W sieci zawrzało! Gdy Marta Nawrocka stała się obiektem bezpardonowych ataków po swoim debiucie w TVN24, do akcji wkroczyła Krystyna Pawłowicz. Była Sędzia Trybunału Konstytucyjnego odpaliła prawdziwą medialną bombę i bezwzględnie rozliczyła się z hejterami. W ruch poszły mocne słowa i nazwiska, które od dawna rozpalają polską scenę polityczną.
Krystyna Pawłowicz uderza w "lewactwo". Te słowa niosą się po sieci
To nie była zwykła opinia, to był frontalny atak na krytyków potencjalnej Pierwszej Damy. Krystyna Pawłowicz nie wytrzymała fali hejtu, która wylała się na żonę Karola Nawrockiego i postanowiła w swoim stylu "wyjaśnić" oponentów.
Na platformie X (dawnym Twitterze) opublikowała wpis, w którym bezlitośnie wypunktowała hipokryzję środowisk lewicowych. Pawłowicz zwróciła uwagę na fakt, który umknął wielu komentującym: Marta Nawrocka to nie tylko "żona przy mężu", ale kobieta z krwi i kości, matka trójki dzieci, posiadająca własny dorobek w niebezpiecznym zawodzie. Była sędzia zestawiła tę postawę z wulgarnym językiem ulicznych protestów, bezpośrednio uderzając w ikony Strajku Kobiet.
A ta skromna pani, ceniąca życie, rodzinę, mająca dorobek w niebezpiecznym zawodzie, która wychowała 3 dzieci wg lewactwa "nie powinna się odzywać". Nie umie z "wdziękiem" używać języka ich ulicznej kultury. No, nie umie rzucić "mięsem", jak ich Augustynek czy Lempart.
Wpis ten lotem błyskawicy obiegł media społecznościowe.
A ta skromna pani,ceniąca życie,rodzinę,mająca dorobek w niebezpiecznym zawodzie,która wychowała 3 dzieci wg lewactwa”nie powinna się odzywać”
Nie umie z”wdziękiem”używać języka ich ulicznej kultury.
No,nie umie rzucić”mięsem”,jak ich Augustynek czy Lempart.”Brzydko mówi”. pic.twitter.com/AY6uWPZs0q— Krystyna Pawłowicz (@KrystPawlowicz) February 22, 2026
Co wywołało furię sędzi? Kulisy wywiadu w TVN24 i burza o in vitro
Iskrą, która podpaliła lont, był głośny wywiad w TVN24. Marta Nawrocka usiadła naprzeciwko Joanny Kryńskiej i poruszyła trudny temat, jakim jest in vitro. Jednak to nie merytoryka, a emocje stały się pożywką dla hejterów. Widoczne zdenerwowanie Nawrockiej, drżący głos i brak medialnego cwaniactwa zostały bezlitośnie wykorzystane przez jej przeciwników.
To właśnie ten atak na ludzką wrażliwość i stres wywołał furię sędzi TK. Pawłowicz broni prawa do bycia sobą, podkreślając, że Nawrocka "nie umie rzucać mięsem" – co w jej oczach jest zaletą, a nie wadą. Co ciekawe, nawet dziennikarki TVN24 stanęły na wysokości zadania. Arleta Zalewska publicznie odcięła się od hejtu, doceniając odwagę gościni.
Dobrze, że ten wywiad tak się poniósł. I wywołał tyle dyskusji. I tu wyraźnie oddzielam ocenę i krytykę od hejtu i obrażania. Niezwykle doceniam pracę i konsekwencję Asi Kryńskiej. Doceniam też, że Pierwsza Dama zgodziła się na wywiad w TVN24.
Głos zabrała też sama prowadząca, Joanna Kryńska, która na Instagramie podkreśliła:
Kobiety zawsze powinny rozmawiać, mam nadzieję, że to się nie zmieni. A z hejtem jak widać jest jeszcze dużo do zrobienia.