Szokujący zwrot akcji. Czarzasty nagle chwali Nawrockiego! "Pomyślał, pomyślał i dobrze wybrał"

Szokujący zwrot akcji. Czarzasty nagle chwali Nawrockiego! "Pomyślał, pomyślał i dobrze wybrał"

Szokujący zwrot akcji. Czarzasty nagle chwali Nawrockiego! "Pomyślał, pomyślał i dobrze wybrał"

x.com/robertbiedron; prezydent.pl

W sieci zawrzało, a komentatorzy przecierają oczy ze zdumienia. Włodzimierz Czarzasty i Karol Nawrocki, którzy jeszcze chwilę temu skakali sobie do gardeł o "rosyjskie łączniki", nagle grają w jednej drużynie. Marszałek Sejmu na antenie TVP Info niespodziewanie wystawił prezydentowi laurkę, choć nie obyło się bez bolesnych szpilek. To, co powiedział, brzmi jak recenzja zachowania ucznia przez surowego nauczyciela.

Reklama

Lekcja pokory w Pałacu Prezydenckim

To decyzja, która wywraca stolik w waszyngtońskiej układance. Karol Nawrocki nie poleci do USA na inaugurację Rady Pokoju Donalda Trumpa. Zamiast głowy państwa, w "dyplomatyczne pole minowe" wkroczy Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej.

Reakcja Marszałka Sejmu była natychmiastowa i brutalnie szczera. Włodzimierz Czarzasty nie tylko pochwalił ten ruch, ale wręcz zasugerował, że prezydent potrzebował prowadzenia za rękę przez politycznych wyjadaczy. W jego narracji to Donald Tusk odegrał rolę mentora, który uchronił Nawrockiego przed błędem.

Szukał zdania kogoś, kto jest doświadczonym politykiem i kogoś, kto wie, jak politykę się robi

Marszałek Sejmu bezlitośnie wypunktował proces decyzyjny prezydenta, sugerując jego początkowe zagubienie. Czarzasty z satysfakcją odnotował, że Karol Nawrocki ostatecznie ugiął się pod argumentami rządu.

Prezydent Nawrocki, po pierwsze, nie wiedział, co z tym zrobić. Po drugie — zrobił rozsądnie, bo się zapytał. Po trzecie — dostał stanowisko rządu bardzo precyjne w tej sprawie. Po czwarte — pomyślał, pomyślał i dobrze wybrał

Czy to dowód na polityczną dojrzałość prezydenta, czy raczej kapitulacja przed rządem?

donald-tusk-karol-nawrocki zbliżenie na twarze East News/Pawel Wodzynski ; Instagram.com/nawrockipl

CZYTAJ TAKŻE: Wyszło na jaw, kim jest córka Czarzastego. To wykapana mama! Nie do wiary, czym się zajmuje

Impreza, na której nikt nie chce być widziany

Dlaczego wysłanie urzędnika zamiast prezydenta to tak kluczowy manewr? Rada Pokoju, autorski projekt Donalda Trumpa, to inicjatywa, która budzi przerażenie w europejskich stolicach. Lista zaproszonych gości brzmi jak "towarzystwo, w którym żaden demokratyczny lider nie chce być fotografowany".

Obok Trumpa, przy stole mają zasiąść m.in. Władimir Putin, Aleksander Łukaszenka oraz Benjamin Netanjahu. Dla Lewicy i obecnego rządu obecność tam to wizerunkowe sam.b.jstwo. Czarzasty ostrzegał, że to ciało konkurencyjne dla ONZ i pozbawione sensu.

Nie tworzy się nowych ciał, dlatego że te nowe ciała muszą uzyskać swój status, muszą przejść różne rzeczy organizacyjne

Jeszcze mocniej brzmi głos Lewicy, która wprost mówi o "zbrodniarzach wojennych" i nieakceptowalnym modelu władzy w nowej organizacji.

Ponadto - dożywotnie przywództwo (jakie miałby sprawować Donald Trump w Radzie Pokoju) w demokratycznych instytucjach jest dla Lewicy nie do przyjęcia

- oświadczenie partii Lewica.

Czy prezydent Nawrocki w ostatniej chwili uniknął dyplomatycznej katastrofy i zdjęcia z dyktatorami?

Karol Nawrocki, Donald Trump x.com/NawrockiKn

Rosyjski cień i kompromitacja na RBN

Ironia tej sytuacji jest wręcz namacalna. Włodzimierz Czarzasty, grillowany przez prezydenta za rzekome kontakty z Rosjanką Swietłaną Czestnych, teraz chwali go za niebratanie się z Putinem w Waszyngtonie. Jeszcze kilka dni temu na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego iskrzyło.

Pałac Prezydencki uznał wyjaśnienia Czarzastego za niewystarczające, a sam Nawrocki domagał się spotkania ze służbami. Jednak minister Tomasz Siemoniak szybko sprowadził prezydenta na ziemię. Okazało się, że na sali obecny był Sławomir Cenckiewicz, który nie posiadał odpowiednich dopuszczeń do tajemnic.

Na sali znajdowała się osoba bez dostępu do informacji niejawnych. Stąd sugestia skorzystania z artykułu 18 i poinformowania w odrębnym trybie prezydenta, jak rozumiem przyjęta

Kto tu tak naprawdę rozdaje karty w grze wywiadów?

Przydacz jako "bezpiecznik" i wojna z ambasadorem

Wysłanie Marcina Przydacza do Waszyngtonu to klasyczny manewr bezpieczeństwa. Ma on reprezentować Polskę, ale bez ryzyka, jakie niosłaby osobista wizyta prezydenta. Wszystko to dzieje się w cieniu otwartej wojny Włodzimierza Czarzastego z ambasadorem USA, Tomem Rose’em, który zerwał kontakty z marszałkiem.

Mimo osobistych animozji, Czarzasty rzuca prezydentowi koło ratunkowe i radzi dbać o relacje z Trumpem, ale stawia jeden twardy warunek:

Trzeba mieć bardzo dobre stosunki ze wszystkimi krajami, w tym ze Stanami Zjednoczonymi, ale nie na kolanach.

Czarzasty, choć sam na cenzurowanym u amerykańskiego dyplomaty, paradoksalnie zachęca Nawrockiego do zacieśniania więzi z USA dla dobra naszego bezpieczeństwa.

Pan prezydent Nawrocki - dobra, powiem to - też ma bardzo dobry kontakt i niech o to dba, bo jeżeli będzie pan prezydent Nawrocki dbał o ten świetny kontakt ze Stanami Zjednoczonymi i z Trumpem, to my będziemy bezpieczniejsi

Marta Nawrocka w odważnej kiecce wyeksponowała swoją kobiecość. Wszystkie oczy zwróciły się na nią
Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama