Tuż przed śmiercią powiedział tylko dwa słowa. Ujawniono ostatnie nagranie z F-16

Tuż przed śmiercią powiedział tylko dwa słowa. Ujawniono ostatnie nagranie z F-16

Tuż przed śmiercią powiedział tylko dwa słowa. Ujawniono ostatnie nagranie z F-16

instagram.com/slab_twindad

Tragiczna katastrofa myśliwca F-16 podczas przygotowań do Air Show w Radomiu wstrząsnęła całą Polską. Za sterami maszyny siedział jeden z najlepszych polskich pilotów, mjr Maciej "Slab" Krakowian. Choć okoliczności wypadku bada prokuratura, to właśnie jego ostatnie słowa, wypowiedziane przez radio na chwilę przed tragedią, nadają tej historii wymiar głęboko ludzkiej opowieści o pasji silniejszej niż strach.

Reklama

Ostatnie słowa majora Krakowiana przed katastrofą

"Hucy, ale kochom". To był jego ostatni komunikat. Dwa słowa rzucone w eter, które dziś mrożą krew w żyłach, a jednocześnie są najpiękniejszym wyznaniem miłości do latania. Gdy major Maciej Krakowian wchodził w strefę pokazu, przez radio popłynęło krótkie, ale niezwykle wymowne zdanie wypowiedziane w gwarze.

Wlatując w strefę pokazu, powiedział przez radio — "hucy, ale kochom"

— wspominali jego przyjaciele z Aeroklubu Nowy Targ. W swoim poruszającym wpisie wyjaśnili, że te słowa miały dla nich szczególne znaczenie:

Ogarnęła nas fala ciepła, bo to dla niego wymyśliliśmy to hasło. Dla efa i Slaba.

Swój hołd zakończyli przejmującymi słowami:

F16 Tiger Demo Team huceliście nam w głowach, a dziś robicie to w naszych sercach. Majorze, blue sky.

"Huczy, ale kocham" – te dwa słowa na zawsze pozostaną symbolem człowieka, dla którego niebo było wszystkim.

Maciej "slab" Krakowian w czasie lotu f-16 instagram.com/slab_twindad

Tragedia w Radomiu. Co wydarzyło się podczas prób do Air Show?

Czwartkowy wieczór nad Radomiem miał być zapowiedzią wielkiego lotniczego święta. Zamiast tego, o godzinie 19:30, niebo stało się niemym świadkiem tragedii. Podczas treningu przed pokazami Air Show Radom 2025, myśliwiec F-16 pilotowany przez majora Macieja "Slaba" Krakowiana, lidera elitarnego F-16 Tiger Demo Team Poland, runął na ziemię.

Pilot do ostatniej sekundy walczył, by wyprowadzić maszynę z niebezpiecznej sytuacji. Nie zdążył się katapultować. Teraz zagadkę jego ostatnich sekund życia spróbują rozwikłać śledczy.

Co było przyczyną katastrofy F-16? Śledczy badają każdy szczegół

Na miejscu tragedii pracuje armia 14 prokuratorów z Warszawy i Lublina, którzy przeczesują ogromny, 20-hektarowy teren w poszukiwaniu odpowiedzi. Kluczem do rozwiązania zagadki ma być odnaleziona czarna skrzynka. Śledztwo toczy się w trzech kierunkach: badany jest wątek techniczny, czyli sprawność maszyny, czynnik ludzki oraz kwestie logistyczne i serwisowe. Każdy detal jest analizowany, by zrozumieć, co doprowadziło do dramatu.

"Wybitny pilot i wyjątkowy człowiek". Kim był mjr Maciej "Slab" Krakowian?

"Slab" nie był po prostu pilotem. Był wirtuozem, jednym z tych, którzy urodzili się, by latać. To strata, której polskie lotnictwo wojskowe nie odrobi przez lata. Swoje skrzydła rozwijał w legendarnej "Szkole Orląt" w Dęblinie, a szlify zdobywał w prestiżowej Akademii Sił Powietrznych USA w Colorado Springs. Uczestniczył w misjach międzynarodowych i był absolutną elitą Sił Powietrznych.

Zaledwie kilkanaście godzin przed tragedią, na konferencji prasowej, z dumą mówił o swojej misji:

Jako pilot i lider F-16 Tiger Demo Team mam wyjątkową możliwość reprezentować polskie siły powietrzne, a państwu pokazać charakterystykę naszej służby z perspektywy kokpitu F-16

Jednak za mundurem i hełmem krył się przede wszystkim kochający mąż i ojciec dwóch synów bliźniaków.

Tak bardzo kochał swoją rodzinę

— wspominała go poruszona Ida Nowakowska.

Maciej Slab Krakowian z żoną instagram.com/abriabricot/

Polska w żałobie. Poruszające pożegnania i hołd dla bohatera

Katastrofa F-16 w Radomiu zatrzymała całą Polskę. W obliczu tragedii odwołano pokazy Air Show, a zewsząd płyną kondolencje dla rodziny i całej lotniczej braci. Szczególnie poruszający hołd oddali mu koledzy po fachu, cytując słowa "Marszu Lotników", które nabrały przerażająco dosłownego znaczenia:

A jeśli z nas Ktoś legnie wśród szaleńczych jazd, czerwieńszy będzie kwadrat, Nasz lotniczy znak...

Major Krakowian odszedł na swoich warunkach – za sterami maszyny, którą kochał, z niebem nad głową. A jego ostatnie słowa, "Hucy, ale kochom", na zawsze pozostaną echem pasji tak wielkiej, że była silniejsza niż strach przed śmiercią. Symbolem człowieka, który do samego końca był wierny swojej największej miłości.

Zginął Maciej "Slab" Krakowian. Ostatnie sekundy lotu mrożą krew w żyłach [wideo]
Źródło: instagram.com/slab_twindad
Reklama
Reklama