Cała Polska pogrążyła się w żałobie po tragicznej śmierci majora Macieja "Slaba" Krakowiana, bohatera i jednego z najlepszych pilotów F-16. W tym trudnym czasie posłanka Lewicy Anna Maria-Żukowska chciała złożyć kondolencje, ale jej wpis wywołał prawdziwą furię. Wszystko przez jedno słowo, które nigdy nie powinno paść.
Posłanka Anna Maria Żukowska chciała dobrze, wyszło jak zawsze. Jedno słowo rozpętało piekło
28 sierpnia 2025 roku miał być świętem lotnictwa. Zmienił się w dzień narodowej tragedii: Zginął Maciej "Slab" Krakowian. Ostatnie sekundy lotu mrożą krew w żyłach. Gdy spływały oficjalne kondolencje od najważniejszych osób w państwie, posłanka Lewicy Anna Maria-Żukowska postanowiła podzielić się swoją refleksją na platformie X.
Wpis miał być zapewne wyrazem współczucia i hołdem dla poświęcenia pilota. Jednak jedno zdanie zniweczyło cały przekaz i zamieniło go w PR-ową katastrofę.
Maszyna, to maszyna. Ale wykształcenie pilota F-16 to minimum 10 lat. Pilot raczej nie podjął próby katapultowania. Według ekspertów, starał się zrobić wszystko by ocalić maszynę i ew. obiekty na ziemi. Żal faceta. Spoczywaj w pokoju. Kondolencje dla rodziny pilota.
x.com/AM_Zukowska
Wpis mógłby przejść bez echa, gdyby nie jedno, z pozoru niewinne, zdanie:
Żal faceta.
Sformułowanie to, w kontekście śmierci bohatera w służbie ojczyźnie, zostało odebrane jako trywialne, pozbawione szacunku i rażąco niestosowne.
facebook.com/ImprezyLotniczePL
Lawina krytyki zalała posłankę. "Szacunku!"
Reakcja była błyskawiczna i bezlitosna. Internet dosłownie zapłonął, a na posłankę wylała się fala krytyki nie tylko od politycznych przeciwników, ale i koalicjantów. Podczas gdy marszałek Sejmu Szymon Hołownia pisał o zmarłym w samych superlatywach [Katastrofa F-16 i słowa Hołowni. W tle osobisty wątek, o którym mało kto pamięta], posłanka Żukowska użyła kolokwialnego określenia, które wielu uznało za brak szacunku.
Głos zabrał m.in. poseł Koalicji Obywatelskiej Marcin Józefaciuk, który w punkt wypunktował niestosowność użytego słowa.
Faceta? Serio – facet? Słowo facet, dziś będące potocznym synonimem mężczyzny, dawniej miało wydźwięk deprecjonujący – osoby określanej w taki sposób nie można było traktować poważnie.
Jeszcze dosadniej zareagował znany historyk i poseł Bogusław Wołoszański. Jego krótki, ale niezwykle wymowny komentarz odbił się szerokim echem.
Posłanko, żołnierza. Szacunku!
W sieci zawrzało. Użytkownicy mediów społecznościowych zarzucali posłance brak empatii i wyczucia, podkreślając, że major Krakowian był oficerem Wojska Polskiego, a nie anonimowym "facetem".