Przed komunią matki podają dzieciom zastrzyki na odchudzanie! "Dwa razy i się dopnie". Terapeutka grzmi

Przed komunią matki podają dzieciom zastrzyki na odchudzanie! "Dwa razy i się dopnie". Terapeutka grzmi

Przed komunią matki podają dzieciom zastrzyki na odchudzanie! "Dwa razy i się dopnie". Terapeutka grzmi

canva.com

Psychoterapeutka Katarzyna Kucewicz alarmuje o przerażającym zjawisku wśród polskich rodziców. Według danych COSI aż 33 procent dzieci zmaga się z nadwagą lub otyłością, co potęguje desperację dorosłych. Szukają oni nielegalnych sposobów, by podawać silne leki dla cukrzyków również zupełnie zdrowym pociechom. Cel jest jeden: szybka utrata wagi przed rodzinnymi uroczystościami. Zjawisko określane mianem "komunia body" staje się powszechne, a zdrowie najmłodszych jest zagrożone.

Reklama

Terapeutka głośno sprzeciwia się patologicznemu podejściu społeczeństwa do wyglądu najmłodszych. Dzieci i młodzież coraz częściej sięgają po leki z grupy GLP-1. Robią to nawet osoby zupełnie szczupłe lub z zaledwie lekką nadwagą. Środki takie jak Ozempic czy Wegovy są stosowane w celach wyłącznie kosmetycznych i estetycznych, nierzadko bez jakichkolwiek wskazań medycznych. Zjawisko to w zastraszającym tempie wymyka się spod kontroli specjalistów.

Presja rodziców przed Pierwszą Komunią Świętą

Katarzyna Kucewicz zwraca uwagę na przerażające, instrumentalne podejście opiekunów do wizerunku pociech przed ważnymi dniami. Istnieje wyjątkowo niebezpieczne zjawisko traktowania dzieci jako swoistych "projektów do poprawy". To właśnie w tym schemacie dorośli rozważają podanie dzieciom zastrzyków na odchudzanie. Oczekują oni, że małoletni błyskawicznie schudną, aby osiągnąć wymarzone "komunia body".

Niektóre matki potrafią posunąć się do ostateczności, by ich córki za wszelką cenę zmieściły się w odświętną sukienkę na Pierwszą Komunię Świętą. Jak wspomina psychoterapeutka, słowa wypowiedziane przez bezimienną pacjentkę dobitnie ilustrują skalę tego dramatu.

Proszę, może by jej dać ze dwa razy zastrzyk, żeby się dopięła w sukience?

Ekspertka w zdecydowanych słowach oceniła to wstrząsające żądanie matki. Zwróciła szczególną uwagę na katastrofalne konsekwencje ulegania podobnym pomysłom dorosłych.

Lekarz to potraktował jak żart, ale czy to był żart? Skoro coraz więcej osób korzysta z analogów, żeby sobie zrobić bikini body na wakacje, to jaki problem, żeby robić to dzieciom? Wstrzykujesz lek, przez dwa tygodnie nie masz apetytu, zrzucasz trzy kilo i masz bikini body. W dziecięcej wersji: komunia body. Mnie, jako ekspertce, takie historie mrożą krew w żyłach

Paulina SYkut- Jeżyna z męzem i córką instagram.com/paulinasykutjezyna

CZYTAJ TAKŻE: Paulina Sykut-Jeżyna zrezygnowała z quadów na komunii córki. Internauci patrzą jednak na cenę sukienki: "Mój samochód był tańszy"

Leczenie otyłości u dzieci a nadużywanie leków

W całej dyskusji o farmakoterapii należy jednak oddzielić patologiczną modę od prawdziwej medycyny. Prof. Michał Brzeziński dodaje, że dla dzieci zmagających się z prawdziwą chorobą otyłościową te leki to szansa na życie. Środki z grupy GLP-1 same w sobie nie są złe, o ile podaje się je ze ścisłych wskazań lekarskich w celu leczenia schorzenia.

Problem zaczyna się wtedy, gdy specjalistyczne medykamenty trafiają do w pełni zdrowych osób. Wykorzystywanie leków na cukrzycę tylko po to, by dziecko na chwilę straciło na wadze, jeszcze mocniej podkreśla absurd "odchudzania do sukienki". Odbieranie szansy chorym na rzecz zaspokajania próżności staje się zatrważającym symbolem dzisiejszych czasów.

Moda na leki odchudzające wśród nieletnich

Problem dawno opuścił już mury poradni i wylał się na szkolne korytarze. Temat leków z grupy GLP-1 całkowicie zdominował szkolne rozmowy i budzi u dzieci chorobliwą, niezdrową rywalizację. Młodzież regularnie uczestniczy w przechwalaniu się o dostępie do tych silnych preparatów. Buduje to w ich umysłach złudne przekonanie, że lek jest "czarodziejską różdżką". Ma on natychmiast rozwiązać problem wagi i zastąpić zdrowy styl życia.

Katalizatorem tego toksycznego środowiska są niestety krewni. Rodzice wywierają na dzieciach presję na zachowanie szczupłej sylwetki. Robią to często nieświadomie lub pod wpływem kulturowej pogardy do nadwagi. Takie działanie boleśnie uczy najmłodszych, że prawdziwa wartość człowieka i jego życiowe powodzenie zależą bezpośrednio od liczby kilogramów. Zaszczepia to w nich strach, sugerując wprost, że nadwaga prowadzi do bycia stale ocenianym jako osoba nieładna i zaniedbana.

Dziewczynka w białym stroju komunijnym Canva

CZYTAJ WIĘCEJ: Skandal na komunii w Wielkopolsce. Goście wyszli z lokalu i zamarli, policja wezwana na miejsce

Ryzyko wystąpienia zaburzeń odżywiania i anoreksji

Pogoń za wymyślonym rozmiarem niesie za sobą tragiczną cenę dla organizmu. Używanie silnych leków odchudzających u dzieci bez wskazań medycznych wiąże się z ryzykiem niezwykle poważnych fizycznych i psychicznych konsekwencji. Za takimi decyzjami stoi wysokie prawdopodobieństwo gwałtownego rozwoju zaburzeń odżywiania. Dotyczy to zwłaszcza powrotu niezwykle niebezpiecznej anoreksji czy bulimii.

Powszechna akceptacja farmakologicznego poprawiania wagi rujnuje delikatną psychikę dzieci i młodzieży. Kucewicz ostrzega przed powracającym kultem skrajnie chudego ciała, który może bezpowrotnie skrzywdzić dorastające osoby.

Problemem jest coraz większa moda na Ozempic wśród osób, które są szczupłe. (...) Wraca anoreksja, świat znów zachwyca się chorobliwie szczupłymi sylwetkami

Przyszła w ponętnej "sukni ślubnej" na komunię córki. Eliza Trybała tłumaczy się z kusej miniówki
Źródło: instagram.com/elizka_trybala
Reklama
Reklama