy pod nekropolią wywiązała się sprzeczka, na miejscu był również drugi z bliźniaków, Stefan. Młody lekarz wylegitymował się przed policjantami numerem prawa wykonywania zawodu, dzięki czemu został dopuszczony do ojca.
W pewnym momencie sytuacja stała się krytyczna. Krzysztof Dunin-Holecki zgłosił mundurowym złe samopoczucie i dolegliwości w klatce piersiowej. Na ulicę Fosa wezwano zespół ratownictwa medycznego, który miał udzielić mu pomocy.
youtube.com/@Telewizja_Republika, zdjęcie archiwalne
Stanowisko policji i MSWiA kontra relacja Danuty Holeckiej
Policja poinformowała oficjalnie, że bezpośrednią przyczyną interwencji był wjazd kierowcy w strefę objętą znakiem B-1, czyli zakazem ruchu w obu kierunkach. Funkcjonariusze wyjaśnili, że założyli mężczyźnie kajdanki z powodu odmowy podania danych i niewykonywania poleceń. Miało to zapobiec jego samowolnemu oddaleniu się z miejsca kontroli. Służby zaznaczyły, że interwencja nie miała związku z tożsamością pasażerów ani ich działalnością zawodową.
Do incydentu odniosła się Danuta Holecka, wskazując na zaskoczenie nową organizacją ruchu w rejonie nekropolii:
Przyjeżdżamy tu codziennie. Nigdy tego znaku tu nie było. Ustawiono go dzisiaj, nie zauważyliśmy go.
Zupełnie inaczej sprawę przedstawiła rzeczniczka resortu spraw wewnętrznych i administracji, odpierając zarzuty o celowe represje.
W związku z interwencją policji przy cmentarzu na Służewcu informuję, że Policja nie interweniowała dlatego, że ktoś zaparkował przy cmentarzu. Mężczyzna zaparkował w miejscu niedozwolonym, a gdy funkcjonariusze próbowali go pouczyć, nie reagował na ich polecenia. Został więc zabrany do radiowozu w celu ustalenia tożsamości. Przedstawianie tej interwencji jako ataku na rodzinę, pomija jej istotne okoliczności i jest manipulacją. Prawo obowiązuje każdego, również rodzinę pracownika Republiki – oświadczyła Karolina Gałecka (rzeczniczka resortu MSWiA).
AKPA, zdjęcie archiwalne
Kim jest mąż Danuty Holeckiej? Wielka miłość i rozwód w tle
Przedsiębiorca od lat rozwija własną działalność gospodarczą. Od 1 stycznia 2004 roku prowadzi zarejestrowaną firmę Grand Prix Parkingi Strzeżone, zarządzającą prywatnymi placami postojowymi w stolicy. Mężczyzna został zatrzymany w związku ze złamaniem przepisów drogowych pod cmentarzem.
Początki relacji tej pary sięgają czasów studenckich. Danuta Holecka studiowała wówczas ekonomię, a Krzysztof organizował studenckie wyjazdy do pracy sezonowej za granicą. Dunin-Holecki oświadczył się studentce po kilku tygodniach znajomości.
W tej historii ważny jest także wcześniejszy związek mężczyzny. Krzysztof Dunin-Holecki był wówczas żonaty. Zdecydował się na rozwód i zostawił pierwszą żonę, by poślubić Danutę. Para stanęła na ślubnym kobiercu w pierwszej połowie lat 90. i jest małżeństwem od ponad trzech dekad. Doczekali się bliźniaków, Stefana i Juliana.
Dziennikarka po latach wspominała swoje ówczesne motywacje i podejście do zakładania rodziny.
Kiedy wychodziłam za mąż, byłam bardzo młoda i chciałam tylko kochać, być kochaną i mieć zdrowe dzieci. I o to prosiłam Boga – wyznała Danuta Holecka.