Środowy wieczór w warszawskich Złotych Tarasach należał do niej. Choć na czerwonym dywanie pojawiła się międzynarodowa obsada z gwiazdami Hollywood na czele, a sam film niesie potężny ładunek historyczny, to Julia Pietrucha zdominowała błysk fleszy. Premiera thrillera "Pojedynek" przyciągnęła tłumy, ale to odtwórczyni głównej roli kobiecej skradła show.
Julia Pietrucha w wersji glamour. Oprócz stanika zapomniała o czymś jeszcze
Julia Pietrucha postawiła na absolutny minimalizm, udowadniając, że do zrobienia wielkiego wrażenia nie potrzeba krzykliwych dodatków. Aktorka zaprezentowała się w długiej, srebrnej sukni bez rękawów, która w całości pokryta była mieniącymi się cekinami.
Gwiazda świadomie zrezygnowała ze stanika i z jakiejkolwiek biżuterii, pozwalając, by to efektowna kreacja grała tego wieczoru pierwsze skrzypce.
Stylizacja Julii Pietruchy okazała się strzałem w dziesiątkę. Kreacja dosłownie oślepiała fotoreporterów przy każdym błysku flesza, tworząc wokół aktorki aurę niedostępnej divy, choć jej spięte w kucyk włosy i subtelny makijaż łagodziły ten efekt.
Piętka Mieszko/AKPA
Plejada polskich i światowych gwiazd na premierze "Pojedynku"
Na ściance nie zabrakło jednak innych mocnych graczy, a wydarzenie zyskało światowy format dzięki obecności zagranicznych gości. Obok Aidana Gillena, którego fani seriali natychmiast skojarzą z "Grą o tron", pojawił się wybitny brytyjski aktor Paul Freeman. To rzadka okazja, by zobaczyć taki międzynarodowy miks na polskim czerwonym dywanie.
Rodzime podwórko reprezentowali stylowi Agnieszka Więdłocha w prostej srebrnej sukience zestawionej z czarnymi rajstopami oraz towarzyszący jej w klasycznym czarnym garniturze Antoni Pawlicki. Uwagę zwracał też Bogusław Linda, któremu towarzyszyła Lidia Popiel w eleganckim, szarym garniturze i z cekinową torebką. Z kolei Grażyna Szapołowska przełamała konwenanse, wybierając bordowe skórzane spodnie i kurtkę z futrzanym kołnierzem.