Dziennikarz TVN24 zapytał Antoniego Macierewicza o to, jak poszedł mu egzamin teoretyczny na prawo jazdy. Polityk PiS znalazł ciekawą wymówkę, dlaczego oblał teorię, co widać na wideo.
Tak Antoni Macierewicz tłumaczy się, dlaczego oblał egzamin teoretyczny na prawo jazdy [wideo]
Antoni Macierewicz niedawno zasłynął z tego, że oblał egzamin teoretyczny na prawo jazdy: Antoni Macierewicz oblał egzamin na prawo jazdy. Nie zdążył nawet wsiąść do samochodu.
Teraz dziennikarz TVN24, Radomir Wit, zapytał polityka PiS o to, jak poszedł mu egzamin teoretyczny na prawo jazdy, a Antoni Macierewicz robił dobrą minę do złej gry. Polityk znalazł ciekawe wytłumaczenie na to, dlaczego go oblał.
Jeżeli chodzi o ten egzamin - bardzo ważny, bardzo interesujący - daje on bardzo wielkie i istotne informacje i istotną wiedzę. Bardzo chętnie będę go powtarzał
- powiedział, po czym zakończył rozmowę z dziennikarzem i uciekł.
Wideo z tej błyskotliwej wypowiedzi znalazło się na X "Szkła kontaktowego".
Kto z Was nie zdał teorii na prawo jazdy za pierwszym razem? @RadomirWit postanowił zapytać @Macierewicz_A jak poszedł egzamin. pic.twitter.com/Tdb681Kbig
— Szkło Kontaktowe TVN24 (@SzkKontaktowe) April 3, 2025
Wideo tłumaczącego się Antoniego Macierewicza rozbawiło internautów.
Czyżby dopiero teraz poznał przepisy ruchu drogowego?
Problem w tym, że tych istotnych informacji nie był w stanie sobie przyswoić i dlatego nie siądzie za kółkiem.
Ale prawko na samolot to by spokojnie zdał. TU 154M
- pisali na X.
To dlatego Antoni Macierewicz stracił prawo jazdy
Przypomnijmy, że w grudniu 2024 roku Antoni Macierewicz stracił prawo jazdy po serii wykroczeń drogowych takich jak rozmowa przez telefon podczas jazdy, czy wyprzedzanie na pasach oraz najeżdżanie na podwójną linię ciągłą: Szybki Antoni Macierewicz zaszalał na trasie. 51 punktów i kilka kafli kary. Polityk PiS za te wykroczenia został ukarany mandatami na łączną kwotę 1800 zł oraz 21 punktami karnymi.
AKPA
Zwolennik różnych teorii miał odzyskać prawo jazdy we wtorek 1 kwietnia, jednak to mu się nie udało. Co ciekawe, to było już jego drugie podejście, bo na pierwszy egzamin, który odbył się 18 marca, polityk nie dotarł.