Filip Chajzer przekazał poruszające informacje o stanie zdrowia dziecka, które straciło oboje rodziców w makabrycznym wypadku na krakowskim Podgórzu. Dziennikarz nawiązał kontakt z najbliższymi zmarłego małżeństwa i ujawnił, że ranny maluch przebywa obecnie pod troskliwą opieką dziadków oraz matki chrzestnej.
- W wypadku w Krakowie zginęli 32-letni rodzice prowadzący wózek z 8-miesięcznym dzieckiem
- Dziecko przeżyło potrącenie, jego stan jest stabilny; chłopiec z nóżką i rączką w gipsie przebywa pod opieką dziadków
- Kierujący volkswagenem 26-letni Hubert B. pędził 70 km/h w strefie, gdzie wolno jechać maksymalnie trzydziestką
- Filip Chajzer przekazał, że w przyszłości może być potrzebna pomoc finansowa na rehabilitację dziecka
Szczegóły tragedii na krakowskim Podgórzu
Filip Chajzer opublikował wstrząsający wpis w mediach społecznościowych po tym, jak nawiązał bezpośredni kontakt z krewnymi ofiar sobotniego zdarzenia. Do tragicznego wypadku doszło w sobotę w rejonie skrzyżowania ulic Solnej i Nadwiślańskiej w Krakowie.
Do zdarzenia doszło w minioną sobotę przy bulwarach. Para spacerowała z dzieckiem, gdy na chodnik z ogromnym impetem wjechał osobowy Volkswagen. Samochód uderzył prosto w idących pieszych prowadzących wózek dziecięcy. 32-letni rodzice zginęli na miejscu. Nie mieli żadnych szans w starciu z rozpędzonym autem.
Poszkodowane niemowlę natychmiast przewieziono do szpitala w stanie ciężkim. Dziecko przeżyło, a dziś jego stan określany jest już jako stabilny.
Filip Chajzer i jego kebaby - zdecydowanie mięsne Jacek Kurnikowski/AKPA
Stan zdrowia dziecka i wsparcie Filipa Chajzera
Filip Chajzer postanowił zaangażować się w pomoc pogrążonej w żałobie rodzinie i zaapelować do internautów o solidarność. Dziennikarz podzielił się szczegółami rozmowy z bliskimi, którzy czuwają przy szpitalnym łóżeczku ocalałego malucha. Chłopiec ma złamania, jednak lekarzom udało się opanować bezpośrednie zagrożenie życia.
„Skontaktowała się ze mną rodzina zabitych wczoraj w Krakowie rodziców. Stan dziecka jest stabilny, ma rączkę oraz nóżkę w gipsie. Są z nim jego kochani dziadkowie oraz jego mama chrzestna, czyli siostra zabitej mamy. Bardzo możliwe, że będzie potrzebna państwa pomoc na rehabilitację po zdjęciu gipsu. Ale Kraków to jest takie miasto, w którym spotkałem najwspanialszych ludzi, jakich poznałem w życiu, więc jestem przekonany, że staniemy na wysokości zadania” – napisał Filip Chajzer.
Poinformował, że w szpitalu przy dziecku czuwają dziadkowie oraz matka chrzestna, czyli siostra zmarłej mamy. Zaapelował także o gotowość do pomocy, gdy tylko zakończy się leczenie szpitalne i rozpocznie się długa rehabilitacja.
Ustalenia śledczych w sprawie kierowcy Volkswagena
Za kierownicą Volkswagena siedział Hubert B., 26-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego. Mężczyzna pędził ponad dwukrotnie szybciej, niż pozwalają na to przepisy. W pojeździe w chwili zderzenia nie był sam.
W aucie podróżowało łącznie troje pasażerów w wieku od 27 do 28 lat, wśród których znajdowała się także partnerka 26-latka. Przeprowadzone na miejscu badanie alkomatem wykazało, że Hubert B. był całkowicie trzeźwy. Co więcej, śledczy potwierdzili, że sprawca wypadku nie był dotychczas karany mandatami ani skazany za jakiekolwiek przestępstwa drogowe.
Mimo wcześniejszej czystej kartoteki kierowcy, brawurowa jazda w strefie ograniczenia prędkości doprowadziła do niewyobrażalnego dramatu. Cała sprawa wstrząsnęła nie tylko mieszkańcami Krakowa, ale również opinią publiczną w całym kraju.