Paula Karpowicz weszła na drogę, która dla wielu byłaby nie do przejścia. Wokalistka duetu Topky zrzuciła blisko 40 kilogramów, ale jak sama przyznaje, nie był to efekt "cudownej pigułki", a walki o przetrwanie. To, co widzimy na Instagramie, to tylko wierzchołek góry lodowej, pod którym kryje się ból, wyrzeczenia i diagnoza, która zmieniła wszystko.
Paula Karpowicz przeszła metamorfozę życia. Gwiazda Topky jest nie do poznania
Kiedyś kojarzyliśmy ją z feerią barw i scenicznym przepychem w grupie Top Girls, a później w duecie Topky. Dziś Paula Karpowicz serwuje nam zupełnie inną estetykę, która wprawiła fanów w osłupienie. Artystka pojawiła się na finale "Disco Scar", a zdjęcia nie pozostawiają złudzeń – Paula Karpowicz schudła 40 kg i wygląda jak zupełnie nowa osoba.
Ta stylizacja to absolutne przeciwieństwo jej dawnych, pstrokatych kreacji koncertowych. Wokalistka postawiła na klasyczną czarny gorset, który bezlitośnie podkreśla jej nową, osą talię, oraz czarne futro i beżowe kozaczki z klamrami. Choć fani widzą efekt "wow", za tym zdjęciem kryje się historia pełna łez i walki z własnym organizmem.
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
To nie tylko dieta. Walka z chorobą i bolesna diagnoza
Przemiana, którą przeszła wokalistka Topky jest imponująca. Jednak Paula Karpowicz nie zamierzała dłużej ukrywać, że jej ciało stało się jej więzieniem przez szalejący testosteron i kortyzol, który sięgał zenitu. Insulinooporność a odchudzanie to trudny temat, ale w przypadku Pauli doszły do tego poważne zaburzenia tarczycy i gospodarki hormonalnej, o czym opowiedziała portalowi ShowNews.pl
Tarczyca, testosteron, ja miałam bardzo rozjechane to wszystko. No i przede wszystkim wyszła ta insulinooporność. Mój kortyzol sięgał zenitu. Ja nie wiedziałam, dlaczego ja chudnę, a nadal mam brzuch.
W walce o zdrowie artystka sięgnęła po lek na cukrzycę typu 2 pod ścisłą kontrolą lekarza, co wywołało lawinę spekulacji. Gwiazda stanowczo ucina jednak plotki o "chodzeniu na skróty". Dla niej farmakologia była formą "ratowania siebie" przed metaboliczną zapaścią, a nie sposobem na szybki lans w bikini.
Ja to dostałam, nie żeby schudnąć, a żeby się ratować. […] Leki cudów nie zrobią. I to nie jest tak, jak wszyscy mówią, że weźmiesz zastrzyk i nagle budzisz się chuda.
AKPA
"Wszystko mi z d*py spada". Słodko-gorzki efekt zrzucenia 40 kilogramów
Metamorfoza Pauli Karpowicz to wynik katorżniczej pracy: regularnych treningów z trenerem trzy razy w tygodniu i restrykcyjnej diety, z której wyleciał cały nabiał. Gwiazda z typowym dla siebie pazurem odpowiada niedowiarkom, rzucając im wyzwanie: "weź i spróbuj".
Mnóstwo ludzi komentuje: "ozempic", wtedy odpisuję im: "weź i spróbuj". Jeśli myślisz, że weźmiesz i wstaniesz rano chudziutka, to się mylisz. To jest kawał ciężkiej pracy. Ozempic to jest jedna z kilku rzeczy, które trzeba zrobić. Ja ćwiczyłam trzy razy w tygodniu z trenerem. Wyrzuciłam też nabiał.
Jej zdjęcia w bikini robią w sieci furorę.
instagram.com/paulakarpowicz/
Niestety, odchudzona Paula Karpowicz musi mierzyć się z prozaicznym, choć kosztownym problemem. Choć na zdjęciach wygląda jak milion dolarów, jej portfel mocno odczuwa skutki tej zmiany, bo stara garderoba nadaje się już tylko do utylizacji. Wokalistka z rozbrajającą szczerością przyznaje, że bycie inspiracją dla innych kobiet ma swoją cenę – i to dosłownie.
Chudnięcie jest fajne, ale wydawanie kasy na mniejsze rzeczy już mniej. Wszystko mi z d*py spada.