Marzena Kipiel-Sztuka odeszła 9 czerwca 2024 roku, a dwa lata po jej śmierci bolesne wspomnienia o pożegnaniu wciąż budzą ogromne emocje. Dorota Kipiel, siostra uwielbianej Halinki z "Świata według Kiepskich", przerywa milczenie na temat skandalicznych sytuacji, do których doszło podczas ceremonii w Legnicy. Najbliżsi 58-letniej aktorki musieli zmierzyć się z niezrozumiałą niechęcią jej menadżera, Edwina Bażańskiego, który publicznie upokorzył rodzinę.
Trudne relacje Marzeny Kipiel-Sztuki z siostrą i spór przed pogrzebem
Dorota Kipiel przez lata miała skomplikowane relacje z 58-letnią Marzeną Kipiel-Sztuką. Więzi między siostrami były pełne nieporozumień oraz długich okresów dystansu. Wiele z tych prywatnych spraw nie doczekało się wyjaśnienia przed śmiercią aktorki. Niestety, na czas pożegnania cień rzucił bolesny konflikt.
Siostra gwiazdy, Dorota Kipiel, musiała zmierzyć się z niezrozumiałym zachowaniem Edwina Bażańskiego. Menadżer zmarłej całkowicie przekroczył granice empatii. Przez kilka dni Dorota Kipiel toczyła telefoniczny spór z przedstawicielem aktorki w kwestii kluczowych decyzji.
Mężczyzna kategorycznie sprzeciwiał się umieszczeniu słowa „rodzina” na nekrologu oraz na pamiątkowej klepsydrze. Żądał, aby figurował tam wyłącznie podpis „przyjaciele”, co głęboko zraniło bliskich.
facebook.com/profile/edwinfilm
Skandaliczne zachowanie Edwina Bażańskiego na pogrzebie Marzeny Kipiel-Sztuki
Rodzina i fani pożegnali 58-letnią Marzenę Kipiel-Sztukę podczas czwartkowej uroczystości. Niestety, w dniu pochówku napięcie między krewnymi a przedstawicielem zmarłej osiągnęło punkt kulminacyjny. Przed rozpoczęciem nabożeństwa doszło do niezwykle bolesnej sytuacji.
Gdy obydwie strony spotkały się na cmentarzu, siostra gwiazdy próbowała załagodzić trudną atmosferę. Mimo wcześniejszych sporów wyciągnęła dłoń do menadżera z chęcią pojednania. Ten jednak demonstracyjnie odmówił uścisku, okazując jej publiczne lekceważenie oraz brak jakiegokolwiek szacunku.
Kiedy podeszłam się przywitać, podałam rękę i powiedziałam 'Miło mi', usłyszałam głośne 'Ale mi nie', wypowiedziane tak, aby usłyszało to jak najwięcej osób
— relacjonuje Dorota Kipiel.
SK:, , fot. AKPA
Przemówienie Edwina Bażańskiego i ból rodziny
Dorota Kipiel w tym trudnym momencie musiała przełknąć gorycz i powstrzymać emocje. Chwilę później nastąpił kolejny bolesny moment dla zgromadzonych krewnych Marzeny Kipiel-Sztuki. Podczas oficjalnej mowy menadżer celowo pominął najbliższych zmarłej. Zignorował obecną na miejscu siostrę, chrzestnego oraz kuzynostwo.
Na początku przemowy powitał wszystkich: od prezydenta, przez gości, po fanów, zapomniał jednak o rodzinie.
— zaznacza Dorota Kipiel.
Tak jawne przekroczenie granic i brak szacunku mogły doprowadzić do awantury nad trumną. Kobieta zdecydowała się jednak zachować klasę i zrezygnowała z bezpośredniej konfrontacji z mężczyzną. Nie chciała w żaden sposób zakłócać godności tego smutnego dnia ani skupiać na sobie uwagi zgromadzonych żałobników.
To był pogrzeb mojej siostry, nie chciałam robić z tego sceny. Nie chciałam być w centrum uwagi.
— tłumaczy Dorota Kipiel.
AKPA
Dbałość o pamięć Marzeny Kipiel-Sztuki
Dziś o miejsce spoczynku Marzeny Kipiel-Sztuki w Legnicy dba przede wszystkim jej siostra. Dorota Kipiel ufundowała wyjątkową tablicę w kształcie serca z portretem uśmiechniętej Marzeny, co stało się symbolem ich nierozerwalnej więzi.