Wiosenna ramówka TVN to wieczór, na który z wypiekami na twarzy czeka cała branża. Błysk fleszy, czerwony dywan i gwiazdy walczące o uwagę fotoreporterów – stawka jest wysoka. Ale tego wieczoru królowa była tylko jedna. Dorota Wellman po raz kolejny udowodniła, że nikt nie potrafi tak trzymać ręki na pulsie jak ona. Nikt jednak nie spodziewał się, że w pewnym momencie jej ofiarą padnie Anna Dereszowska, a poszło o... brakującą część garderoby.
Zaczęło się od skradzionego radiowozu. Potem Wellman przeszła do konkretów
Na scenie zrobiło się gorąco, gdy zapowiedziano TVN nowości 2026. Prawdziwym hitem ma być serial kryminalny "Młode gliny", który już od marca uderzy w ramówkę z ogromną siłą – widzowie będą go oglądać aż pięć razy w tygodniu w paśmie popołudniowym. Na scenę wkroczyła obsada: Zofia Zborowska-Wrona, Robert Koszucki oraz Anna Dereszowska. Atmosfera gęstniała, bo Dorota Wellman od razu zwróciła uwagę na pewien zgrzyt między tytułem a metryką gwiazd. Zaczęło się jednak od znikającego rekwizytu.
Ukradli mi radiowóz. Uwielbiamy seriale kryminalne. Czekaliśmy aż w TVN będzie taki serial kryminalny, którym możemy się pochwalić. To serial "Młode gliny". Zapraszam teraz na scenę Zofię Zborowską-Wronę, Robert Koszuckiego i Annę Dereszowską. Młode gliny? Na razie nie do końca...
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Anna Dereszowska jako stewardessa? Pointa Wellman wgniotła wszystkich w fotele
To był jednak zaledwie przedsmak tego, co wydarzyło się chwilę później. Anna Dereszowska postawiła na odważny, "lotniczy" look, który natychmiast przykuł wzrok wszystkich zebranych. Aktorka, próbując uprzedzić złośliwości na temat swojej stylizacji, sama rzuciła ze sceny porównanie.
Dzisiaj w roli stewardessy. Zapraszam państwa na lot TVN
Ale na Dorotę Wellman takie wyprzedzające manewry nie działają. Prowadząca błyskawicznie wyczuła okazję do nokautu. Nie bawiąc się w dyplomację, wypaliła prosto z mostu, łącząc wątek skradzionego radiowozu z kusym strojem koleżanki ze stacji.
Mnie ukradli radiowóz, tobie spodnie
Sala dosłownie ryknęła śmiechem. To był moment, który zdefiniował cały wieczór i pokazał, kto tu rządzi. Dorota Wellman po raz kolejny udowodniła, że jest mistrzynią ciętej riposty i bezkonkurencyjną gospodynią imprez na żywo, przy której nikt nie może czuć się zbyt pewnie.