Joanna Racewicz przeżywa niezwykle trudne chwile, które poruszyły tysiące jej obserwatorów. Znana dziennikarka podzieliła się w sieci osobistym wyznaniem o wyprowadzce swojego jedynego syna Igora. 18-latek w maju zdał maturę i wkracza w dorosłość. Gwiazda, która po tragicznej śmierci męża w Smoleńsku samotnie wychowywała chłopca, nie kryje dziś łez oraz poruszających emocji związanych z syndromem pustego gniazda.
- Igor ma 18 lat. W maju tego roku zdał maturę, a teraz zaczyna dorosłe życie
- Joanna Racewicz nagrała relację z samochodu, opisując pakowanie walizek i paczek
- Dziennikarka wychowywała syna samotnie po katastrofie smoleńskiej
- Chłopiec miał niespełna dwa lata, gdy w katastrofie smoleńskiej zginął jego ojciec, Paweł Janeczek
Joanna Racewicz o wyprowadzce syna
Joanna Racewicz opublikowała na swoim profilu na Instagramie poruszające nagranie prosto z samochodu. Dziennikarka z trudem powstrzymywała wzruszenie, opowiadając o przełomowym momencie w życiu swojej rodziny. Jej dom zapełnił się pakunkami, a syn spakował cały swój dotychczasowy dobytek.
Dla znanej prezenterki to wyjątkowo bolesne doświadczenie. Przez osiemnaście lat dziennikarka samotnie wychowywała syna, a teraz musi zmierzyć się z ciszą w domu po jego wyprowadzce. Gwiazda otwarcie opisała swoje uczucia w sieci.
"Nie sądziłam, że to jest takie trudne. Cały dom w walizkach, paczkach. To się naprawdę dzieje. Jutro ruszamy. Jutro zawożę mojego syna, a on zaczyna nowy etap życia - z daleka od domu, z daleka od rodzinnego gniazda. To gniazdo będzie puste" – wyznała Joanna Racewicz.
Samotne macierzyństwo po tragedii smoleńskiej
Joanna Racewicz przez osiemnaście lat dźwigała ciężar samotnego rodzicielstwa. Ich wspólne życie z synem naznaczyła niewyobrażalna tragedia, która wstrząsnęła całą Polską. Mąż dziennikarki, oficer Biura Ochrony Rządu Paweł Janeczek, który odpowiadał za bezpieczeństwo prezydenta Lecha Kaczyńskiego, zginął 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie lotniczej w Smoleńsku.
Gdy doszło do katastrofy prezydenckiego samolotu, niespełna dwuletni Igor został tylko z mamą, która musiała odnaleźć w sobie siłę, by zapewnić mu bezpieczne dzieciństwo. Dziennikarka przez lata łączyła wymagającą pracę w mediach z samotnym macierzyństwem, podkreślając, że syn był dla niej priorytetem. Karierę medialną zaczynała w latach 90. w Zamościu oraz na stażu w "Teleexpressie". Widzowie pamiętają ją także jako prowadzącą program "Panorama"" w TVP, a także z występów w TVN, Polsat News oraz audycji w Radiowej Jedynce.
instagram.com/joannaracewicz
Nowy etap w życiu dorosłego Igora
Igor w maju zdał egzamin dojrzałości. Wcześniej bawił się na studniówce, a teraz oficjalnie opuszcza rodzinne gniazdo, by rozpocząć samodzielne życie. Joanna Racewicz nie ukrywa, że czuje wielką dumę z tego, na jakiego człowieka wyrósł jej syn. Jednocześnie towarzyszy jej poczucie bezsilności oraz niepewność co do tego, jak odnajdzie się w nowej rzeczywistości bez syna.
Z jednej strony radość i ekscytacja, że cały 18-letni proces się zamyka, że daliśmy radę. Z drugiej strony kompletnie nie wiem, co dalej. Nie wiem, co dalej bez niego. Nie mam pojęcia, kiedy to zleciało, kiedy ten mały skrzat, którego nosiłam w chuście, wyrósł na dorosłego mężczyznę, który powiedział: jestem gotowy, mamo. Znowu duma pomieszana z poczuciem bezsilności, bo już go nie ochronię, bo nie będę jak matka kwoka albo orlica, która zasłania skrzydłami. Piękny moment i trudny
– powiedziała na nagraniu Joanna Racewicz.
Przed dumną mamą i jej dorosłym synem otwiera się zupełnie nowy rozdział. Choć rozłąka wyciska łzy, więź zbudowana przez lata wspólnego pokonywania przeciwności losu z pewnością przetrwa każdą odległość.