Zwrot w sprawie testamentu Tomasza Komendy! Sąd podjął nagłą decyzję

Zwrot w sprawie testamentu Tomasza Komendy! Sąd podjął nagłą decyzję

Zwrot w sprawie testamentu Tomasza Komendy! Sąd podjął nagłą decyzję

AKPA/instagram.com/dziendobrytvn

Choć od śmierci Tomasza Komendy minęły już blisko dwa lata, walka o jego fortunę, która zamiast ukojenia przyniosła rodzinny rozłam, dopiero nabiera tempa. 13 milionów złotych odszkodowania stało się zarzewiem brutalnej batalii, w której nie ma miejsca na sentymenty. Właśnie nastąpił przełom – sąd podjął decyzję, która może wywrócić wszystko do góry nogami.

Reklama

Batalia o miliony w martwym punkcie. Dlaczego sąd nie wierzy w ostatnią wolę Komendy?

To nie jest zwykła sprawa o spadek. To brutalna walka o sprawiedliwość zza grobu, która właśnie weszła w nową, jeszcze bardziej skomplikowaną fazę. Postępowanie spadkowe ruszyło we Wrocławiu zaledwie 10 dni po pogrzebie, ale końca wciąż nie widać. Wątpliwości są gigantyczne. Czy Tomasz Komenda, wyniszczony agresywnym nowotworem i silnymi lekami, był w pełni świadomy, gdy podpisywał swoją ostatnią wolę?

Sąd nie zamierza brać niczego na wiarę. Do gry wkraczają nowi specjaliści, co tylko potwierdza, jak poważna jest sytuacja. Biegli sądowi mają za zadanie prześwietlić stan umysłu zmarłego w kluczowym momencie.

Powołani zostali kolejni biegli, którzy mają wydać opinię. Sprawa bardzo się przeciąga.

- przekazał anonimowy informator "Faktu".

Jeśli eksperci podważą świadomość Tomasza, testament Tomasza Komendy może trafić do kosza, a wojna o pieniądze rozpocznie się na nowo.

Tomasz Komenda siedzi z mamą na kanapie Youtube.com/Uwaga! TVN

Kto odziedziczy fortunę? Brat i syn na szczycie listy

Gra toczy się o stawkę, która może zawrócić w głowie – 13 mln zł odszkodowania, które miało wynagrodzić Komendzie 18 lat piekła. Na ringu stoją dwie strony. W jednym narożniku: brat Gerard Komenda, jedyny powiernik Tomasza w ostatnich miesiącach życia. W drugim: małoletni syn Filip, reprezentowany przez matkę, Annę Walter.

Sytuacja jest dramatyczna. Podczas gdy w sądzie ważą się losy fortuny, Anna Walter zmaga się z prozą życia i brakami w domowym budżecie. Zgodnie z wolą zmarłego, to Gerard ma zgarnąć wszystko, ale prawo stoi murem za dzieckiem.

Tomasz wszystko zapisał swojemu bratu Gerardowi. Jego małoletni syn Filip otrzyma zachowek w wysokości dwóch trzecich wartości udziału spadkowego.

- informuje źródło "Faktu".

To oznacza, że spadek po Tomaszu Komendzie musi zostać uszczuplony o gigantyczną kwotę na zachowek dla syna. Czy Gerard bez walki odda miliony bratankowi?

tomasz komenda oświadcza się annie walter MW Media

Babcia, której odebrano wnuka. Tragiczny bilans rodzinnej wojny

Pieniądze to jedno, ale w tle rozgrywa się ludzki dramat, który łamie serce. Teresa Klemańska, matka, która latami walczyła o wolność syna, została przez niego odtrącona. Przed śmiercią Tomasz zerwał kontakty z nią i resztą braci, ufając tylko Gerardowi.

Dziś, dwa lata po śmierci Tomasza, bilans tej wojny jest tragiczny. Babcia praktycznie nie zna swojego wnuka Filipa. Przepaść między Teresą Klemańską a opiekunami dziecka wydaje się nie do zasypania.

30 listopada chłopiec skończy 4 latka i od prawie 4 lat pani Teresa go nie widziała. Widziała go niedługo po narodzinach.

- wyznał bliski rodziny w wywiadzie dla "Świata Gwiazd" z 2024 roku.

Czy te 13 milionów to fatum, które na zawsze zniszczyło tę rodzinę? Decyzja biegłych może zapaść w każdej chwili, ale straconego czasu z wnukiem żaden wyrok nie zwróci.

Pogrzeb Tomasza Komendy. Żegnały go tłumy.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama