Emerytura minimalna czy 20 tys. zł miesięcznie? Tyle wynoszą świadczenia księży. Prawda o portfelach duchownych

Emerytura minimalna czy 20 tys. zł miesięcznie? Tyle wynoszą świadczenia księży. Prawda o portfelach duchownych

Emerytura minimalna czy 20 tys. zł miesięcznie? Tyle wynoszą świadczenia księży. Prawda o portfelach duchownych

canva.com

Emerytury duchownych w Polsce to temat, który od lat rozpala wyobraźnię wiernych, ateistów i polityków. Z jednej strony słyszymy o skromnych, wiejskich proboszczach, z drugiej – o hierarchach opływających w luksusy, których comiesięczne wpływy przyprawiają o zawrót głowy. Rozstrzał jest gigantyczny: od świadczenia na poziomie najniższej krajowej po kwoty, o których przeciętny Kowalski może tylko pomarzyć. Podczas gdy jedni drżą o przetrwanie do pierwszego, inni mogą liczyć na przelewy z dwóch źródeł, o których zwykły śmiertelnik – tyrający 40 lat w fabryce czy biurze – może tylko śnić.

Reklama

Dwa światy za murami plebanii. Skąd biorą się pieniądze na starość?

Pieniądze na starość dla kleru nie spadają z nieba, choć system ich przyznawania dla wielu wydaje się "cudowny". System emerytalny księży to hybryda oparta na ZUS oraz budzącym emocje Funduszu Kościelnym. Klucz do zrozumienia portfela duchownego leży w jego aktywności zawodowej, a różnice są tu kolosalne.

Księża zatrudnieni na etatach – np. jako nauczyciele religii, wykładowcy akademiccy czy kapelani w szpitalach – odprowadzają pełne składki. Ich średnia emerytura oscyluje w granicach 3200–3500 zł brutto. To solidna kwota, ale nie ona budzi największe emocje.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja duchownych żyjących tylko z "tacy". Oni płacą jedynie 20 proc. składki, a resztę dokłada państwo. Efekt? Zazwyczaj lądują na finansowym dnie z minimalną emeryturą ZUS, wynoszącą obecnie 1 878,91 zł brutto. Warto jednak pamiętać, że dla wielu z nich to tylko "podstawa", do której dochodzą nieopodatkowane datki od wiernych, intencje mszalne i "koperty" za posługi, których ZUS nie widzi.

Marek Jędraszewski w ubraniu księdza AKPA

CZYTAJ TAKŻE: Fortuna na emeryturze. Ujawniamy, ile tysięcy miesięcznie dostanie abp Jędraszewski

Magiczna bariera 75 lat. Wtedy na konto księdza wpada drugi przelew

Podczas gdy przeciętny senior liczy każdą złotówkę, duchowni mogą liczyć na "drugą młodość" finansową po przekroczeniu pewnego wieku. Choć prawo do emerytury z ZUS księża nabywają standardowo po ukończeniu 65. roku życia, to prawdziwy bonus czeka na nich dekadę później.

Po osiągnięciu 75. roku życia duchowni przechodzą w tzw. stan spoczynku. Wówczas Fundusz Kościelny uruchamia dodatkowy strumień gotówki. Jest to specjalne świadczenie, które wynosi obecnie około 2 500 zł miesięcznie.

Dla księży powyżej 75. roku życia może to oznaczać łączną kwotę świadczeń przekraczającą 5 tys. zł brutto. To suma, która pozwala na spokojną jesień życia, często w domach księdza emeryta, gdzie koszty utrzymania są symboliczne.

To jednak dopiero rozgrzewka. Prawdziwe pieniądze zaczynają się bowiem tam, gdzie w grę wchodzą pagony i wysokie stopnie wojskowe.

Emerytury "generalskie". Rekordziści biorą nawet 20 tysięcy złotych

Jeśli myślicie, że 5 tysięcy złotych to dużo, przygotujcie się na prawdziwy szok. W kościelnej hierarchii istnieją krezusi, których dochody są absolutnym rekordem w skali kraju. Mowa tu o hierarchach, którzy łączyli posługę z wysokimi stopniami w służbach mundurowych, a także o kapelanach służb mundurowych.

Niekwestionowanym "królem" emerytów w sutannach jest abp Sławoj Leszek Głódź. Jego przypadek to idealny przykład kumulacji świadczeń. Jako były biskup polowy Wojska Polskiego i generał dywizji, pobiera on emeryturę wojskową, która rządzi się swoimi, bardzo korzystnymi prawami.

Do tego dochodzi emerytura kościelna oraz dodatki. Szacuje się, że Sławoj Leszek Głódź emerytura wynosi łącznie około 18 tys. zł z tytułów „cywilno-wojskowych” oraz około 5 tys. zł emerytury kościelnej.

Łączna emerytura arcybiskupa, uwzględniająca uprawnienia generalskie, wynosi ok. 23 tys. zł brutto miesięcznie.

Dla wielu polskich rodzin kwota 23 tys. zł to roczne oszczędności, gromadzone z wielkim trudem. Tutaj jest to jeden, comiesięczny przelew. Rekordowe emerytury duchownych to temat tabu, który rzadko poruszany jest podczas niedzielnych kazań, ale elektryzuje opinię publiczną.

bp leszek sławoj głódź z uśmiechem Wiki Commons

CZYTAJ TAKŻE: Zdobył medal dla Polski, ale nie jest katolikiem. Jest ich w Polsce tylko ok. 70 tys. wiernych

Gorzki los zakonnic. Ich świadczenia to często „groszowe” kwoty

W cieniu bogatych biskupów i zabezpieczonych proboszczów żyje armia kobiet, o których system zdaje się zapominać. W Polsce pracuje około 17 tys. sióstr zakonnych, a ich sytuacja materialna na starość jest drastycznie inna niż ich kolegów w sutannach.

Siostry, które całe życie poświęciły na pracę w zakonach – gotując, sprzątając czy opiekując się chorymi – nie są traktowane jak pracownicy etatowi. Emerytury zakonnic opłacane są z Funduszu Kościelnego jedynie w minimalnym wymiarze.

Zestawienie jest bolesne: podczas gdy arcybiskup inkasuje ponad 20 tysięcy, zakonnica otrzymuje zazwyczaj minimalne świadczenie emerytalne, czyli ok. 1 780 zł na rękę. Nie ma co liczyć na dodatki czy luksusowe rezydencje. Często ich jedynym dodatkowym dochodem jest symboliczne kieszonkowe od zgromadzenia, wynoszące od 50 do 300 zł miesięcznie. To przepaść, której nie da się zasypać żadnymi tłumaczeniami.

Prawie 300 milionów z budżetu państwa. Fundusz Kościelny znów pęcznieje

Cały ten system nie mógłby funkcjonować bez hojnego wsparcia z budżetu państwa. Fundusz Kościelny, który pokrywa składki za misjonarzy, zakonników klauzurowych i księży niezatrudnionych na etacie, pęcznieje w oczach, kosztując podatników coraz więcej.

Liczby są bezlitosne. W 2025 roku Fundusz Kościelny został zasilony rekordową kwotą aż 275,7 mln zł. To gigantyczny skok w porównaniu do lat ubiegłych. Co więcej, projekt budżetu na 2026 rok zakłada przekroczenie 272 mln zł na ten cel, a eksperci przewidują, że po waloryzacjach ostateczna kwota będzie jeszcze wyższa.

Czy to jest sprawiedliwe? Internauci nie mają wątpliwości

Czy system, w którym jedna osoba dostaje 20 razy więcej niż druga tylko ze względu na stopień wojskowy w sutannie, jest sprawiedliwy? Dysproporcje w zarobkach duchowieństwa na emeryturze budzą ogromne kontrowersje. Polacy w komentarzach nie zostawiają na tym modelu suchej nitki, pytając wprost: dlaczego z ich podatków finansowane są przywileje, które dla zwykłego obywatela są nieosiągalne? Odpowiedzi ze strony rządzących na razie brak, a przelewy płyną szerokim strumieniem.

Monika Olejnik o włos od skandalicznej wpadki w Operze Narodowej. Ten gorset ledwo trzymał biust w ryzach.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama