Piotr W. znalazł się w centrum potężnego skandalu po piątkowych wydarzeniach przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie. Mężczyzna usłyszał poważne zarzuty dotyczące ataku na interweniującą policjantkę, która z urazem głowy trafiła do szpitala. Przesłuchanie w prokuraturze miało dramatyczny finał – w sobotni wieczór podejrzany nagle zasłabł, a ratownicy pilnie przewieźli go karetką pogotowia do szpitala.
- Policja zatrzymała Piotra W. przy ulicy Marszałkowskiej podczas zgromadzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym
- Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące napaści na funkcjonariusza i naruszenia jego nietykalności
- W trakcie przeszukania funkcjonariusze znaleźli przy zatrzymanym nóż
- Prokuratura skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na okres jednego miesiąca
Okoliczności zatrzymania Piotra W. i zarzut ataku na funkcjonariuszkę
Piotr W. został zatrzymany w piątek, 16 października 2026 roku, przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie. Policjanci pilnowali tam porządku podczas zgromadzenia przed Trybunałem Konstytucyjnym. Według relacji policji mężczyzna zaatakował interweniującą funkcjonariuszkę, która doznała urazu głowy i trafiła do szpitala. Podczas przeszukania mundurowi znaleźli przy zatrzymanym nóż. Wcześniej opisywaliśmy już, jak wyglądał atak na policjantkę pod Trybunałem Konstytucyjnym, gdzie ranna została mundurowa pilnująca bezpieczeństwa. W sobotę wieczorem podejrzany usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności i wywierania wpływu na funkcjonariusza.
Wiki Commons
Dwie wersje wydarzeń na Marszałkowskiej i polityczna burza
Wokół policyjnej interwencji natychmiast wybuchł potężny spór, w który zaangażowali się czołowi politycy. Już w piątek wieczorem przed komendą policji pojawili się prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oraz parlamentarzyści tej partii. Podjęli między innymi interwencję poselską. Poseł Marek Suski, powołując się na relacje świadków, oświadczył, że Piotr W. miał być podduszany przez policjantów i stracić przytomność w trakcie akcji.
W odpowiedzi Komenda Stołeczna Policji udostępniła w serwisie X nagranie z kamery nasobnej funkcjonariusza dokumentujące przebieg zatrzymania. Służby stanowczo odrzuciły również medialne zarzuty dotyczące blokowania kontaktu z obrońcą.
Policja nie blokowała, ani nie uniemożliwia kontaktu zatrzymanego z adwokatem! Wbrew twierdzeniom rozpowszechnianym w mediach społecznościowych i części publikacji medialnych, zatrzymany mężczyzna od samego początku odmawiał kontaktu z adwokatem lub pełnomocnikiem prawnym. Decyzja w tym zakresie została przez niego podjęta dopiero teraz. Od chwili zatrzymania odmawiał on także podania swoich danych osobowych
Do incydentu odniósł się także minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, który nie pozostawił wątpliwości co do stanowiska resortu.
Każdy, kto atakuje lub znieważa policjanta, będzie za to odpowiadał. Z całą surowością prawa. Bez wyjątków. Bez taryfy ulgowej
? Publikujemy nagranie z interwencji przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie z piątku 16 października.
Nagranie pochodzi z kamery nasobnej jednego z interweniujących policjantów i pokazuje przebieg zdarzenia.
Od samego początku mężczyzna stawiał opór – zarówno bierny, jak i czynny. Nie wykonywał poleceń policjantów, odmawiał podania swoich danych osobowych i okazania dokumentu tożsamości. Próbował uciec, biegnąc w kierunku budynku przy ul. Marszałkowskiej, w którym chciał się ukryć.
W trakcie zatrzymania naruszył nietykalność cielesną interweniującej policjantki. Funkcjonariuszka doznała obrażeń wymagających udzielenia pomocy medycznej. Została przewieziona do szpitala.
Należy również zwrócić uwagę na reakcję osób obecnych na miejscu w budynku przy ulicy Marszałkowskiej, które swoim zachowaniem wyraźnie utrudniają prowadzenie interwencji przez funkcjonariuszy, nie reagując na polecenia zachowania odpowiedniej odległości i potęgując swoją postawą poczucie zagrożenia.
Publikowane nagranie pozwala zapoznać się opinii publicznej z przebiegiem interwencji, zamiast opierać jej ocenę wyłącznie relacjach i komentarzach, z których część może mieć na celu celowe rozpowszechnianie dezinformacji w tej sprawie.
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) October 17, 2026
Zasłabnięcie w prokuraturze i wniosek o tymczasowy areszt
Piotr W. odmówił składania wyjaśnień podczas sobotnich czynności procesowych w prokuraturze. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, podejrzany ograniczył się do złożenia oświadczenia.
Oczywiście podejrzany nie przyznał się do zarzucanych czynów, odmówił składania wyjaśnień, złożył obszerne oświadczenie do protokołu co do tego, jak z jego perspektywy przebiegały poszczególne czynności z nim przeprowadzane
Gdy podejrzany usłyszał informację o planowanym skierowaniu wniosku o tymczasowe aresztowanie, nagle zasłabł i musiał jechać karetką do szpitala. Prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia wniosek o areszt na jeden miesiąc. Śledczy argumentują go obawą przed ukrywaniem się podejrzanego oraz koniecznością przeprowadzenia badań sądowo-psychiatrycznych.
Głos w sprawie zabrał również premier Donald Tusk. Szef rządu napisał w mediach społecznościowych, że Karol Nawrocki i prezes PiS ponoszą polityczną odpowiedzialność za wzrost agresji. Dodał, że mężczyzna z nożem w kieszeni zaatakował policjantkę pilnującą porządku przed siedzibą TK.